Dantejskie sceny na miesięcznicy smoleńskiej. Starcie Kaczyńskiego z policją. Finał zszokował wszystkich
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej na placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie doszło do napiętej sytuacji z udziałem polityków Prawa i Sprawiedliwości, funkcjonariuszy policji oraz protestujących. Uczestnicy manifestacji próbowali uniemożliwić złożenie kwiatów pod pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, co doprowadziło do słownych utarczek i przepychanek. Po zakończeniu uroczystości Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie, w którym ostro skrytykował działania państwa i policji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Napięta atmosfera podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej

Politycy Prawa i Sprawiedliwości przybyli na plac marsz. Józefa Piłsudskiego, aby złożyć kwiaty pod pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Wejście w pobliże monumentu okazało się jednak utrudnione z powodu obecności protestujących oraz policjantów zabezpieczających zgromadzenie.

W związku z zaistniałą sytuacją Jarosław Kaczyński oraz obecny na uroczystości szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki rozpoczęli dyskusję z funkcjonariuszami. Politycy przekonywali, że osoby protestujące nie mają prawa zakłócać przebiegu uroczystości.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Choć wśród zgromadzonych doszło do przepychanek, politycy nie brali w nich bezpośredniego udziału. Ostatecznie przedstawicielom Prawa i Sprawiedliwości udało się złożyć wieńce, jednak nie bezpośrednio przy pomniku, lecz kilka metrów od niego. Całej ceremonii towarzyszyły głośne okrzyki protestujących.

Jarosław Kaczyński skrytykował działania policji

Po zakończeniu składania kwiatów Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie, w którym odniósł się do wydarzeń na placu Piłsudskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zarzucił służbom brak odpowiedniej reakcji wobec osób zakłócających uroczystość.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dzisiaj, szanowni państwo, mamy w Polsce taką sytuację – jeżeli ktoś zawiesi napis „Nie bać Tuska”, to przybywa policja, straż pożarna, aby to zlikwidować i taki człowiek jest stawiany przed sądem.

Polityk stwierdził również, że wydarzenia, do których doszło podczas miesięcznicy, nie spotkały się z właściwą reakcją organów państwa.

A to, co się tutaj dzieje, nie wywołuje żadnych reakcji ze strony policji, niestety, mimo że odpowiednie wnioski już dawno są złożone ze strony wymiaru sprawiedliwości.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego sytuacja ta jest przejawem głębokiego kryzysu państwa i wymiaru sprawiedliwości.

Prezes PiS mówił o potrzebie zmian

W dalszej części wystąpienia Jarosław Kaczyński przekonywał, że obecna sytuacja wymaga zmian. Mówił również o osobach, które – jak stwierdził – reprezentują interesy obcych państw oraz krytycznie oceniał sposób sprawowania władzy.

To musi być zmienione, naszą nadzieją jest właśnie ta zmiana, naszą nadzieją są wybory.

Prezes PiS zaznaczył również, że jego ugrupowanie jest atakowane z różnych stron, także przez środowiska prawicowe, które – jego zdaniem – kierują się interesami grupowymi, a nie dobrem Polski.

Na zakończenie podkreślił, że sytuacje podobne do tej, która miała miejsce podczas miesięcznicy smoleńskiej, nie powinny się powtórzyć.

Coś takiego, jak się tutaj dzisiaj zdarzyło, nie może się powtórzyć.

Także po zakończeniu przemówienia na placu nadal słychać było okrzyki protestujących, a napięta atmosfera utrzymywała się jeszcze przez pewien czas.