Donald Tusk odniósł się do narastającego sporu między Polską a Ukrainą dotyczącego gloryfikacji Ukraińskiej Powstańczej Armii. Premier ostrzegł, że eskalacja napięcia leży w interesie Rosji, a w zaognianie konfliktu angażują się – jak stwierdził – „nacjonalistyczni wariaci po obu stronach”. Jednocześnie pozytywnie ocenił spotkanie prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego podczas szczytu NATO w Ankarze.
Premier zabrał głos podczas konferencji związanej z uroczystym zakończeniem budowy stacji elektroenergetycznej 400 kV w Choczewie. Dziennikarze pytali go między innymi o pogarszające się relacje polsko-ukraińskie oraz niepokojące wypowiedzi i groźby pojawiające się w zagranicznych mediach pod adresem Polaków.
Donald Tusk przyznał, że polskie władze od początku liczyły się z możliwością wykorzystania sporu historycznego przez skrajne środowiska działające zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie.
– Mieliśmy świadomość od samego początku, że aktywni tu będą nacjonalistyczni wariaci po obu stronach – powiedział premier.
Donald Tusk ostrzega przed rosyjską propagandą
Szef rządu podkreślił, że polskie władze oczekują zdecydowanej reakcji Ukrainy na groźby i agresywne komentarze wymierzone w Polaków. Jednocześnie zaznaczył, że część takich działań może być elementem rosyjskiej dezinformacji, której celem jest doprowadzenie do poważnego kryzysu między Warszawą a Kijowem.
– My będziemy bardzo intensywnie starali się przeciwdziałać dezinformacji i tej, brzmi jak slogan, ale w tym wypadku jest adekwatny, tej wrogiej propagandzie. Rosjanie byliby najszczęśliwsi, gdyby doszło do jakiegoś dramatycznego kryzysu w relacjach ukraińsko-polskich – stwierdził Donald Tusk.
Premier dodał, że Rosjanie „zacierają ręce”, obserwując narastające napięcia między Polską a Ukrainą. W jego ocenie Moskwa może próbować wykorzystywać emocje związane ze zbrodnią wołyńską i działalnością UPA do pogłębiania podziałów między oboma państwami.
Spotkanie Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim
Donald Tusk pozytywnie ocenił rozmowę Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim, do której doszło podczas szczytu NATO w Ankarze. Zaznaczył jednak, że nie otrzymał szczegółowych informacji dotyczących przebiegu spotkania.
Premier podkreślił, że publiczne wypowiedzi obu prezydentów mogą świadczyć o tym, iż zdają sobie oni sprawę z powagi sytuacji oraz z konsekwencji dalszego pogarszania relacji polsko-ukraińskich.
– Sam fakt spotkania prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego oceniam bardzo pozytywnie – powiedział szef rządu.
Jak dodał, dostępne sygnały wskazują, że zarówno Karol Nawrocki, jak i Wołodymyr Zełenski mają świadomość, iż obecny kryzys zaszedł zbyt daleko i zaczyna szkodzić obu państwom.
– Przynajmniej obaj na pewno są świadomi, że ten kryzys zaszedł za daleko i szkodzi i Polsce, i Ukrainie. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – zaznaczył Donald Tusk.
Apel przed rocznicą zbrodni wołyńskiej
Premier zabrał głos również w sprawie przypadającej rocznicy zbrodni wołyńskiej. Zaapelował do odpowiedzialnych przedstawicieli ukraińskiego społeczeństwa i władz o oparcie relacji z Polską na prawdzie historycznej.
– Ja mogę w przeddzień rocznicy tragedii wołyńskiej jeszcze raz zaapelować do wszystkich przyzwoitych, mądrych, odpowiedzialnych ludzi, odpowiedzialnych Ukraińców. Pamiętajcie, ta wielka wspólnota europejska, ona jest oparta na prawdzie – powiedział Donald Tusk.
Szef rządu podkreślił, że prawda o zbrodni wołyńskiej jest niezbędnym fundamentem rzeczywistego pojednania między narodami. Jednocześnie wezwał polskich polityków i komentatorów do powściągnięcia emocji, aby historyczny spór nie doprowadził do trwałego załamania współpracy z Ukrainą.
– I dlatego liczę na otrzeźwienie po tamtej stronie, ale liczę także na wszystkich tu w Polsce, że powściągną te przesadne emocje – podsumował premier.
Spór o politykę historyczną zaostrzył się po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
