Nawrocki naciska na Sejm ws. „polskiego SAFE 0 proc.”. Czarzasty nie zamierza się spieszyć
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Spór wokół programu SAFE przeniósł się z Pałacu Prezydenckiego do Sejmu. Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że izba na razie nie będzie procedować projektu ustawy o tzw. „polskim SAFE 0 proc.”, złożonego przez Karola Nawrockiego. Prezydent odpowiedział apelem do marszałka i przekonywał, że Polacy czekają na odmrożenie jego inicjatyw ustawodawczych.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Włodzimierz Czarzasty wstrzymuje projekt „polskiego SAFE 0 proc.”

Marszałek Sejmu już wcześniej zapowiadał, że będzie stosował tzw. „marszałkowskie weto” wobec projektów, które uzna za populistyczne albo pozbawione realnych źródeł finansowania. Mówił też wprost, że przy ocenie ustaw będzie brał pod uwagę ich skutki finansowe, gospodarcze i społeczne. To właśnie ten sposób myślenia wraca dziś w tle sporu o prezydencki projekt dotyczący SAFE.

Czarzasty podkreślał również, że „mówienie o zamrażarce jest niezrozumieniem procesu legislacji” i zaznaczał, że o dalszym losie projektów mają decydować także opinie eksperckie. Jednocześnie potwierdzał, że w Sejmie funkcjonują opóźnienia dotyczące różnych projektów ustaw, także prezydenckich.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Karol Nawrocki apeluje do marszałka Sejmu

Podczas spotkania z wyborcami w Chmielniku prezydent ostro skrytykował postawę marszałka. Przekonywał, że jego mandat – oparty, jak mówił, na głosach 10,5 mln Polaków – jest dziś blokowany przez polityczną decyzję kierownictwa Sejmu. Wprost zaapelował do Włodzimierza Czarzastego o „odmrożenie” prezydenckich projektów ustaw.

„To nie tak powinno wyglądać. Prawo weta przysługuje prezydentowi, marszałek Sejmu nie ma prawa weta. Jeszcze raz apeluję do pana marszałka Czarzastego, aby odmroził prezydenckie projekty ustaw i aby wrócił do szeregu, który wyznacza mu konstytucja. Polacy na to czekają, panie marszałku”

To kolejny moment, w którym Karol Nawrocki próbuje pokazać, że spór o SAFE nie dotyczy już tylko jednej ustawy, ale całego modelu relacji między prezydentem a większością rządzącą. Ta linia argumentacji pojawia się w jego wystąpieniach regularnie od czasu objęcia urzędu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

O co chodzi w projekcie „SAFE 0 proc.”

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty

Prezydencka propozycja zakłada alternatywę wobec unijnego SAFE. Z zaplecza prezydenta płyną sygnały, że chodzi o pozyskanie około 185 mld zł dzięki operacjom związanym ze wzrostem wartości rezerw złota i zyskiem NBP, a następnie skierowanie 95 proc. tych środków do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Tę koncepcję publicznie tłumaczył m.in. doradca prezydenta Leszek Skiba.

Właśnie kwestia realności tego finansowania jest jednym z głównych punktów sporu. Rząd i koalicja przekonują, że środki z unijnego SAFE byłyby dostępne szybciej i na bardziej przewidywalnych zasadach, podczas gdy projekt prezydencki wymagałby dodatkowych zmian prawnych i opiera się na bardziej dyskusyjnych założeniach finansowych. To tłumaczy, dlaczego marszałek Sejmu nie zamierza dziś traktować tej ustawy priorytetowo.

Spór o SAFE staje się też sporem o wpływy

W tle tej historii widać coś więcej niż samą ustawę. Karol Nawrocki buduje narrację, że jego inicjatywy są politycznie blokowane, a Włodzimierz Czarzasty odpowiada, że Sejm nie może być maszynką do procedowania projektów bez rzetelnej oceny ich skutków. To już nie jest wyłącznie konflikt o finansowanie obronności. To spór o to, kto naprawdę nadaje dziś ton państwu – prezydent czy większość parlamentarna.

W praktyce oznacza to, że projekt „polskiego SAFE 0 proc.” raczej nie trafi szybko pod obrady. A im dłużej będzie leżał w sejmowej zamrażarce, tym łatwiej obu stronom wykorzystywać go politycznie – jedni jako dowód blokowania prezydenta, drudzy jako przykład projektu, który najpierw musi przejść test realności.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki, Sejm