Kaczorowska i Rogacewicz nawet roku razem nie byli, a tu takie wieści. Wszyscy podejrzewali, że tak to się skończy
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W piątek publiczny nadawca ogłosił, że Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz poprowadzą walentynkowe wydarzenie. To właśnie ten komunikat zamknął sprawę i uciął spekulacje, które narastały od jakiegoś czasu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

TVP zapowiedziała koncert pod hasłem „Tańczmy jak na miłość gra” jako muzyczno-taneczną opowieść o uczuciach, od pierwszego spojrzenia po dojrzałą miłość. Najważniejsze jest jednak to, że nazwiska prowadzących pojawiły się wprost.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Koncert walentynkowy ‘Tańczmy jak na miłość gra’. Muzyczno-taneczna opowieść o miłości od pierwszego spojrzenia, przez flirt i namiętność, aż po dojrzałe uczucie! Koncert poprowadzą Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz!”

Od plotek do oficjalnych wieści. Dlaczego ludzie „podejrzewali, że tak to się skończy”

W tle od miesięcy przewijały się doniesienia o tym, że Kaczorowska mocno zmienia swoje życie. W tekście przypomniano, że zaczęło się od wyjazdu do Tajlandii i pracy przy programie „Królowa przetrwania”, a później przyszły kolejne zwroty, także w życiu prywatnym.

Po powrocie do kraju Kaczorowska rozstała się z mężem. Z czasem zaczęła być widywana z Rogacewiczem, ale długo nie potwierdzali, że są razem.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska: „Taniec z gwiazdami” i moment, gdy przestali udawać

Według opisu to właśnie podczas trwania „Tańca z gwiazdami”, gdzie mieli występować jako para taneczna, w końcu potwierdzili, że są parą również prywatnie. Po głośnym odpadnięciu z programu Kaczorowska miała ogłosić, że z Marcinem nadal będą tańczyć, ale „na własnych zasadach”.

Ten wątek wrócił później w praktyce. Zaczęli mówić o przygotowaniach do obwoźnego spektaklu tanecznego, intensywnych treningach, a pod koniec stycznia zapowiedzieli jeszcze „tajemniczy projekt”. I wtedy ruszyła kolejna fala plotek.

„Trafiło na Woronicza”. Nowy projekt i spekulacje o zmianie stacji

Gdy pojawiły się informacje, że duet może dostać pracę w TVP, przez chwilę były to tylko pogłoski. Teraz publiczny komunikat sprawił, że temat przestał być domysłem.

W samym tekście pojawia się też interpretacja, że część ludzi od dawna zakładała, iż po rozstaniu z tanecznym formatem Kaczorowska będzie szukać kolejnych ofert i nowego źródła zawodowej stabilizacji. Tym razem kierunek okazał się jednoznaczny.

Edward Miszczak komentuje zmiany. „Nie chciała mojej porady”

W artykule przywołano również słowa Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego Polsatu, który odniósł się do zmian w życiu Kaczorowskiej i jej decyzji o nowej drodze.

„Ona zadecydowała, że chce trochę zmienić swoje życie. Bolałem nad tym, ale nie chciała mojej porady ani ja nie chciałem jej przeszkadzać. Bardzo się cieszę, będę jej kibicował. To fajnie, że ktoś po ‘Tańcu z gwiazdami’ dostaje takie oferty, jak ona w innej telewizji. Będzie uniwersalną postacią na rynku. Nie chce się wiązać z jedną stacją. Tak wybrała.”

To wypowiedź, która domyka narrację: Kaczorowska ma iść swoją drogą, bez przywiązywania się do jednej anteny, a wspólny projekt z Rogacewiczem ma być kolejnym krokiem w tym kierunku.