Przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie doszło do nietypowego wydarzenia. Podczas specjalnego programu Telewizji Republika trzech prowadzących pojawiło się na scenie w mundurach przypominających stroje funkcjonariuszy ZOMO. Mieli kaski, tarcze i białe pałki. W ten sposób postanowili skomentować działania policji zabezpieczającej teren wokół TK. Nagranie szybko trafiło do mediów społecznościowych. Reakcje okazały się jednak dalekie od jednomyślnych. Krytyczne komentarze zaczęły pojawiać się również wśród osób, które sprzeciwiają się działaniom rządu Donalda Tuska.
Przed Trybunałem pojawili się mężczyźni w mundurach ZOMO. Wszystko pokazano na antenie
Środowy wieczór, 4 listopada, przyniósł kolejne wydarzenia przed warszawską siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Od kilku dni odbywają się tam demonstracje związane ze sporem o kierownictwo instytucji.
Tym razem uwagę przyciągnęło specjalne wydanie satyryczno-publicystycznego programu „Piachem w tryby”, transmitowanego przez Telewizję Republika.
Na scenie pojawili się Piotr Lisiewicz, Jakub Maciejewski oraz Maciej Gnatowski, znany jako raper Wujek Samo Zło.
Cała trójka wystąpiła w przebraniach nawiązujących do umundurowania Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej.
Prowadzący mieli na sobie charakterystyczne kaski. Wyposażono ich również w plastikowe tarcze oraz białe pałki.
W pewnym momencie zaczęli uderzać pałkami w tarcze, naśladując zachowanie oddziałów porządkowych.
Jak relacjonował Onet, podczas występu Jakub Maciejewski podszedł do mikrofonu Katarzyny Gójskiej i wydał polecenie rozejścia się zgromadzonym. Następnie w satyrycznej wypowiedzi nawiązał do Donalda Tuska, przedstawiając go w roli komunistycznego przywódcy.
Przebrania były nawiązaniem do porównań współczesnej policji z formacjami porządkowymi działającymi w czasach PRL.
W ostatnich dniach takie zestawienia pojawiały się w wypowiedziach polityków opozycji oraz na antenie Telewizji Republika.
Przeciwnicy zmian w Trybunale zarzucają rządowi wykorzystywanie policji do ingerowania w działalność instytucji.
Funkcjonariusze odrzucają te oskarżenia. Podkreślają, że ich obecność w rejonie TK ma zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom demonstracji oraz osobom znajdującym się w budynku.
Podczas środowego występu pojawił się również transparent skierowany do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Zawierał obraźliwą grę słów oraz nawiązanie do dawnych oskarżeń o stan trzeźwości polityka podczas wystąpienia z maja 2024 roku. Późniejszy wynik badania na obecność alkoholu potwierdził, że Kierwiński był trzeźwy.
Nagranie wywołało krytykę. Głos zabrali również politycy prawicy
Fragmenty występu szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych.
Część widzów przyjęła satyryczną formę programu z aprobatą. Pojawiły się jednak również komentarze kwestionujące sens takiego przedstawienia podczas demonstracji dotyczącej poważnego sporu konstytucyjnego.
„Was to bawi?” – zapytał jeden z internautów.
Inny skomentował krótko: „Ręce opadają”.
Znacznie większą uwagę zwróciły jednak reakcje osób, które same krytycznie oceniają działania obecnego rządu.
Paweł Jabłoński, były poseł PiS, a obecnie polityk Rozwoju Plus, nie krył rozczarowania.
„Dramat… Opozycja z marzeń Donalda Tuska” – napisał.
Ostro zareagował również Krzysztof Rzońca, sekretarz generalny Konfederacji. W swoim komentarzu użył obraźliwego określenia pod adresem uczestników występu i zapytał, co właściwie próbują osiągnąć.
Krytykę przedstawił także Robert Winnicki, były lider Ruchu Narodowego.
Jego zdaniem telewizyjne widowisko podważa powagę protestu oraz utrudnia przekonanie opinii publicznej do argumentów dotyczących sytuacji w Trybunale.
Podobne zastrzeżenia zgłosił publicysta Rafał Dudkiewicz.
„Donald Tusk nic nie musi już robić” – ocenił, sugerując, że sama forma protestu może osłabiać przekaz jego organizatorów.
Z kolei ksiądz Daniel Wachowiak zwrócił uwagę, że satyryczny występ może odwracać uwagę od prawnych aspektów konfliktu.
Krytyczne komentarze nie oznaczają jednak, że wszyscy odbiorcy negatywnie ocenili program.
Wśród internautów pojawiły się również głosy poparcia dla prowadzących. Część widzów uznała przebrania za dopuszczalną formę satyry politycznej.
Na zarzuty odpowiedział sam Jakub Maciejewski.
Dziennikarz przekonywał, że osoby regularnie uczestniczące w protestach również potrzebują chwili wytchnienia. Wskazywał, że satyra była wykorzystywana do komentowania polityki także w trudnych okresach historii.
W swoim wpisie w serwisie X bronił programu, podkreślając, że humor nie musi oznaczać rezygnacji z poważnego traktowania sprawy.
Michał Wójcik zaśpiewał na scenie. Protest przed TK zamienił się również w koncert
Przebrania prowadzących nie były jedynym nietypowym elementem środowego wieczoru.
Podczas wydarzenia zorganizowanego przed Trybunałem Konstytucyjnym na scenie pojawił się także poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik.
Polityk postanowił wystąpić przed zgromadzonymi w roli wokalisty.
Wójcik zaśpiewał utwór „Jak minął dzień” z repertuaru Krzysztofa Krawczyka.
Podczas występu korzystał z kartki z tekstem piosenki. Towarzyszył mu dziennikarz Telewizji Republika Miłosz Kłeczek, który tańczył na scenie.
Nagranie również wywołało komentarze w internecie.
Zareagowali na nie przedstawiciele rządu, w tym Adam Szłapka oraz Marcin Kierwiński. Obaj w ironiczny sposób odnieśli się do atmosfery panującej podczas demonstracji.
Występ skrytykowali również niektórzy politycy opozycji.
Michał Wójcik odniósł się później do komentarzy. Wyjaśnił, że wykonanie piosenki Krzysztofa Krawczyka było odpowiedzią na prośby uczestników protestu. Zaznaczył też, że wcześniej odbył się niemal godzinny koncert pieśni patriotycznych.
Całe wydarzenie rozgrywało się w czasie narastającego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Od 30 października trwa spór o to, kto ma prawo kierować instytucją. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przerwę w wykonywaniu obowiązków przez Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
/video/1?s=46Loading tweet...
— Chrzanikx (@chrzanikx) November 5, 2026
Dotychczasowe kierownictwo TK odrzuca te decyzje. Stanowisko Święczkowskiego i Sochańskiego popiera Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego.
W sprawie wydarzeń przed budynkiem pojawiły się również zawiadomienia do prokuratury. Strony konfliktu przedstawiają odmienne oceny prawne przebiegu interwencji i decyzji podejmowanych przez sędziów.
Środowe widowisko Telewizji Republika nie zmieniło sytuacji prawnej w Trybunale. Wywołało natomiast dyskusję o sposobie prowadzenia politycznego protestu.
Dla części odbiorców przebrania za ZOMO były satyrą wymierzoną w działania władz. Inni, również krytycy rządu, uznali, że taka forma wystąpienia odwraca uwagę od sprawy, którą demonstranci chcieli nagłośnić.
