To miał być moment odbudowy zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem z najnowszego sondażu wynika, że wielu Polaków nie widzi poprawy – mimo zmiany ekipy i zapowiadanych reform. Największa grupa badanych uważa, że wymiar sprawiedliwości pod kierownictwem Waldemara Żurka nie działa lepiej niż za czasów Zjednoczonej Prawicy. W tym samym badaniu w oczy rzuca się jeszcze jeden wskaźnik: wysoki odsetek niezdecydowanych.
- Czytaj również: Donald Trump mówi wprost o „wrogach USA”. Wymienił to państwo. Wojna wisi na włosku?
Pytanie było proste. Odpowiedzi rozkładają się nierówno
W sondażu SW Research dla Onetu ankietowanych zapytano:
„Czy uważa Pan/Pani, że sytuacja w wymiarze sprawiedliwości jest lepsza niż w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy?”
Najwięcej osób wybrało odpowiedź, że nie jest lepiej. Tę opinię wskazało 39,6 proc. badanych. To najwyższy odsetek w zestawieniu.
Blisko jedna trzecia widzi poprawę, ale to wciąż mniejszość
Druga, wyraźnie mniejsza grupa respondentów oceniła, że funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości poprawiło się. Na odpowiedź o poprawie wskazało 33,2 proc. ankietowanych.
Różnica między tymi dwiema grupami jest wyraźna: przewagę ma narracja o braku poprawy.
Ponad jedna czwarta nie ma zdania. To sygnał sam w sobie
W badaniu pojawia się jeszcze jeden mocny sygnał: 27,3 proc. respondentów nie potrafiło ocenić sytuacji i wybrało odpowiedź „nie mam zdania”.
- Polecamy także: Ostry atak Ziobro z Budapesztu w Tuska. Wstrząsające szczegóły. Nikt się tego nie spodziewał
To duży odsetek. Pokazuje, że temat sądów dla wielu osób pozostaje nieczytelny, albo że zmiany są zbyt mało odczuwalne, by je jednoznacznie ocenić.
Ustawa praworządnościowa w Senacie. Teraz decyzja po stronie prezydenta
W tle sondażu toczy się spór o reformę Krajowej Rady Sądownictwa. W środę Senat przyjął tzw. ustawę praworządnościową: nowelizację ustawy o KRS oraz powiązaną z nią nowelę Kodeksu wyborczego. Zmiany wcześniej uchwalił Sejm. Teraz nowelizacja trafia na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Waldemar Żurek po decyzji Senatu przekonywał, że podpisanie ustawy ma realne znaczenie dla zakończenia kryzysu wokół KRS.
„Podpisanie ustawy przyczyni się realnie (…) do zażegnania kryzysu wokół KRS i będzie ważnym krokiem w stronę odbudowy zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Mam nadzieję, że prezydent RP podejmie propaństwową decyzję i wreszcie ustawa będzie zgodna z Konstytucją RP”.
Pałac Prezydencki studzi nastroje. „Nie ma na to zgody”
Z kolei szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że nowela dotycząca KRS nie mówi o „zwierzchniej roli narodu” i dodał, że prezydent nie akceptuje takich założeń.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli rządzący forsują reformę jako element przywracania praworządności, jej los i tempo zależą teraz od decyzji głowy państwa.
Druga próba reformy KRS. Pierwsza zakończyła się w Trybunale

To nie jest pierwsze podejście obecnej koalicji do zmiany KRS. Wcześniejsza propozycja była przygotowana przez Adama Bodnara. Ówczesny prezydent Andrzej Duda skierował ją przed podpisaniem do Trybunału Konstytucyjnego, a ten orzekł, że była niekonstytucyjna.
Teraz historia wraca, ale klimat polityczny jest jeszcze bardziej napięty – i to także może wpływać na to, jak obywatele oceniają „czy jest lepiej”.
Jak przeprowadzono badanie
Sondaż SW Research na zlecenie Onetu zrealizowano 28 stycznia 2026 roku metodą wywiadów online (CAWI) na panelu SW Panel. W badaniu przeprowadzono 800 ankiet na ogólnopolskiej próbie dorosłych.
