Spór wokół weta wobec nowelizacji KRS i ustawy o „Aktywnym Rolniku” wszedł w nową fazę. Po wpisie premiera, w którym zarzucił głowie państwa działanie „na ślepo”, odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego pojawiła się w ciągu niespełna dwóch godzin. Ton komunikatu był zdecydowany i bezpośredni.
- Przeczytaj też: Burza w Polsce po decyzji Nawrockiego. Tuskowi puściły nerwy. Tak ostrych słów jeszcze nie było
Konflikt, który początkowo dotyczył legislacji, szybko przerodził się w otwartą wymianę oskarżeń między rządem a prezydentem.
Weto i zapowiedź własnego projektu
Prezydent poinformował, że zawetuje ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz przedstawi własną propozycję zmian. W uzasadnieniu wskazał na znaczenie regulacji ustrojowych i ich wpływ na codzienne funkcjonowanie obywateli.
„Przy każdej ustawie zadaję sobie pytanie, czy to prawo wzmocni obywatela” – powiedział Karol Nawrocki, Prezydent RP.
Nowelizacja zakładała, że piętnastu sędziowskich członków KRS byłoby wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą, a nie – jak dotychczas – przez Sejm. Kandydować mieliby sędziowie z określonym stażem orzeczniczym, co otwierało możliwość startu także części tzw. neosędziów. To właśnie te rozwiązania stały się osią sporu.
Prezydent zapowiedział nie tylko weto, ale również przedstawienie własnego projektu ustawy, który – jak podkreślono – ma opierać się na jasno określonych zasadach ustrojowych.
Wpis premiera i natychmiastowa reakcja
Premier odniósł się do sprawy jeszcze przed formalnym ogłoszeniem decyzji.
„Szykują się kolejne weta. Tak na ślepo, byle zaszkodzić. To nie jest prezydent polskich spraw” – napisał Donald Tusk, Premier RP.
Sformułowanie o działaniu „na ślepo” stało się bezpośrednim impulsem do reakcji ze strony otoczenia prezydenta. W odpowiedzi rzecznik głowy państwa wskazał, że decyzja wynika z oceny konstytucyjnej i nie ma charakteru personalnego ani politycznego.
Loading tweet...
— Donaldtusk (@donaldtusk) February 20, 2026
Rzecznik odpowiada premierowi
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, odniósł się do wpisu szefa rządu w mocnym tonie. W jego ocenie krytyka ze strony premiera pomija istotę sprawy, którą jest spór o kształt ustroju i sposób wyłaniania członków KRS.
Według rzecznika decyzja prezydenta ma na celu ochronę stabilności systemu i uniknięcie kolejnych wątpliwości prawnych. Podkreślił, że prezydent nie blokuje reform dla samego sprzeciwu, lecz zapowiada alternatywne rozwiązania.
Spór o reformę Krajowej Rady Sądownictwa przestał być wyłącznie kwestią legislacyjną. Stał się politycznym konfliktem na najwyższym szczeblu, w którym padają coraz ostrzejsze słowa. Kolejne dni pokażą, czy strony zdecydują się na próbę kompromisu, czy też napięcie będzie narastać.
