Sejm nie przełamał weta Nawrockiego. Po głosowaniu od razu ruszyła polityczna wojna
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To było jedno z tych głosowań, których wynik formalnie zapada w kilka sekund, ale polityczne skutki zostają na dłużej. Sejm nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Za ponownym uchwaleniem ustawy zagłosowało 244 posłów, przeciw było 180, a 16 wstrzymało się od głosu. Przy obecności 440 posłów do przełamania weta potrzebne były 264 głosy, więc koalicji zabrakło dokładnie 20.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sejm zdecydował, ale emocje nie opadły ani na chwilę

Sprawa dotyczyła jednej z najgłośniejszych zmian w prawie karnym ostatnich tygodni. Zawetowana nowelizacja KPK obejmowała między innymi ograniczenie stosowania tymczasowych aresztów oraz zmiany dotyczące wykorzystywania w postępowaniach tzw. nielegalnych dowodów. W pakiecie znalazła się też zmiana definicji podejrzanego, która miała przyznawać ten status już od momentu zatrzymania w związku z podejrzeniem przestępstwa.

Choć jeszcze przed głosowaniem było jasne, że zebranie większości trzech piątych będzie bardzo trudne, napięcie w Sejmie było wyraźne. Wynik tylko potwierdził polityczny układ sił. Koalicja zagłosowała za odrzuceniem weta, PiS w zdecydowanej większości stanął po stronie prezydenta, a część posłów wstrzymała się od głosu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Tusk nie krył złości. Uderzył w PiS i prezydenta

Tuż po głosowaniu głos zabrał Donald Tusk. Premier ocenił, że „PiS obronił weto prezydenckie, ze stratą” i zarzucił politykom opozycji, że razem z prezydentem trzymają się „złych rozwiązań”. Przekonywał też, że nowelizacja miała ograniczyć długie i łatwo stosowane areszty tymczasowe, które – jak mówił – budziły sprzeciw nie tylko prawników i obrońców praw człowieka, ale też innych środowisk, w tym kibiców.

Tusk dodał również, że liczył na zmianę stanowiska po reakcji opinii publicznej w ostatnich dniach. Jego wypowiedź nie pozostawiała wątpliwości, że rząd traktuje utrzymanie weta nie tylko jako porażkę legislacyjną, ale też jako polityczny sygnał, że po stronie Pałacu Prezydenckiego i PiS nie ma gotowości do korekty kursu w sprawie polityki karnej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Bogucki przywołał słowa prezydenta. Nowy projekt już trafił do Sejmu

Szczególną uwagę podczas debaty zwróciło wystąpienie szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Poinformował on, że jeszcze przed godziną 11 prezydent złożył własny projekt nowelizacji KPK. Jak mówił z mównicy, Karol Nawrocki nie zgadza się na areszty „trwające w nieskończoność”, ale jednocześnie nie chce – jak to ujął Bogucki – rozwiązań, które mogłyby „chronić pedofilów”.

Bogucki przekazał też, że prezydencki projekt przewiduje zakaz wykorzystywania dowodów zdobytych w wyniku czynów zabronionych, czyli tzw. owoców z zatrutego drzewa, ale wprowadza od tej zasady wyjątki. Mają one dotyczyć szczególnych sytuacji związanych z bezpieczeństwem państwa oraz bezpieczeństwem dzieci. W projekcie mają się znaleźć również inne korekty, między innymi dotyczące uprawnień prokuratora i decyzji sądu przy liście żelaznym.

To oznacza, że polityczny i legislacyjny spór wcale się nie kończy. Utrzymane weto zamknęło jedną drogę, ale niemal natychmiast otworzyło kolejną. Teraz uwaga przenosi się na prezydencki projekt, który może stać się nowym polem walki między rządem a Pałacem Prezydenckim. I właśnie dlatego piątkowe głosowanie nie było finałem tej historii, tylko początkiem następnego rozdziału.