Anna Dymna pojawiła się w podcaście prowadzonym przez Kubę Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Rozmowa szybko zeszła na działalność fundacji aktorki i projekt, który – jak sama przyznała – jest dla niej wyjątkowo ważny. Chodzi o budowę specjalnego ośrodka wytchnieniowego w Lubiatowie.
- Czytaj też: Sąsiedzi Łatwoganga przerwali milczenie. Taka naprawdę jest Doda. Opisali jej zachowanie
Anna Dymna mówiła o rodzicach, którzy od lat nie odpoczęli ani jednego dnia
Podczas rozmowy aktorka opowiadała o codzienności rodzin osób z niepełnosprawnościami. Jak podkreśliła, wielu rodziców od kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat żyje w ciągłym czuwaniu, praktycznie bez chwili tylko dla siebie.
„Znam ludzi, którzy przez dwadzieścia parę lat nie przeżyli ani jednej nocy bez czuwania, ani jednego dnia” – wyznała Anna Dymna.
Aktorka zwróciła uwagę, że w Polsce nadal brakuje miejsc, w których opiekunowie mogliby choć na chwilę odpocząć, a dorosłe osoby z niepełnosprawnościami miały zapewnione godne warunki i opiekę.
To właśnie dlatego postanowiła rozpocząć budowę ośrodka wytchnieniowego w Lubiatowie. W planach jest stworzenie kilku domków dla rodzin potrzebujących wsparcia.
Budowa ośrodka w Lubiatowie. Koszty są ogromne
Anna Dymna przyznała, że projekt wymaga bardzo dużych nakładów finansowych. Każdy z planowanych domków to koszt około pół miliona złotych.
„Staram się dofinansowanie. Pieniądze są na to potrzebne, więc jakby ktoś chciał domek postawić, to ja bardzo zachęcam. (…) Jeden taki domek kosztuje pół miliona. Gdyby wszystkie Kuby w Polsce złożyły się po 10 złotych, to chyba mamy to” – powiedziała aktorka.
Słowa Dymnej szybko poruszyły Kubę Wojewódzkiego, który postanowił spontanicznie wesprzeć pomysł i zachęcić innych do działania.
Kuba Wojewódzki zaapelował do wszystkich „Kubów”
Dziennikarz podchwycił pomysł aktorki i zapowiedział akcję skierowaną do osób o imieniu Kuba lub Jakub. Jak podkreślił, chce pomóc w sfinansowaniu jednego z domków.
„Zupełnie przypadkowo wymyśliłaś fajny pomysł na akcję, żeby rzeczywiście zaapelować do ludzi, którzy mają na imię Kuba i żeby postawić taki domek u ciebie. Mam bratanka Kubę, to już jest nas dwóch” – powiedział Wojewódzki.
Później zabrał głos także w rozmowie z Plejadą.
„Anna to imię klucz do mojego serca. I kiedy Ania zapytała nas, czy wspólnie zbudujemy „Kubę”, nie miałem wątpliwości. Ani się nie odmawia. To jest jej pomysł, jej serce i jej zaangażowanie. A nasze są zasięgi i wzruszenie. Bo zrobić coś z nią to zaszczyt. Zrobić coś dla niej to honor” – przekazał.
Na koniec ponowił apel do internautów:
„Apelujemy o wsparcie „Kuby” głównie do wszystkich Kubów i Jakubów, ale na ten czas każdy może przyjąć to imię dla wspólnego dobra. Czuwaj”.
