W Pałacu Prezydenckim zapadły decyzje, które od początku kadencji były tylko kwestią czasu. Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy skorzystał z prawa łaski, ale skala i motywy tych rozstrzygnięć pokazują, że nie chodziło o gest pod publiczkę.
Humanitarny wymiar pierwszych ułaskawień Nawrockiego
Prawo łaski zastosowano wobec trzech osób. Z przekazywanych informacji wynika, że w każdej sprawie kluczowe były względy humanitarne oraz realne konsekwencje odbywania kary.
W tle pojawiają się trzy różne historie:
-
osoba w bardzo zaawansowanym wieku, z poważnymi problemami zdrowotnymi, z postawą skruchy i próbą naprawienia szkody,
-
osoba ciężko chora, po poważnym wypadku, której stan zdrowia praktycznie wyklucza odbycie kary w zakładzie karnym,
-
mężczyzna będący filarem opieki nad bliskimi dotkniętymi skrajnym kryzysem zdrowotnym, gdzie osadzenie uderzałoby w rodzinę i osoby zależne.
W tych rozstrzygnięciach wyraźnie widać linię: państwo nie rezygnuje z zasad, ale bierze pod uwagę sytuacje, w których wykonanie kary mogłoby okazać się niewspółmierne do celu.
Kulisy decyzji. Co podkreśla Paweł Szefernaker
Szef Gabinetu Prezydenta, Paweł Szefernaker, komunikował, że decyzje nie zapadły “z marszu”. W przekazie z Pałacu wybrzmiało, że każda sprawa była analizowana na podstawie dokumentów i wymaganych opinii.
Wskazywano przede wszystkim na trzy elementy:
-
pozytywne opinie sądów w toku procedury,
-
wniosek prokuratora generalnego w sprawach, w których prezydent skorzystał z prawa łaski,
-
postawę skazanych po wyrokach – skrucha, próby zadośćuczynienia, brak kolejnych konfliktów z prawem.
Ten akcent jest istotny politycznie: Pałac sygnalizuje, że to nie jest narzędzie do gier, tylko decyzje oparte o formalną procedurę i konkretne przesłanki.
Odmowy i kolejne sprawy pod lupą Pałacu Prezydenckiego
Równocześnie prezydent odmówił prawa łaski wobec pięciu osób. Szczegółów odmów nie upubliczniono, co w takich postępowaniach bywa standardem. Sam fakt odmów wzmacnia jednak przekaz, że prawo łaski ma być stosowane selektywnie, a nie masowo.
Dodatkowo prezydent wykonał ruch proceduralny w czterech kolejnych sprawach, żądając przedstawienia akt przez prokuratora generalnego. To oznacza, że temat nie jest zamknięty – część wniosków może wrócić na biurko po pogłębionej analizie.
W praktyce pierwsze decyzje pokazują kierunek: ostrożność, indywidualna ocena i nacisk na przesłanki humanitarne, przy jednoczesnym utrzymaniu granicy tam, gdzie przesłanki są zbyt słabe.
