Karla Homolka i Paul Bernardo to kanadyjskie małżeństwo, które przez lata uchodziło za „idealną parę” – młodzi, atrakcyjni, lubiani, z szerokim gronem znajomych. Właśnie stąd wzięło się ich medialne określenie „Ken i Barbie”. Za tym wizerunkiem kryła się jednak druga, przerażająca twarz: sprawcy brutalnych przestępstw seksualnych i zabójstw.
„Idealne małżeństwo”, które skrywało zbrodnie
Pobrali się w 1991 roku i długo nikt z otoczenia nie podejrzewał, jaką tajemnicę skrywają. Według relacji dotyczących sprawy, wszystko zaczęło się od tragedii w rodzinie Homolki – ofiarą padła 15-letnia siostra Karli, Tammy. Po tej zbrodni para przez pewien czas pozostawała poza kręgiem podejrzanych, m.in. z uwagi na brak oczywistego motywu i rodzinny kontekst sprawy.
- Zobacz także: Przez 3 miesiące karmili prosiaka, ale ten nie tył. Zamontowali kamerę i wtedy poznali straszną prawdę
Kolejne ofiary i śledztwo
Z czasem śledczy zaczęli łączyć Bernardo i Homolkę z następnymi przestępstwami. Ostatecznie zostali zatrzymani i oskarżeni m.in. o kolejne zabójstwa, a w sprawie pojawiały się też zarzuty dotyczące licznych gwałtów przypisywanych Bernardowi.
Proces i kontrowersyjny układ
W trakcie procesu (w latach 90.) Karla Homolka przedstawiała się jako osoba zastraszona i podporządkowana mężowi – twierdziła, że działała pod presją i ze strachu. Prokuratura zawarła z nią ugodę, w ramach której otrzymała 12 lat więzienia za udział w trzech zabójstwach. Ten wyrok wywołał w Kanadzie ogromne oburzenie społeczne, bo wielu uznało go za rażąco niski w porównaniu do wagi czynów. Paul Bernardo został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności.
Nagrania, które zmieniły odbiór sprawy
Później na jaw wyszły materiały wideo dokumentujące przestępstwa. Według doniesień, nagrania podważyły wersję Homolki o przymusie i wskazywały, że jej udział był świadomy i aktywny. To sprawiło, że jeszcze częściej zadawano pytanie, kto w tej relacji był inicjatorem, a kto współsprawcą – i czy w ogóle da się tu mówić o klasycznym układzie „ofiara–oprawca”.
Co stało się później
Karla Homolka wyszła na wolność w 2005 roku po odbyciu zasądzonej kary. Z doniesień medialnych wynika, że później próbowała ułożyć sobie życie na nowo – ponownie wyszła za mąż i miała dzieci. Sprawa do dziś pozostaje jedną z najbardziej wstrząsających w historii kanadyjskiej kryminalistyki, także ze względu na kontrowersje wokół ugody i ocenę roli Homolki.
