Od awantury pod TK minęły godziny, a tu coś takiego. Jest nagły komunikat prezydenta, czegoś takiego nikt nie przewidział
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Karol Nawrocki zwołał na 31 października pilne konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych. To reakcja na wydarzenia, do których doszło poprzedniej nocy w Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent mówi o naruszeniu porządku konstytucyjnego i bezprawnym przejęciu instytucji. Domaga się też opuszczenia terenu TK przez policję. Funkcjonariusze odpowiadają jednak, że nie weszli do budynku i zabezpieczali jedynie teren przed siedzibą Trybunału.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nawrocki zabrał głos po nocy w Trybunale

Prezydent wydał oświadczenie już po zakończeniu swojej wizyty w Trybunale Konstytucyjnym. Zapowiedział w nim pilne rozmowy z przedstawicielami sił parlamentarnych.

„W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego Rzeczypospolitej Polskiej na dziś zwołuję pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych” – przekazał Karol Nawrocki.

Wcześniej sytuacja wokół TK gwałtownie się zaostrzyła.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W piątek, 30 października, na stronie Trybunału pojawiła się informacja o miesięcznej przerwie w wykonywaniu czynności przez prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Dokument podpisała Anna Korwin-Piotrowska, która wystąpiła jako sędzia z najdłuższym stażem i przejęła część obowiązków związanych z kierowaniem instytucją.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Bogdan Święczkowski nie uznał tych działań. Na profilu TK pojawił się komunikat o bezprawnym przejęciu strony internetowej Trybunału. Kwestionowano również prawo Korwin-Piotrowskiej do podejmowania decyzji w imieniu instytucji.

Przed budynkiem zaczęli pojawiać się demonstranci, politycy oraz sympatycy środowisk wspierających dotychczasowe kierownictwo TK. Policja ustawiła zabezpieczenia wokół siedziby.

W trakcie protestu trzy osoby przedostały się przez ogrodzenie na teren Trybunału. Zostały zatrzymane. Policja informowała również o rzucaniu w stronę funkcjonariuszy niebezpiecznych przedmiotów.

Prezydent przyjechał do TK po północy. Doszło do przepychanki

Karol Nawrocki był wcześniej w drodze do Senegalu. Po otrzymaniu informacji o sytuacji w Warszawie przerwał podróż i wrócił do kraju.

Po przylocie spotkał się z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego. Następnie obaj pojechali do siedziby Trybunału.

Było już po północy.

Przy wejściu doszło do przepychanki z osobami stojącymi w drzwiach. Nagrania szybko trafiły do sieci.

Maciej Berek twierdził, że prezydent fizycznie konfrontował się z osobami znajdującymi się przy wejściu. Kancelaria Prezydenta przedstawiała sytuację odwrotnie i przekonywała, że to Nawrockiemu próbowano uniemożliwić wejście.

Nagranie potwierdza, że doszło do kontaktu fizycznego i przepychanki. Nie rozstrzyga jednak odpowiedzialności prawnej żadnej ze stron.

Prezydent ostatecznie wszedł do budynku.

Podczas wizyty zwracał się do części obecnych tam osób, mówiąc, że nie uznaje ich za sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Poinformował również, że umożliwił wejście Bartłomiejowi Sochańskiemu, którego nadal uważa za legalnie urzędującego wiceprezesa TK.

Po wszystkim Nawrocki przedstawił własną ocenę wydarzeń.

„Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa” – oświadczył.

Prezydent przekazał również, że Zbigniew Kapiński nie uznaje działań podejmowanych przez osoby, które przejęły część obowiązków w TK.

Nawrocki chce wycofania policji. Funkcjonariusze odpowiadają

W oświadczeniu prezydenta znalazł się także apel dotyczący obecności policji.

„Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd” – napisał Nawrocki.

To jednak ocena prezydenta, a nie opis sytuacji przedstawiany przez policję.

Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że funkcjonariusze znaleźli się przed Trybunałem w związku z informacjami o możliwym zagrożeniu dla sędziów i pracowników.

Korespondencja w tej sprawie miała trafić do policji między innymi od Prokuratora Generalnego oraz Anny Korwin-Piotrowskiej.

Policja podkreśla, że funkcjonariusze nie weszli do siedziby Trybunału. Mieli zabezpieczać teren na zewnątrz, pilnować porządku i reagować na zagrożenia związane z protestem.

Nie ma więc jednej wspólnej oceny wydarzeń z nocy z 30 na 31 października.

Prezydent i dotychczasowe kierownictwo TK nie uznają decyzji podjętych przez Annę Korwin-Piotrowską. Druga strona uważa swoje działania za zgodne z prawem.

Różne są również stanowiska dotyczące policji. Nawrocki chce jej wycofania, natomiast funkcjonariusze przekonują, że wykonywali wyłącznie zadania związane z bezpieczeństwem.

Kolejnym krokiem mają być pilne konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych, które Karol Nawrocki zwołał na 31 października.