Nad zachodnią Polską przeszły pierwsze gwałtowne burze związane z chłodnym frontem atmosferycznym. Silny wiatr, ulewny deszcz i grad spowodowały szkody w Wielkopolsce oraz województwie lubuskim. Synoptycy ostrzegają, że to dopiero początek załamania pogody, a w najbliższych dniach burze mogą pojawić się również w innych regionach kraju.
Pierwsze szkody po przejściu burz
Loading tweet...
— SOB_pl (@SOB_pl) June 29, 2026
Zgodnie z wcześniejszymi prognozami w niedzielę po południu i wieczorem nad zachodnią Polskę wkroczył aktywny front atmosferyczny. Burzom towarzyszyły bardzo silne porywy wiatru oraz nawalne opady deszczu.
Sieć Obserwatorów Burz informowała o gwałtownym załamaniu pogody między innymi w okolicach Czarnkowa w województwie wielkopolskim.
– Tak jest aktualnie w okolicach Czarnkowa w Wielkopolsce. Silny wiatr i nawalny opad deszczu – przekazali obserwatorzy.
Wieczorem pojawiły się także informacje o pierwszych zniszczeniach w Strzelcach Krajeńskich. Opublikowane zdjęcia pokazywały zerwane elementy blaszanych dachów, powalone drzewa oraz uszkodzone samochody.
– Szkód w regionie jest niestety więcej – poinformowała Sieć Obserwatorów Burz.
Grad wielkości ponad trzech centymetrów
Loading tweet...
— SOB_pl (@SOB_pl) June 29, 2026
Do silnego wiatru i ulew dołączyły również intensywne opady gradu. W miejscowości Skrzatusz w Wielkopolsce spadły bryły lodu, których średnica miejscami przekraczała 3 centymetry.
Grad uszkadzał między innymi plastikowe pokrycia dachowe oraz elementy zabudowy. Wcześniej łowcy burz ostrzegali także przed rozwijającymi się komórkami burzowymi w rejonie Sokolej Dąbrowy w województwie lubuskim.
– Coraz więcej burz, ale przede wszystkim silnych, nawalnych opadów deszczu oraz silnego wiatru występuje na zachodzie – przekazali.
IMGW ostrzega przed kolejnymi burzami
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje ostrzeżenia przed gwałtownymi burzami dla znacznej części kraju. Prognozowane są opady deszczu do 30–40 mm, lokalnie nawet 50 mm, porywy wiatru osiągające 90–100 km/h oraz grad.
Synoptycy zwracają uwagę, że szczególnie niebezpieczne mogą być wolno przemieszczające się komórki burzowe, które są zdolne do powodowania lokalnych podtopień.
Ostatnia fala upałów przed ochłodzeniem
Front atmosferyczny kończy rekordową falę upałów, która w niedzielę przyniosła najwyższe temperatury na zachodzie Polski. W Słubicach IMGW odnotował 40,5 st. C, co oznacza nowy rekord maksymalnej temperatury zmierzonej w Polsce.
Przed mieszkańcami wielu regionów wciąż jednak bardzo ciepła noc. W części kraju temperatura nie spadnie poniżej 20–25 st. C, co oznacza wystąpienie tzw. nocy tropikalnej.
W poniedziałek najwyższe temperatury przesuną się do centrum i na południowy wschód Polski. Jednocześnie przez kraj przejdą kolejne strefy burzowe, którym będą towarzyszyć ulewy, grad oraz bardzo silny wiatr. Wyraźniejsze ochłodzenie ma nadejść dopiero w drugiej połowie tygodnia.
