Przez wielu widzów został zapamiętany jako „Kobra” z filmu „Młode wilki”. Później zniknął z pierwszego planu, a jego życie potoczyło się dramatycznie. Dopiero teraz wyszło na jaw, że Tomasz Preniasz-Struś zmarł 12 marca 2025 roku. Informację o dacie śmierci potwierdza serwis FilmPolski.pl.
- Czytaj też: Donald Tusk oceniony przez Polaków. Nowy sondaż nie pozostawia złudzeń
- Zobacz także: Konstytucjonaliści o „planie B” rządu ws. SAFE. Czy rząd łamie konstytucję po wecie Nawrockiego?
Tomasz Preniasz-Struś nie żyje. Informacja pojawiła się po roku
W piątek, 13 marca 2026 roku, media obiegła wiadomość o śmierci aktora znanego z filmów i seriali lat 90. i początku XXI wieku. Jak wynika z wpisu w bazie FilmPolski.pl, Tomasz Preniasz-Struś urodził się 22 października 1969 roku w Gliwicach i zmarł 12 marca 2025 roku. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym Południowym w Antoninowie pod Warszawą.
Na ten moment nie podano oficjalnie przyczyny śmierci. Tę informację powtarzają też media, które opisały sprawę po ujawnieniu danych w filmowej bazie.
„Kobra” z filmu „Młode wilki” dał mu rozpoznawalność
Największą rozpoznawalność przyniosła mu rola „Kobry” w filmie „Młode wilki” oraz w kontynuacji „Młode wilki 1/2”. To właśnie ten tytuł sprawił, że jego twarz zapamiętało wielu widzów kina sensacyjnego lat 90. FilmPolski.pl potwierdza jego udział w obu produkcjach, a katalog filmu wskazuje, że pierwsza część miała premierę w 1996 roku.
Po sukcesie filmu Tomasz Preniasz-Struś pojawiał się także w innych produkcjach. W jego filmografii znajdują się między innymi „Ekstradycja 2”, „Dom”, „Boża podszewka”, „Złotopolscy”, „Na Wspólnej” czy „Daleko od noszy”. FilmPolski.pl odnotowuje również, że był absolwentem Wydziału Aktorskiego PWST w Warszawie, a w latach 1992-1993 występował w Teatrze Polskim w Warszawie.
Po latach kariera przygasła, a życie prywatne naznaczył dramat
Historia aktora od dawna była opisywana jako jedna z najbardziej dramatycznych wśród osób kojarzonych z kinem lat 90. W 2008 roku media informowały, że Tomasz Preniasz-Struś opuścił więzienie po sprawie związanej ze śmiercią jego matki. W relacjach prasowych przypominano, że sąd brał pod uwagę jego chorobę alkoholową i stan niepoczytalności. Takie informacje pojawiały się wcześniej m.in. w tekstach Plejady, a dziś wracają w materiałach wspominających aktora po jego śmierci.
W ostatnich latach Tomasz Preniasz-Struś pozostawał poza głównym obiegiem medialnym. Dostawał mniejsze role, a jego nazwisko coraz rzadziej pojawiało się w przestrzeni publicznej. Dlatego wiadomość o jego śmierci dla wielu osób była dużym zaskoczeniem.
Odszedł z dala od blasku dawnych lat
Dla części widzów Tomasz Preniasz-Struś już na zawsze pozostanie jednym z aktorów kojarzonych z klimatem „Młodych wilków”, filmu, który dla całego pokolenia stał się symbolem lat 90. i polskiego kina sensacyjnego. Choć później jego życie potoczyło się bardzo ciężko, to właśnie ta rola sprawiła, że zapisał się w pamięci widzów. Potwierdzone dziś informacje pokazują, że zmarł dokładnie rok przed ujawnieniem tej wiadomości opinii publicznej.
