Tuż po południu Tusk nagle wypalił do Nawrockiego. Zrobił to przy wszystkich. Wbija ostrą szpilę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W środę po południu Donald Tusk zagrał va banque w sprawie, która ma wyjść poza spór partyjny. Podczas konferencji z premier Islandii padł publiczny apel do prezydenta Karola Nawrockiego. Chodzi o ustawę SAFE – według rządu kluczową dla finansowania bezpieczeństwa, armii i polskiego przemysłu zbrojeniowego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Tusk apeluje do prezydenta o wspólne myślenie o bezpieczeństwie

Premier Donald Tusk, stojąc obok premier Islandii Kristrun Frostadottir, podkreślał, że skuteczna polityka bezpieczeństwa wymaga spójności między władzą, wojskiem i gospodarką. W tym kontekście zwrócił się bezpośrednio do prezydenta RP Karola Nawrockiego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

– Bardzo bym chciał i tu zwracam się do pana prezydenta. Bardzo bym chciał, żeby w sprawach bezpieczeństwa to myślenie było wspólne, tak jak jest wspólne między Islandią a Polską, jeżeli chodzi przede wszystkim o wielki program finansowania polskiego bezpieczeństwa SAFE – mówił premier Tusk.

Wypowiedź była jasna: rząd chce, by temat SAFE nie stał się kolejną osią konfliktu, tylko decyzją, którą da się obronić jako wspólny interes państwa.

Pilny wniosek premiera o podpis ustawy SAFE

Tusk nie zostawił miejsca na domysły. Zwrócił się z prośbą o szybkie działanie i niezwłoczny podpis prezydenta pod ustawą SAFE. W jego przekazie to moment, w którym liczy się tempo.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

– Bardzo liczę na szybki podpis prezydenta pod tą ustawą. Dla dobra nas wszystkich, dla dobra Polski – stwierdził Donald Tusk.

Premier dodał, że wsparcie dla SAFE ma płynąć nie tylko ze strony rządu i wojska. Podkreślał, że do apelu o nieblokowanie środków dołączyły także zorganizowane środowiska gospodarcze.

– Dosłownie kilka minut temu dotarła do mnie wiadomość, że wszystkie właściwie zorganizowane środowiska gospodarcze w Polsce: przedsiębiorcy, firmy, pracodawcy, dołączyli do generałów i oficerów Wojska Polskiego, do polskiego rządu z apelami o to, aby nie blokować pieniędzy na polski przemysł zbrojeniowy, na polską armię, na polską gospodarkę w tej części, która decyduje o bezpieczeństwie. Wszyscy na tym skorzystamy – mówił Tusk.

To miał być sygnał, że sprawa nie dotyczy wyłącznie polityków. W narracji premiera ustawa SAFE jest wpisana w realne inwestycje, miejsca pracy i bezpieczeństwo w praktyce.

Ustawa SAFE kluczowa dla polskiej armii i gospodarki

Ustawa SAFE została przedstawiona jako instrument, który ma finansować polską obronność i wzmacniać polski przemysł zbrojeniowy. Wypowiedzi premiera sugerują, że stawką jest nie tylko bezpieczeństwo narodowe, ale też stabilność gospodarcza i rozwój sektora, który ma napędzać strategiczne inwestycje.

Donald Tusk wrócił do najważniejszego wątku: decyzja prezydenta ma dziś wagę większą niż polityczna. W jego ujęciu to decyzja, która ma wpływać na tempo budowy potencjału obronnego państwa.

– Bardzo liczę na szybki podpis prezydenta pod tą ustawą. Dla dobra nas wszystkich i dla bezpieczeństwa Polski – powtórzył Tusk.

W środę po południu padł więc prosty komunikat: rząd oczekuje podpisu, bo SAFE ma być narzędziem, które łączy armię, gospodarkę i bezpieczeństwo w jednym programie. Teraz piłka jest po stronie Pałacu Prezydenckiego.