Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wkracza w kolejny etap. Kancelaria Prezydenta zapowiedziała przygotowanie dwóch zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jedno z nich dotyczy wydarzeń podczas wtorkowego zgromadzenia sędziów, drugie nocnej konfrontacji przed wejściem do budynku TK. Zbigniew Bogucki powołał się na przepisy Kodeksu karnego przewidujące nawet 20 lat pozbawienia wolności. Szef Kancelarii Prezydenta wskazał również, kogo uważa za odpowiedzialnego za eskalację konfliktu.
- Zobacz również: Sensacyjne słowa ministra sprawiedliwości po wyborach w USA. Ziobro ma potężny problem, już o tym głośno w całym kraju
Bogucki zakwestionował decyzje sędziów TK. Padły słowa o brakującym kworum
W środę, 4 listopada, przed Pałacem Prezydenckim odbyła się konferencja Zbigniewa Boguckiego. Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się do wydarzeń, które dzień wcześniej rozegrały się w Trybunale Konstytucyjnym.
We wtorek Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. W posiedzeniu uczestniczyło ośmioro sędziów, którzy przyjęli uchwałę dotyczącą projektu budżetu Trybunału na 2027 rok.
Przed rozpoczęciem głosowania uczestnicy obrad uznali, że dysponują wymaganym kworum. Przyjęli interpretację, według której do udziału w zgromadzeniu uprawnionych jest obecnie dwanaścioro sędziów.
Z tej liczby wyłączono Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, wobec których wydano zarządzenia o przerwie w wykonywaniu czynności. Nie uwzględniono również Jarosława Wyrembaka ze względu na kwestionowany status jego wyboru.
Zbigniew Bogucki stanowczo odrzucił taki sposób obliczania kworum.
„Osiem to nigdy nie będzie dziesięć” – stwierdził podczas konferencji.
Według szefa Kancelarii Prezydenta liczba sędziów potrzebnych do podejmowania uchwał powinna wynosić dziesięć, czyli dwie trzecie konstytucyjnego składu Trybunału.
Bogucki zakwestionował również uprawnienia Anny Korwin-Piotrowskiej do zwołania posiedzenia.
Przekonywał, że prezesem TK pozostaje Bogdan Święczkowski, a wtorkowe obrady nie były prawidłowo zwołanym Zgromadzeniem Ogólnym.
Szef KPRP nazwał wydarzenie „gorszącym spektaklem”. Zarzucił jego uczestnikom podejmowanie decyzji bez wymaganej podstawy prawnej.
To właśnie ocena wtorkowych wydarzeń stała się jednym z powodów zapowiedzi zawiadomienia do prokuratury.
Pałac Prezydencki zapowiada dwa zawiadomienia. Wskazano konkretne przepisy
Podczas konferencji Zbigniew Bogucki poinformował, że prawnicy Kancelarii Prezydenta kończą przygotowywać dokumentację dotyczącą sytuacji w Trybunale.
Pierwsze zawiadomienie ma obejmować podejrzenie popełnienia przestępstwa określonego w art. 128 § 1 Kodeksu karnego.
Przepis dotyczy działań zmierzających bezpośrednio do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej. Grozi za to od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Bogucki przekonywał, że działania podejmowane wokół TK mogą wypełniać znamiona tego przestępstwa.
Wskazywał między innymi na uniemożliwianie części sędziów wejścia do budynku, ograniczanie dostępu do pomieszczeń oraz udział policji w zabezpieczaniu siedziby instytucji.
Według szefa Kancelarii Prezydenta odpowiedzialność za wydarzenia może wykraczać poza osoby bezpośrednio uczestniczące w konflikcie.
Bogucki zasugerował, że za działaniami sędziów mogli stać przedstawiciele obozu rządzącego. Mówił również o możliwości sprawstwa kierowniczego.
Nie przedstawił jednak podczas konferencji rozstrzygnięcia organów ścigania, które potwierdzałoby te zarzuty.
Drugie zawiadomienie ma dotyczyć wydarzeń z nocy z 30 na 31 października, kiedy Karol Nawrocki pojawił się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego.
Przed wejściem doszło wówczas do konfrontacji z osobami znajdującymi się przy drzwiach budynku.
Kancelaria Prezydenta uważa, że podejmowano próby uniemożliwienia głowie państwa wejścia do środka.
Bogucki zapowiedział w tej sprawie zawiadomienie dotyczące art. 135 § 1 Kodeksu karnego.
Przepis przewiduje odpowiedzialność za czynną napaść na prezydenta RP. Grozi za nią od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
„Nie można dotykać, nie można odpychać, nie można wypychać prezydenta” – powiedział szef KPRP.
Zastrzegł jednocześnie, że działania Kancelarii nie mają być formą odwetu.
„Nie chodzi o zemstę” – podkreślił.
Według Boguckiego celem jest wyjaśnienie zdarzeń i ochrona zasad funkcjonowania najważniejszych organów państwa.
Szef Kancelarii Prezydenta zapowiedział, że oba zawiadomienia zostaną przekazane prokuraturze jeszcze w tym tygodniu.
Prokuratura już zajmuje się wydarzeniami w TK. Istnieją sprzeczne relacje
Zapowiedź Zbigniewa Boguckiego pojawiła się w czasie, gdy prokuratura prowadzi już czynności dotyczące ostatnich wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.
W poniedziałek, 2 listopada, Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o otrzymaniu kilku zawiadomień związanych z sytuacją w budynku TK.
Wśród nich znalazło się zgłoszenie Klubu Parlamentarnego PiS dotyczące podejrzenia zamachu na konstytucyjny organ państwa.
Do prokuratury trafiły również zawiadomienia przedstawiające przeciwną ocenę wydarzeń, w tym zarzuty dotyczące nocnego wejścia Karola Nawrockiego do Trybunału.
We wtorek, 3 listopada, Prokuratura Krajowa poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie czynnej napaści na Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza.
Postępowanie dotyczy wydarzeń z nocy z 30 na 31 października.
Według wstępnych ustaleń przedstawionych przez prokuraturę kilka osób miało siłą odepchnąć sędziów od wejścia do budynku. Śledczy badają także podejrzenie próby wywarcia przemocą lub groźbą wpływu na czynności urzędowe TK.
Oznacza to, że te same wydarzenia są przedmiotem przeciwstawnych zarzutów i ocen prawnych.
Pałac Prezydencki utrzymuje, że Karol Nawrocki miał prawo wejść do siedziby Trybunału, a podejmowane wobec niego działania mogły stanowić przestępstwo.
Z kolei Anna Korwin-Piotrowska i część sędziów twierdzą, że podczas nocnej konfrontacji doszło do naruszenia ich nietykalności.
Różnice dotyczą również legalności wtorkowego zgromadzenia.
Korwin-Piotrowska uważa, że przy ustalaniu kworum należy uwzględniać aktualną liczbę sędziów uprawnionych do podejmowania uchwał. Takie stanowisko poparło ośmioro uczestników posiedzenia.
Zbigniew Bogucki i dotychczasowe kierownictwo TK odrzucają tę interpretację.
Złożenie zawiadomienia nie oznacza automatycznie wszczęcia śledztwa, postawienia zarzutów ani uznania kogokolwiek za winnego.
Prokuratura będzie musiała ocenić przedstawione materiały oraz ustalić, czy istnieją podstawy do prowadzenia określonych postępowań.
Na razie Kancelaria Prezydenta zapowiada przekazanie dwóch kolejnych zawiadomień.
Spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego pozostaje nierozstrzygnięty, a jego skutki coraz wyraźniej obejmują również działania organów ścigania.
