Donald Trump poinformował o publikacji pierwszej części odtajnionych dokumentów dotyczących UFO i niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych. Prezydent USA ogłosił, że Pentagon udostępnił materiały do publicznego wglądu, a internauci i badacze mogą samodzielnie analizować zawarte w nich informacje. Sprawa natychmiast wywołała ogromne zainteresowanie.
Pentagon ujawnił pierwsze odtajnione akta dotyczące UFO
Opublikowane dokumenty obejmują ponad 160 arkuszy materiałów związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi niezidentyfikowanych obiektów latających oraz tzw. UAP, czyli niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych.
Część akt dotyczy bardzo starych spraw. Dokumenty obejmują między innymi materiały z lat 1947-1968, w tym relacje świadków i fotografie związane z incydentami w Oak Ridge w stanie Tennessee.
Pentagon zaznaczył, że publikacja materiałów wymagała współpracy wielu agencji federalnych i przeglądu ogromnej liczby archiwalnych dokumentów, z których część przetrwała wyłącznie w papierowej formie.
Donald Trump: „Bawcie się dobrze”
Donald Trump poinformował o publikacji akt we wpisie zamieszczonym na platformie Truth Social. Jak podkreślił, odtajnienie dokumentów było jedną z jego obietnic dotyczących większej przejrzystości działań państwa.
„W dążeniu do pełnej i maksymalnej przejrzystości miałem zaszczyt skierować moją administrację do identyfikacji i udostępnienia rządowych dokumentów dotyczących życia obcego i pozaziemskiego, niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych oraz niezidentyfikowanych obiektów latających” – napisał Trump.
Prezydent USA zasugerował również, że wcześniejsze administracje nie były w tej sprawie wystarczająco transparentne.
„W przypadku tych nowych dokumentów i filmów ludzie mogą sami zdecydować: „CO TU SIĘ, DO DIABŁA, DZIEJE?”” – dodał.
Na końcu wpisu Trump zwrócił się do odbiorców krótkim komentarzem:
„Bawcie się dobrze”.
Pentagon: sprawy pozostają nierozwiązane
Do sprawy odniósł się również szef Pentagonu Pete Hegseth. W wydanym oświadczeniu podkreślił, że dokumenty przez lata były objęte klauzulami tajności i budziły liczne spekulacje.
„Te pliki są ukryte za klauzulami i od dawna podsycają uzasadnione spekulacje – czas, by Amerykanie zobaczyli to na własne oczy” – przekazał.
Jednocześnie Pentagon zaznaczył, że wiele spraw nadal pozostaje niewyjaśnionych. W nocie dołączonej do materiałów podkreślono, że rząd USA nie jest obecnie w stanie jednoznacznie określić charakteru części obserwowanych zjawisk.
Wróciły słowa Baracka Obamy o kosmitach
W artykule przypomniano także wcześniejsze wypowiedzi Baracka Obamy, który w jednym z podcastów przyznał, że istnieją informacje dotyczące niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych, choć sam – jak podkreślał – nie widział dowodów na obecność kosmitów w słynnej Strefie 51.
Donald Trump stwierdził później, że nie ma pewności, czy obce życie rzeczywiście istnieje, ale uważa, że społeczeństwo powinno mieć dostęp do dokumentów dotyczących takich spraw.
