Emeryt wygrał z ZUS w sądzie. To nadzieja dla blisko 200 tys. Polaków w podobnej sytuacji
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Historia pana Andrzeja z Jaworzna pokazuje, że walka z decyzją ZUS może zakończyć się sukcesem nawet po wielu latach. Spór o wysokość emerytury trwał niemal dwie dekady, a jego finał może okazać się ważny nie tylko dla samego emeryta, ale również dla setek tysięcy innych osób pobierających świadczenia.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zaczęło się od pracy w Polsce i na Węgrzech

Pan Andrzej przez lata pracował jako górnik w Jaworznie. Później wyjechał na Węgry, gdzie również był zatrudniony w kopalni. Łącznie poza Polską przepracował około 25 lat.

W 2007 roku rozpoczął starania o uzyskanie emerytury górniczej. Początkowo nic nie wskazywało na to, że sprawa zamieni się w wieloletnią batalię sądową. Problemy pojawiły się jednak po zmianach w przepisach emerytalnych, które weszły w życie kilka lat później.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zmiana przepisów obniżyła wysokość emerytury

Kluczowy okazał się rok 2012. Wówczas zmieniono zasady obliczania części świadczeń emerytalnych. W praktyce oznaczało to, że od zgromadzonego kapitału emerytalnego zaczęto odejmować kwoty wcześniej wypłaconych świadczeń.

W przypadku pana Andrzeja przełożyło się to na niższą emeryturę. Emeryt uznał, że zastosowane wobec niego zasady są niesprawiedliwe i postanowił walczyć o swoje prawa przed sądem.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Postępowania ciągnęły się przez wiele lat. Ostatecznie przełom nastąpił po orzeczeniach sądowych oraz stanowisku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że takie rozwiązania mogą naruszać zasadę zaufania obywatela do państwa.

Prawomocny wyrok i wyrównanie świadczenia

Sprawa zakończyła się dopiero wiosną 2025 roku. Sądy przyznały rację emerytowi i uznały, że jego świadczenie zostało obliczone na niekorzystnych zasadach.

W efekcie pan Andrzej otrzymał około 18 tys. zł wyrównania. Ponadto jego emerytura została ponownie przeliczona bez stosowania zakwestionowanego mechanizmu pomniejszania kapitału emerytalnego.

To oznacza nie tylko jednorazową wypłatę zaległych pieniędzy, ale również wyższe świadczenie wypłacane co miesiąc.

Ważny sygnał dla innych emerytów

Eksperci zwracają uwagę, że sprawa może mieć znacznie szersze konsekwencje. Dotyczy przede wszystkim osób, które najpierw korzystały z wcześniejszej emerytury, a następnie przeszły na emeryturę powszechną.

W wielu takich przypadkach ZUS pomniejszał podstawę obliczenia nowego świadczenia o kwoty wcześniej wypłaconych emerytur. To właśnie ten mechanizm był przedmiotem licznych sporów sądowych.

Według szacunków problem może dotyczyć nawet około 200 tysięcy emerytów. Osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji, mogą sprawdzić swoją dokumentację emerytalną i rozważyć złożenie wniosku o ponowne przeliczenie świadczenia. W części przypadków konieczne może być również dochodzenie swoich praw przed sądem.

Dla wielu seniorów wyrok w sprawie pana Andrzeja jest sygnałem, że nawet wieloletni spór z instytucją państwową nie musi być z góry przegrany.