Joanna Senyszyn znów uderzyła w Karola Nawrockiego. Była posłanka i kandydatka w wyborach prezydenckich z 2025 roku skomentowała jego zachowanie po głośnej konferencji w Przemyślu. To właśnie tam prezydent, odpowiadając na pytanie dziennikarza o Viktora Orbána i Władimira Putina, zareagował podniesionym tonem. Nagranie szybko obiegło media i wywołało falę komentarzy.
- Czytaj też: Już 14 kwietnia wybiorą następcę Nawrockiego, oficjalnie ogłoszono. Lista nazwisk obiegła cały kraj
Senyszyn nie gryzła się w język
W rozmowie z portalem Kozaczek Joanna Senyszyn oceniła, że problemem nie są same emocje, lecz brak panowania nad nimi u osoby pełniącej najwyższy urząd w państwie. Jej wypowiedź była wyjątkowo ostra i uderzała nie tylko w zachowanie prezydenta, ale też w jego predyspozycje do pełnienia funkcji głowy państwa.
„Powinien trzymać emocje na wodzy, ale czy potrafi? Bardzo w to wątpię. Natura ciągnie wilka do lasu”.
Senyszyn stwierdziła też, że prezydent, który nie panuje nad emocjami, może być niebezpieczny również w relacjach międzynarodowych. W jej ocenie opanowanie i spokój to cechy, których od głowy państwa wymaga się bezwzględnie.
Nerwowa odpowiedź Nawrockiego wywołała polityczną burzę
Cała sytuacja zaczęła się podczas konferencji z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Jeden z dziennikarzy zapytał Karola Nawrockiego o relacje premiera Węgier Viktora Orbána z Władimirem Putinem. Prezydent najpierw odszedł od mikrofonu, a po chwili wrócił i odpowiedział w wyraźnie zdenerwowany sposób.
„Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia”.
To właśnie ten moment stał się punktem zapalnym. W sieci natychmiast pojawiły się komentarze, a zachowanie prezydenta zaczęli oceniać zarówno politycy, jak i komentatorzy życia publicznego.
Joanna Senyszyn buduje nową polityczną przestrzeń
Wypowiedź Senyszyn nie pojawia się w próżni. Po wyborach prezydenckich polityczka zaczęła rozwijać własny projekt polityczny pod nazwą Nowa Fala. Ugrupowanie zostało zarejestrowane pod koniec 2025 roku, a sama Senyszyn zapowiadała, że chce z nim wejść do Sejmu w 2027 roku. W przestrzeni publicznej podkreśla też, że wokół inicjatywy zgromadziły się tysiące osób zainteresowanych współpracą.
Jej krytyka wobec Karola Nawrockiego wpisuje się więc w szerszą strategię polityczną. Senyszyn od miesięcy stara się pozycjonować jako jedna z najbardziej wyrazistych i bezkompromisowych komentatorek sceny publicznej. Tym razem na cel wzięła prezydenta i zrobiła to w sposób, którego trudno nie zauważyć.
