Autokar wypadł z drogi i runął w przepaść. Co najmniej 40 osób nie żyje, wielu jest rannych. Dramatyczna akcja służb
Screenshot
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Tragiczny wypadek autobusu w Pakistanie. Przepełniony pojazd wypadł z górskiej drogi i runął do skalistego wąwozu. Zginęło co najmniej 40 osób, a kolejnych 8 zostało rannych. Służby prowadzą działania, a lokalne władze wskazują na nadmierną prędkość i zbyt dużą liczbę pasażerów.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Autobus runął do wąwozu w Pakistanie

Do tragedii doszło w piątek 3 lipca 2026 roku w południowo-zachodnim Pakistanie. Autobus pasażerski jechał z Kwety do Peszawaru. Trasa prowadziła przez górzysty, trudno dostępny teren w rejonie Dana Sar, niedaleko granicy prowincji Beludżystan i Chajber Pasztunchwa.

To wymagający odcinek drogi, na którym kierowcy muszą mierzyć się z ostrymi zakrętami, dużymi przewyższeniami i trudnymi warunkami jazdy. Właśnie tam autokar zjechał z jezdni i spadł do skalistego wąwozu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Według lokalnych służb pojazd runął z wysokości około 21–25 metrów. Siła uderzenia była ogromna, a akcję ratunkową utrudniał teren. Ratownicy musieli docierać do wraku po stromym zboczu, a wydobywanie poszkodowanych i ciał ofiar trwało wiele godzin.

Bilans katastrofy jest wstrząsający. Zginęło co najmniej 40 osób, a 8 kolejnych zostało rannych. Poszkodowani trafili do pobliskich szpitali.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Autokar był przepełniony

Według przekazanych informacji autobus przewoził łącznie 48 osób. Na pokładzie znajdowali się nie tylko pasażerowie tego kursu, ale również osoby zabrane z innego pojazdu, który wcześniej uległ awarii.

To sprawiło, że autokar był przepełniony. Władze prowincji Beludżystan wskazują, że jednym z czynników, które mogły przyczynić się do tragedii, było właśnie przeciążenie pojazdu. Drugim miała być nadmierna prędkość na górskim odcinku drogi.

Shahid Rind, rzecznik władz Beludżystanu, przekazał, że autobus stracił panowanie nad trasą w odległym rejonie przy granicy dwóch prowincji. Służby badają dokładne okoliczności wypadku, w tym zachowanie kierowcy i stan pojazdu.

Amerykańska agencja AP podała również relację jednego z rannych pasażerów. Według niego część osób miała protestować, gdy kierowca zabrał dodatkowych podróżnych z uszkodzonego autobusu. Potem miało dojść do kłótni, a jeden z pasażerów miał chwycić kierowcę za szyję. Ten wątek nie został jednak niezależnie potwierdzony, dlatego policja nadal go sprawdza.

Władze mówią o problemie bezpieczeństwa

Tragedia w Pakistanie ponownie zwróciła uwagę na problem bezpieczeństwa drogowego w tym kraju. Do podobnych wypadków dochodzi tam regularnie, zwłaszcza na trasach prowadzących przez górzyste regiony.

Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn są zły stan dróg, słabe egzekwowanie przepisów ruchu drogowego, przepełnione pojazdy oraz brawurowa jazda kierowców. Gdy wszystkie te czynniki występują jednocześnie, skutki bywają tragiczne.

Po katastrofie kondolencje rodzinom ofiar złożył prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari. Władze zapowiedziały wyjaśnienie okoliczności wypadku i identyfikację wszystkich ofiar.

Dla rodzin pasażerów rozpoczęły się dramatyczne godziny oczekiwania na informacje. Bliscy kontaktowali się ze służbami, szpitalami i policją, próbując ustalić, czy ich krewni znajdują się wśród rannych lub zabitych.

Wypadek w rejonie Dana Sar jest jedną z najtragiczniejszych katastrof drogowych w Pakistanie w ostatnich miesiącach. Wszystko wskazuje na to, że do dramatu doprowadziło połączenie kilku czynników: trudnej górskiej trasy, przepełnienia autobusu i niedostosowania prędkości do warunków jazdy.