Spór o unijny program SAFE wchodzi w coraz ostrzejszą fazę. Premier Donald Tusk skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej mechanizm, a także polityków opozycji sprzeciwiających się temu rozwiązaniu. W swoim wpisie w mediach społecznościowych szef rządu stwierdził, że nadchodzące wybory parlamentarne mogą rozstrzygnąć o kierunku, w jakim pójdzie Polska.
- Czytaj też: Donald Tusk oceniony przez Polaków. Nowy sondaż nie pozostawia złudzeń
- Zobacz także: Konstytucjonaliści o „planie B” rządu ws. SAFE. Czy rząd łamie konstytucję po wecie Nawrockiego?
Donald Tusk: „W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły”
Premier odniósł się do sprawy w sobotnim wpisie opublikowanym na platformie X. W jego ocenie konflikt wokół programu SAFE pokazuje głębszy podział polityczny.
„W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły. Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić”.
Donald Tusk zasugerował, że decyzje dotyczące programu obronnego mogą mieć znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa państwa, lecz także dla przyszłej pozycji Polski w Unii Europejskiej.
Donald Tusk: „Musimy zastopować politycznych szaleńców”
W dalszej części wpisu premier użył bardzo ostrych słów wobec przeciwników programu SAFE.
„Musimy wspólnie zastopować politycznych szaleńców”.
Wypowiedź szefa rządu była bezpośrednią reakcją na weto Karola Nawrockiego, który odmówił podpisania ustawy umożliwiającej Polsce skorzystanie z unijnej pożyczki w ramach programu SAFE.
Czym jest program SAFE
SAFE to instrument finansowy przygotowany przez Unię Europejską w celu wzmocnienia obronności państw członkowskich. Program przewiduje 150 miliardów euro wsparcia, głównie w formie niskooprocentowanych pożyczek przeznaczonych na zakupy sprzętu wojskowego.
Zgodnie z założeniami rządu Polska mogłaby być jednym z największych beneficjentów programu w całej Unii. Koalicja rządząca argumentuje, że środki z SAFE pozwoliłyby szybciej modernizować polską armię w obliczu zagrożeń związanych z agresywną polityką Rosji.
Karol Nawrocki proponuje alternatywę – „SAFE 0 proc.”

Prezydent Karol Nawrocki nie odrzucił całkowicie idei finansowania obronności, ale zaproponował własną koncepcję. Po spotkaniu z premierem jego współpracownicy przedstawili projekt tzw. „Polskiego SAFE 0 proc.”.
Pomysł zakłada pozyskanie około 185 miliardów złotych z potencjalnych zysków Narodowego Banku Polskiego wynikających ze wzrostu wartości rezerw złota.
Rozważane są dwa warianty:
-
sprzedaż części złota i jego szybki odkup,
-
zmiana ustawy pozwalająca zaksięgować wzrost wartości kruszcu jako zysk NBP.
Zgodnie z propozycją 95 proc. tych środków miałoby trafić do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Cztery główne różnice między propozycjami
W miarę rozwoju debaty publicznej coraz wyraźniej widać zasadnicze różnice między rządowym SAFE a projektem prezydenta.
Pierwsza dotyczy źródła finansowania – rząd chce korzystać z unijnej pożyczki, natomiast projekt prezydenta opiera się na potencjalnych zyskach NBP.
Druga to mechanizm warunkowości. Politycy PiS obawiają się, że Komisja Europejska mogłaby w przyszłości wstrzymać wypłaty środków.
Trzecia kwestia to tempo pozyskania pieniędzy – według rządu środki z SAFE mogłyby trafić do Polski znacznie szybciej.
Czwarta różnica dotyczy kierunku zakupów uzbrojenia. Program unijny promuje europejski przemysł zbrojeniowy, natomiast projekt prezydencki zakłada pełną swobodę wyboru dostawców, w tym ze Stanów Zjednoczonych.
Debata wokół programu SAFE pokazuje, że konflikt między rządem a Pałacem Prezydenckim szybko przekształca się w jeden z najważniejszych sporów politycznych ostatnich miesięcy. Weto prezydenta, reakcja rządu i ostre wypowiedzi Donalda Tuska wskazują, że temat obronności i relacji z Unią Europejską może stać się jednym z kluczowych elementów nadchodzącej kampanii wyborczej.
