Śmierć Stanisławy Celińskiej poruszyła Polskę. Menedżer ujawnił, dlaczego aktorka trafiła do szpitala
Screenshot
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Informacja o śmierci Stanisławy Celińskiej wywołała ogromne poruszenie wśród fanów i ludzi kultury. Aktorka zmarła 12 maja w wieku 79 lat. Jeszcze kilka dni wcześniej występowała na scenie i planowała kolejne koncerty oraz nagranie nowej płyty. Teraz jej menedżer ujawnił szczegóły dotyczące ostatnich dni życia artystki.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Stanisława Celińska była legendą polskiego kina i teatru

Stanisława Celińska należała do grona najwybitniejszych polskich aktorek. Urodziła się 29 kwietnia 1947 roku w Warszawie. W 1969 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną pod kierunkiem Ryszardy Hanin, a później rozpoczęła imponującą karierę teatralną i filmową.

Widzowie pokochali ją za role pełne emocji, autentyczności i niezwykłej wrażliwości. Zagrała między innymi w filmach „Nie ma róży bez ognia”, „Noce i dnie”, „Katyń”, „Pieniądze to nie wszystko” czy serialu „Alternatywy 4”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Przez lata współpracowała z największymi nazwiskami polskiego kina, w tym z Andrzejem Wajdą, Krzysztofem Zanussim i Stanisławem Bareją. Zdobyła również dwa Orły za role drugoplanowe.

Ogromną popularność przyniosła jej także działalność muzyczna. Album „Atramentowa…” stał się jednym z najbardziej cenionych wydawnictw ostatnich lat. Publiczność doceniała ją za szczerość, emocjonalność i niezwykły kontakt z widzami.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Poruszające pożegnanie aktorki

Informację o śmierci Stanisławy Celińskiej przekazała Joanna Trzcińska, która współprowadziła z artystką jej profil w mediach społecznościowych.

„Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była wspaniałym człowiekiem, najlepszym jakiego znałam…” – napisała Joanna Trzcińska.

Wpis wywołał ogromne emocje. Pod publikacją pojawiły się tysiące komentarzy od fanów, aktorów, muzyków i ludzi kultury.

Artur Barciś, Andrzej Seweryn czy Marek Dyjak wspominali Stanisławę Celińską jako osobę niezwykle ciepłą, skromną i pełną dobra.

Menedżer ujawnił kulisy ostatnich dni Stanisławy Celińskiej

Nowe informacje dotyczące zdrowia aktorki przekazał jej menedżer Maciej Muraszko. W rozmowie z Plejadą przyznał, że nikt nie spodziewał się tak dramatycznego rozwoju wydarzeń.

Jeszcze kilka dni przed śmiercią Stanisława Celińska występowała na scenie i była aktywna zawodowo.

„Nikt się tego nie spodziewał. Zagrała koncert parę dni przed śmiercią. Po wszystkim Stasia wróciła do domu. Nagle źle się poczuła i karetka zawiozła ją do szpitala i tam już została. Zmarła kilkanaście dni później” – powiedział Maciej Muraszko.

Jak podkreślił menedżer, artystka do końca planowała kolejne projekty.

„Stasia miała sporo planów, miała zagrać koncert w maju i czerwcu, w wakacje nagrywać płytę i w sierpniu znowu koncertować.”

Do końca chciała być blisko publiczności

Dla wielu osób szczególnie poruszające jest to, że Stanisława Celińska niemal do ostatnich chwil pozostawała aktywna zawodowo. Mimo wieku nie wycofała się ze sceny i nadal spotykała się z publicznością podczas koncertów.

Fani podkreślają dziś, że była kimś więcej niż tylko aktorką i wokalistką. Dla wielu stała się symbolem autentyczności, siły i ogromnej życiowej mądrości.

Jej twórczość i charakterystyczny głos na zawsze pozostaną częścią polskiej kultury.