Romans na planie „TzG”. Nie dało się tego ukryć. Ludzie przecierali oczy
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nowy sezon „Tańca z Gwiazdami” dopiero się rozkręca, a już wywołuje ogromne emocje. Widzowie śledzą nie tylko taneczne występy i walkę o Kryształową Kulę, ale także relacje między uczestnikami. W ostatnich dniach szczególnie głośno zrobiło się o jednej z par – Emilii Komarnickiej i Stefano Terrazzino. Ich występ zachwycił jurorów, a internet natychmiast zaczął spekulować o czymś więcej niż tylko tanecznej chemii.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Drugi odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada wielkie emocje

  1. edycja programu ruszyła z dużą energią. W pierwszym odcinku widzowie mogli zobaczyć wszystkie pary, ponieważ produkcja zdecydowała się nie wprowadzać od razu eliminacji. Dzięki temu każdy duet miał czas zaprezentować swój styl i pierwsze taneczne kroki.

Na parkiecie pojawiło się wiele znanych twarzy – zarówno z telewizji, jak i z innych branż. Wśród uczestników znaleźli się między innymi Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Kacper „Jasper” Porębski i Daria Syta, a także Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski.

Nie zabrakło również energicznych duetów takich jak Natalia „Natsu” Karczmarczyk i Wojciech Kucina, Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba, Kamil Nożyński i Izabela Skierska czy Izabella Miko i Albert Kosiński.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W programie występują także Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino oraz Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każda z tych par wnosi na parkiet własny styl i emocje, które już od pierwszego odcinka przyciągają uwagę widzów.

Romanse w „Tańcu z Gwiazdami” to nie nowość

Program od lat budzi emocje nie tylko dzięki choreografiom. Równie często uwagę przyciągają relacje między uczestnikami. Wielogodzinne treningi, bliska współpraca i presja występów sprawiają, że partnerzy spędzają razem bardzo dużo czasu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Historia show pokazuje, że niekiedy taka współpraca przeradzała się w coś więcej. Najbardziej znanym przykładem pozostaje historia Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela, którzy poznali się podczas programu w 2005 roku. Nie tylko wygrali wtedy show, ale stworzyli również związek, który przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych w polskim show-biznesie.

W kolejnych latach pojawiały się także spekulacje dotyczące innych duetów. Media komentowały relację Małgorzaty Foremniak i Rafała Maseraka, a także związek Rafała Mroczka i Anety Piotrowskiej, którzy przez pewien czas byli parą po zakończeniu programu.

Takie historie sprawiają, że niemal każda edycja „Tańca z Gwiazdami” rodzi nowe domysły i plotki.

Komarnicka i Terrazzino w centrum uwagi

W obecnej edycji najwięcej emocji wzbudza duet Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino. Para już w pierwszym odcinku przyciągnęła uwagę widzów i jurorów. Ich rumba do utworu „Jestem kobietą” Edyty Górniak została bardzo dobrze oceniona i przyniosła im 37 punktów, co dało mocny start w rywalizacji.

Po emisji odcinka w internecie zaczęły pojawiać się komentarze dotyczące relacji między partnerami tanecznymi. Część widzów zwraca uwagę na wyraźną chemię między nimi i wymowne gesty podczas występu.

„Za kulisami sporo mówi się o bliskiej relacji Emilii i Stefano. Wszyscy dostrzegli, że jest między nimi iskra i chemia. Widzimy, jak na siebie patrzą. Są też wymowne gesty” – miał przekazać anonimowy informator związany z produkcją programu.

Na razie są to jedynie spekulacje i komentarze krążące w mediach oraz wśród fanów programu. Ani Emilia Komarnicka, ani Stefano Terrazzino nie odnieśli się publicznie do tych doniesień.

Widzowie obserwują każdy gest

Jedno jest pewne – duet Komarnickiej i Terrazzino stał się jednym z najgorętszych tematów tej edycji programu. Część widzów skupia się na ich tanecznych umiejętnościach i wysokich ocenach jurorów, inni uważnie obserwują relację między partnerami.

W programie, w którym emocje i bliskość są nieodłączną częścią pracy, granica między taneczną chemią a prywatną relacją bywa cienka. Czy w tym przypadku chodzi tylko o świetną współpracę na parkiecie, czy o coś więcej – pokażą kolejne odcinki.

Na razie jedno jest pewne: widzowie nie zamierzają odrywać od nich wzroku.