Konflikt w Trybunale Konstytucyjnym nabiera międzynarodowego wymiaru. Bogdan Święczkowski i Bartłomiej Sochański opublikowali wspólne oświadczenie, w którym ostro skrytykowali działania władz związane z wydarzeniami z 30 października. Dokument skierowali nie tylko do Polaków, ale również do zagranicznej opinii publicznej. Zarzucili rządowi bezprawną ingerencję w funkcjonowanie Trybunału i zakwestionowali uprawnienia Anny Korwin-Piotrowskiej. Szczególną uwagę zwraca sposób, w jaki opisali obecność policji przed budynkiem TK. Funkcjonariusze przedstawili jednak zupełnie inną wersję wydarzeń.
- Zobacz też: Nagłe oświadczenie człowieka Nawrockiego, Pałac Prezydencki podjął ostrą decyzję ws. TK. Te słowa mrożą
- Przeczytaj także: Sensacyjne słowa ministra sprawiedliwości po wyborach w USA. Ziobro ma potężny problem, już o tym głośno w całym kraju
Święczkowski i Sochański zwrócili się do świata. Oświadczenie ukazało się w dwóch językach
W środę, 4 listopada, w mediach społecznościowych pojawił się kolejny dokument dotyczący kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Tym razem stanowisko przedstawili wspólnie Bogdan Święczkowski oraz Bartłomiej Sochański.
Oświadczenie opublikowała w serwisie X rzeczniczka TK Weronika Ścibor. Przygotowano je w dwóch wersjach językowych, polskiej i angielskiej.
Wybór takiej formy publikacji nie był przypadkowy. Autorzy wyraźnie zaznaczyli, że chcą dotrzeć również do odbiorców spoza Polski.
Święczkowski i Sochański napisali, że sprzeciwiają się działaniom, które uznają za niedopuszczalną ingerencję w niezależność władzy sądowniczej.
„Bezprecedensowy w historii Europy bezprawny, brutalny atak władzy wykonawczej” – tak określili wydarzenia w Trybunale.
W dalszej części dokumentu przedstawili zarzuty dotyczące działań policji oraz decyzji Anny Korwin-Piotrowskiej.
Obaj utrzymują, że nadal pełnią funkcje prezesa i wiceprezesa TK. Nie uznają zarządzeń, na podstawie których ogłoszono przerwę w wykonywaniu przez nich obowiązków.
Zdaniem autorów oświadczenia wydarzenia z ostatnich dni stanowią zagrożenie dla konstytucyjnej zasady podziału władz.
Są to jednak oceny i zarzuty przedstawione przez Święczkowskiego i Sochańskiego. Ich prawna zasadność pozostaje przedmiotem sporu.
Poważne zarzuty wobec policji. Funkcjonariusze przedstawili inną wersję
Jednym z najważniejszych fragmentów oświadczenia jest opis wydarzeń z piątku, 30 października.
Tego dnia w rejonie siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie pojawili się policjanci. Obecność funkcjonariuszy miała związek z trwającymi demonstracjami i zgłoszeniami dotyczącymi bezpieczeństwa osób przebywających w budynku.
Święczkowski i Sochański przedstawili jednak odmienną ocenę tej interwencji.
Według ich relacji funkcjonariusze weszli na teren Trybunału od strony sąsiadującej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a następnie uniemożliwiali dostęp do budynku części sędziów.
Autorzy dokumentu zasugerowali również, że działania służb zostały przygotowane z wyprzedzeniem.
„Skala ataku i użytych sił świadczą, że operacja ta była od dawna przygotowywana” – napisali.
Święczkowski i Sochański ocenili obecność policji jako próbę przejęcia kontroli nad instytucją i sparaliżowania pracy jej dotychczasowego kierownictwa.
Tymczasem Komenda Stołeczna Policji już 30 października opublikowała komunikat, w którym wyjaśniła powody podjętych działań.
Funkcjonariusze poinformowali, że do Komendy Głównej Policji wpłynęły dwa pisma. Pierwsze pochodziło od Prokuratora Generalnego i dotyczyło bezpieczeństwa w rejonie Trybunału. Drugie zawierało informację od sędzi TK o możliwych zagrożeniach dla życia i zdrowia pracowników oraz sędziów.
