Decyzja zapadła w Waszyngtonie i natychmiast wywołała polityczną burzę w Hawanie. Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które uruchamia proces nakładania sankcji na towary z krajów dostarczających Kubie ropę naftową. Biały Dom informuje o „sytuacji nadzwyczajnej”, Kuba odpowiada ostrym potępieniem i oskarżeniami o eskalację ekonomicznej presji.
- Czytaj też: Rosja dogadana z USA. „To pułapka!”
Rozporządzenie Trumpa. Sankcje dla państw dostarczających ropę Kubie
Według podanych informacji Donald Trump podpisał w czwartek rozporządzenie wykonawcze dotyczące sankcji na produkty z krajów, które sprzedają albo w inny sposób przekazują ropę Kubie. Biały Dom przekazał, że dokument uruchamia formalny proces nałożenia restrykcji.
- Polecamy również: Z godziny na godzinę będzie coraz gorzej. Potężny mróz dotarł do Polski – specjalne ostrzeżenie
Jednocześnie prezydent USA ogłosił „sytuację nadzwyczajną”, argumentując, że działania władz Kuby mają szkodzić Stanom Zjednoczonym i stanowić dla nich zagrożenie.
„Rząd Kuby podejmuje nadzwyczajne działania, które szkodzą i zagrażają Stanom Zjednoczonym”.
„Reżim sprzymierza się z wrogimi państwami”. Trump wskazał Rosję, Chiny i Iran
Trump uzasadnił decyzję oskarżeniami wobec Kuby o wspieranie podmiotów wrogich USA. W jego wypowiedzi pojawiają się zarówno państwa, jak i organizacje.
„Reżim sprzymierza się z – i udziela wsparcia – wielu wrogim państwom, transnarodowym grupom terrorystycznym i podmiotom wrogim Stanom Zjednoczonym, w tym rządowi Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińskiej Republice Ludowej (ChRL), rządowi Iranu, Hamasowi i Hezbollahowi”.
Ten fragment stanowi kluczowy element narracji, którą Biały Dom wiąże z nowymi sankcjami.
Kuba reaguje: „Brutalny akt agresji” i ostrzeżenie o „ekstremalnych warunkach”
Na decyzję USA odpowiedział minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez. W swoim wpisie przekazał zdecydowane potępienie, opisując działania Waszyngtonu jako eskalację wieloletniej presji gospodarczej.
„Potępiamy przed całym światem ten brutalny akt agresji wobec Kuby i jej mieszkańców, którzy od ponad 65 lat są poddawani najdłuższej i najokrutniejszej blokadzie gospodarczej, jaką kiedykolwiek nałożono na cały naród, i którzy obecnie z pewnością będą zmuszeni żyć w ekstremalnych warunkach”.
Sąd Najwyższy USA i spór o podstawy prawne ceł
W tle decyzji Trumpa pojawia się wątek prawny. Z przytoczonych informacji wynika, że Sąd Najwyższy USA rozpatruje sprawę dotyczącą legalności ceł nałożonych wcześniej przez Trumpa na podstawie ustawy IEEPA. W materiale wskazano, że ta ustawa uprawnia prezydenta do ogłaszania sankcji gospodarczych w razie „nadzwyczajnej sytuacji”.
Kuba zależna od importu ropy. W tekście padają nazwy dostawców
W podanych doniesieniach pojawia się również gospodarczy kontekst presji na Hawanę. Kuba ma być uzależniona od importu ropy, a administracja Trumpa miała już zablokować dostawy surowca na wyspę z Wenezueli. W materiale wskazano też, że dwoma pozostałymi największymi dostawcami ropy dla Kuby są Meksyk i Rosja.
Przytoczono również informację, że Kuba ma zapasy importowanego surowca wystarczające na mniej niż dwa miesiące.
„Scenariusz wenezuelski” i rozmowy o zmianie władz
W opisie pojawiają się także doniesienia medialne o szerszych planach administracji USA wobec Kuby. Według przytoczonych informacji rozważano różne scenariusze, w tym całkowitą morską blokadę dostaw ropy na wyspę.
W tekście pada też teza, że administracja Trumpa prowadzi działania na rzecz zmiany władz na Kubie do końca roku, choć jednocześnie zaznaczono, że według źródeł w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu. Wspomniano natomiast o koncepcji określanej jako „scenariusz wenezuelski”, czyli układ z osobami wewnątrz reżimu.
Co wynika z tej decyzji
Z przedstawionych informacji wyłania się obraz kolejnego kroku w polityce presji ekonomicznej wobec Kuby, tym razem skupionej na ropie i państwach, które ją Hawanie dostarczają. Waszyngton uzasadnia ruch względami bezpieczeństwa i oskarżeniami o wspieranie wrogich podmiotów. Hawana odpowiada zarzutami o agresję i pogłębianie kryzysu po stronie kubańskiego społeczeństwa.
