To nie jest wynik, który można łatwo zbyć wzruszeniem ramion. W najnowszym sondażu SW Research dla „Wprost” to właśnie Barbara Nowacka została wskazana jako najgorzej oceniana minister w rządzie Donalda Tuska. Co równie wymowne, ogromna grupa badanych w ogóle nie potrafiła wskazać żadnego nazwiska.
Barbara Nowacka na czele niechlubnego zestawienia
Według badania 10,3 proc. respondentów wskazało Barbarę Nowacką jako najgorszą minister w obecnym rządzie. To jedyny wynik, który przebił granicę 10 proc., a więc dał szefowej MEN wyraźną przewagę nad resztą stawki. Na drugim miejscu znaleźli się ex aequo Radosław Sikorski i Waldemar Żurek, którzy uzyskali po 6,9 proc. wskazań. Trzecie miejsce zajęła Paulina Hennig-Kloska z wynikiem 5,9 proc.
Dalsze miejsca w rankingu zajęli Jolanta Sobierańska-Grenda z wynikiem 5,1 proc. oraz Władysław Kosiniak-Kamysz, którego wskazało 4,5 proc. ankietowanych. W pierwszej dziesiątce znaleźli się też Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Andrzej Domański, Marcin Kierwiński, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Miłosz Motyka.
Jeszcze mocniej wybrzmiewa coś innego
W tym sondażu jest jednak liczba, która może mówić o nastrojach równie dużo, jak samo pierwsze miejsce Nowackiej. 34,3 proc. badanych nie potrafiło wskazać nazwiska najgorszego ministra. To blisko co trzeci respondent. Taki wynik można czytać jako sygnał rozproszonej odpowiedzialności, słabej rozpoznawalności części ministrów albo zwykłego znużenia polityką. Jedno jest pewne – to nie jest dla rządu komfortowy obraz.
Badanie SW Research dla „Wprost” zostało zrealizowane 24 i 25 marca 2026 roku metodą wywiadów online na panelu SW Panel. Pracownia przeprowadziła 811 wywiadów na reprezentatywnej próbie Polek i Polaków powyżej 18. roku życia.
To kolejny zły sygnał dla Donalda Tuska
Ten sondaż pojawia się w momencie, gdy rząd i sam premier i tak mierzą się z wyraźnym problemem wizerunkowym. W połowie marca opublikowano badanie IBRiS dla Onetu, w którym 60,3 proc. ankietowanych negatywnie oceniło działalność Donalda Tuska, a 38,2 proc. wystawiło mu ocenę pozytywną. To pokazuje, że kłopot nie dotyczy wyłącznie poszczególnych ministrów, ale szerzej – całego obozu rządzącego.
W praktyce taki wynik dla Barbary Nowackiej może szybko stać się politycznym obciążeniem. Zwłaszcza że od kilku dni wracają spekulacje o możliwej rekonstrukcji rządu, a resort edukacji regularnie znajduje się w centrum sporów i emocji. Sam sondaż nie przesądza jeszcze o żadnych ruchach personalnych, ale pokazuje, gdzie dziś najmocniej koncentruje się społeczna krytyka. To już nie są pojedyncze zgrzyty. To sygnał, którego w rządzie trudno nie zauważyć.
