Awaria prądu, powódź, gwałtowna wichura, problemy z łącznością, a nawet zagrożenie militarne – rządowy „Poradnik Bezpieczeństwa” przygotowano z myślą o różnych sytuacjach kryzysowych. Dokument nie ma wywoływać paniki, lecz pokazać, jak przygotować dom na moment, w którym przez kilka dni codzienne usługi mogą nie działać normalnie. Zalecenia są konkretne. W domu powinny znaleźć się zapasy wody, żywności, leków, źródła światła i łączności oraz gotówka.
- Czytaj też: Seniorzy mogą stracić świadczenia? Pojawił się poważny problem. Szokujące słowa Morawieckiego na konferencji
Poradnik Bezpieczeństwa został opracowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Papierowe egzemplarze trafiły do polskich gospodarstw domowych na przełomie 2025 i 2026 roku. Obecnie materiał jest dostępny także cyfrowo, między innymi w aplikacji mObywatel.
Autorzy dokumentu podkreślają, że przygotowanie na sytuację kryzysową nie oznacza, że takie zdarzenie jest spodziewane w najbliższym czasie. Chodzi o stworzenie podstawowego zabezpieczenia na wypadek problemów, które mogą pojawić się nagle. Dobrym przykładem jest długotrwała awaria prądu. Już kilka godzin bez energii może oznaczać problemy z terminalami płatniczymi, bankomatami, internetem, ogrzewaniem czy dostępem do informacji.
Zapasy na minimum trzy dni. Rząd wskazuje, co powinno znaleźć się w domu
Jedna z najważniejszych zasad zawartych w poradniku dotyczy przygotowania domowych zapasów na co najmniej trzy dni.
Na pierwszym miejscu znajduje się woda. Rządowa rekomendacja mówi o minimum 3 litrach wody na jedną osobę na dobę. Oznacza to, że jedna osoba powinna posiadać na trzy dni przynajmniej 9 litrów. W przypadku czteroosobowej rodziny daje to już minimum 36 litrów.
Zapasy powinny obejmować także jedzenie, którego nie trzeba długo przygotowywać i które zachowuje przydatność przez dłuższy czas. W praktyce mogą to być konserwy, suchary, batony, bakalie, suszone owoce i inne produkty gotowe do spożycia.
Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy przez kilka dni nie będzie możliwości korzystania z kuchenki elektrycznej, piekarnika czy innych urządzeń wymagających zasilania.
W domu powinna znaleźć się również apteczka oraz zapas leków przyjmowanych regularnie. Poradnik wymienia także podstawowe środki opatrunkowe, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, termometr czy środki do dezynfekcji. Nie należy zapominać o codziennej higienie. Papier toaletowy, chusteczki nawilżane, podpaski, pieluchy czy worki na śmieci mogą w sytuacji kryzysowej okazać się znacznie ważniejsze, niż wydaje się na co dzień.
Telefon może nie wystarczyć. Potrzebne radio, latarka i powerbank
Osobną część zaleceń poświęcono oświetleniu i łączności. Rząd rekomenduje posiadanie sprawnej latarki oraz zapasu odpowiednich baterii. Przydatne jest również radio zasilane bateriami albo wyposażone w korbkę umożliwiającą ręczne ładowanie.
To szczególnie ważne podczas dłuższego blackoutu. Przy braku prądu telefon komórkowy może działać tylko tak długo, jak pozwoli na to bateria. Dlatego wśród podstawowych rzeczy wymieniono naładowany powerbank, ładowarkę i odpowiednie przewody.
Radio może natomiast pozostać jednym z najprostszych sposobów odbierania oficjalnych komunikatów, zwłaszcza gdy problemy z zasilaniem obejmą również internet lub sieć komórkową. Poradnik przypomina też o ciepłej odzieży, kocach i śpiworach. Przy dłuższej awarii energii elektrycznej problemy mogą bowiem dotyczyć nie tylko światła i łączności, lecz również ogrzewania.
Rząd zaleca również gotówkę. Nie podaje jednak konkretnej kwoty
Wśród rekomendowanych rzeczy znalazła się również gotówka w różnych nominałach. Powód jest prosty. W czasie poważnej awarii infrastruktury mogą przestać działać terminale płatnicze i bankomaty. Nawet posiadanie odpowiedniej sumy na koncie nie pomoże wtedy w opłaceniu podstawowych zakupów.
Rząd nie określa jednak, ile dokładnie pieniędzy należy przechowywać w domu. Kwota powinna być dostosowana do potrzeb konkretnego gospodarstwa domowego. Chodzi przede wszystkim o pieniądze wystarczające na podstawowe wydatki podczas pierwszych dni kryzysu.
Znaczenie mają również nominały. Kilka mniejszych banknotów może być w praktyce bardziej użyteczne niż jedna wysoka kwota, szczególnie jeśli sprzedawca nie będzie mógł wydać reszty. Nie chodzi przy tym o wycofywanie oszczędności z banków ani przechowywanie całego majątku w domu. Gotówka ma pełnić rolę awaryjnej rezerwy.
Poradnik nie dotyczy wyłącznie wojny
Choć zainteresowanie dokumentem wzrosło między innymi ze względu na sytuację bezpieczeństwa w Europie, jego zalecenia dotyczą znacznie większej liczby możliwych zdarzeń. Rząd wymienia między innymi powodzie, pożary, gwałtowne zjawiska pogodowe, długotrwałe przerwy w dostawie energii, awarie infrastruktury, zagrożenia cyfrowe oraz sytuacje militarne.
W wielu z tych przypadków pierwsze godziny mogą wyglądać podobnie: nie działa prąd, pojawiają się problemy z internetem, płatnościami i komunikacją, a służby koncentrują się na najbardziej pilnych interwencjach.
Dlatego najważniejsze założenie poradnika jest stosunkowo proste. Każde gospodarstwo domowe powinno być przygotowane na funkcjonowanie przez minimum trzy dni bez konieczności natychmiastowego zdobywania podstawowych produktów.
Nie trzeba przy tym tworzyć ogromnego magazynu. Zapasy można regularnie wykorzystywać i uzupełniać, pilnując terminów przydatności żywności, leków oraz stanu baterii. W sytuacji kryzysowej kilka prostych rzeczy przygotowanych wcześniej może oszczędzić wielu problemów.
