Wystarczyło kilka zdań w mediach społecznościowych, żeby między Warszawą a Budapesztem znów zrobiło się gorąco. W tle nie ma już tylko politycznych ocen, ale też twarde liczby, paliwo i presja czasu. I to w momencie, gdy Europa nerwowo patrzy na kolejne decyzje dotyczące pomocy dla Ukrainy oraz bezpieczeństwa energetycznego.
Węgry blokują unijną pożyczkę dla Ukrainy. Stawką są miliardy
W piątek Węgry zablokowały 90-miliardową pożyczkę Unii Europejskiej dla Ukrainy. Według węgierskiej strony powód jest prosty: chodzi o spór wokół tranzytu ropy i konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
W tym samym przekazie pojawia się data 27 stycznia. To wtedy, po rosyjskim ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną, miało dojść do wstrzymania tranzytu ropy rurociągiem Przyjaźń.
Tranzyt ropy przez Przyjaźń i nerwowe ruchy: rezerwy, negocjacje, plan na marzec
W reakcji na wstrzymanie tranzytu węgierski koncern MOL miał zwrócić się do rządu o uwolnienie strategicznych rezerw ropy. Równolegle władze rozpoczęły rozmowy z Chorwacją o możliwości transportu surowca rurociągiem Adria.
W podawanych informacjach pada też orientacyjny termin: planowane dostawy miałyby dotrzeć na Węgry w połowie marca, co ma dać krajowi oddech i zmniejszyć ryzyko niedoborów.
Wstrzymanie dostaw paliw na Ukrainę. Budapeszt ostrzega także w sprawie prądu i gazu
Spór nie dotyczy tylko pieniędzy z Brukseli. W tle pojawia się wątek energii dostarczanej na Ukrainę. Podano, że Węgry i Słowacja zawiesiły dostawy oleju napędowego. Budapeszt ostrzegł też, że może pójść krok dalej i rozważyć wstrzymanie eksportu energii elektrycznej oraz gazu.
Ukraiński operator systemu rurociągów Ukrtransnafta miał przekazać, że rurociąg Przyjaźń został poważnie uszkodzony i jest remontowany.
Wpis Donalda Tuska i odpowiedź Viktora Orbana. Padło porównanie do Kaczyńskiego
Do sporu weszła polityka w najostrzejszej formie. Premier Donald Tusk opublikował wpis, w którym skrytykował Viktora Orbana za blokowanie unijnej pomocy dla Ukrainy i uderzył też w krajową scenę polityczną, porównując sytuację do działań Jarosława Kaczyńskiego.
„Zgadnijcie, kto się cieszy”
Ta fraza błyskawicznie poszła w obieg. I doczekała się odpowiedzi.
Orban stawia warunek: bez ropy nie będzie wsparcia
Viktor Orban odpisał publicznie i zamknął wymianę zdań twardą deklaracją. Podkreślił, że odpowiada za interes Węgier, a jego obowiązkiem jest ich bronić. Kluczowy jest jednak warunek, który postawił wprost.
„Dopóki prezydent Zełenski nie wznowi dostaw ropy, nie powinni oczekiwać od nas żadnego wsparcia”
To zdanie pokazuje, że w tej rozgrywce mieszają się dwa porządki: solidarność polityczna wobec Ukrainy i bezwzględny rachunek bezpieczeństwa energetycznego. A gdy oba zderzają się ze sobą, nawet jeden wpis potrafi uruchomić lawinę.
21, 2026Dear Donald,
I am responsible for the Hungarian people and for Hungary. If anyone harms them, it is my duty to defend them. That is how it will be now as well. As long as President @ZelenskyyUa does not resume the oil shipments, he
should not expect any support from us. https://t.co/hh7OD6WyiI— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban)
Loading tweet...
— PM_ViktorOrban (@PM_ViktorOrban) February 22, 2026