Policja zaprzeczyła, aby prowadziła działania wewnątrz budynku Trybunału.
Wyjaśniła, że jej czynności obejmowały teren zewnętrzny oraz ogólnodostępną aleję Szucha.
Funkcjonariusze poinformowali również o incydentach z udziałem demonstrantów. Według komunikatu w stronę policjantów rzucano niebezpiecznymi przedmiotami.
Zatrzymano także trzy osoby, które miały przedostać się na teren TK przez ogrodzenie.
Policja stanowczo odrzuciła sugestie, że podejmowane czynności stanowiły ingerencję w działalność Trybunału.
Relacje służb oraz dotychczasowego kierownictwa instytucji pozostają więc sprzeczne. Samo oświadczenie Święczkowskiego i Sochańskiego nie rozstrzyga, czy podczas interwencji doszło do naruszenia prawa.
Spór o kierownictwo TK trwa. Ośmioro sędziów podjęło decyzje, których Święczkowski nie uznaje
Wspólne oświadczenie opublikowano dzień po ważnym posiedzeniu w Trybunale Konstytucyjnym.
We wtorek, 3 listopada, Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. W obradach uczestniczyło ośmioro sędziów.
Najpierw rozstrzygnięto kwestię kworum. Korwin-Piotrowska przedstawiła interpretację, zgodnie z którą do udziału w zgromadzeniu uprawnionych jest obecnie dwanaścioro sędziów.
Według tej wykładni obecność ośmiu osób stanowi wymagane dwie trzecie składu.
Uczestnicy posiedzenia zaakceptowali przedstawione wyliczenie i przystąpili do głosowań.
Przyjęto uchwałę dotyczącą projektu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok. Przeprowadzono również losowanie składów do spraw związanych z postępowaniami dyscyplinarnymi wobec Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
Dotychczasowe kierownictwo TK nie uznaje jednak skuteczności tych decyzji.
W środowym oświadczeniu Święczkowski i Sochański ponownie zakwestionowali prawo Anny Korwin-Piotrowskiej do kierowania instytucją.
Przekonywali, że samodzielne ogłoszenie przejęcia obowiązków prezesa nie może wywoływać skutków prawnych.
Podobnie ocenili zarządzenia dotyczące przerwy w wykonywaniu przez nich czynności służbowych.
Podstawową osią konfliktu pozostaje więc pytanie, kto może podejmować decyzje w imieniu Trybunału Konstytucyjnego.
Anna Korwin-Piotrowska utrzymuje, że została prawidłowo wybrana przez Sejm i ma podstawy prawne do wykonywania obowiązków związanych z kierowaniem TK.
Święczkowski i Sochański twierdzą natomiast, że ich umocowanie do pełnienia funkcji wynika z wcześniejszych aktów powołania przez prezydenta, a decyzje Korwin-Piotrowskiej są bezskuteczne.
Stanowisko dotychczasowego kierownictwa podziela Pałac Prezydencki.
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, zapowiedział w środę przygotowanie dwóch zawiadomień do prokuratury w związku z ostatnimi wydarzeniami. Mają one dotyczyć między innymi podejrzenia zamachu na konstytucyjny organ państwa oraz domniemanej czynnej napaści na prezydenta Karola Nawrockiego.
Równolegle prokuratura bada zarzuty dotyczące zachowania osób uczestniczących w nocnej konfrontacji w siedzibie TK.
Na razie nie zapadło rozstrzygnięcie, które zakończyłoby spór i zostało zaakceptowane przez wszystkie strony.
Święczkowski i Sochański zdecydowali się więc przenieść swoją argumentację również na forum międzynarodowe.
W zakończeniu oświadczenia zaapelowali o poparcie dla zasad legalizmu i niezależności sądownictwa. Wyrazili nadzieję, że zarówno polscy obywatele, jak i zagraniczni obserwatorzy sprzeciwią się działaniom, które autorzy dokumentu określają jako próbę uzurpacji władzy.
Nie wiadomo jeszcze, czy apel spotka się z oficjalną reakcją międzynarodowych instytucji.
