W sobotę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie odbyła się zapowiadana manifestacja związana z trwającym sporem o funkcjonowanie TK. W zgromadzeniu uczestniczyli politycy Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, klubów „Gazety Polskiej”, Ruchu Obrony Granic oraz innych środowisk sprzeciwiających się działaniom rządu wobec Trybunału. Do protestujących zwrócił się Bogdan Święczkowski. Prezes TK podziękował za wsparcie i zaapelował, by nie ustępować w obronie – jak napisał – konstytucji, niezależności i praworządności.
Manifestacja przed TK. Jarosław Kaczyński przemówił do uczestników
Manifestacja rozpoczęła się w sobotę, 17 października, o godz. 14 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha w Warszawie. Na początku uczestnicy odśpiewali hymn Polski, a następnie skandowali między innymi hasło „Tu jest Polska”.
Wśród zgromadzonych znaleźli się politycy Prawa i Sprawiedliwości z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Obecni byli także przedstawiciele „Solidarności”, klubów „Gazety Polskiej” i Ruchu Obrony Granic.
Relacje dotyczące liczby uczestników różnią się między sobą. Organizatorzy i media sympatyzujące z protestem informowały o tysiącach osób, podczas gdy inne relacje mówiły o około tysiącu demonstrantów. Na moment publikacji nie było oficjalnego, potwierdzonego przez służby bilansu frekwencji, dlatego ostrożniej mówić o licznym zgromadzeniu niż podawać konkretną liczbę.
Loading tweet...
— KlubyGP (@KlubyGP) October 17, 2026
Głos zabrał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS ostro krytykował działania rządu Donalda Tuska i przekonywał, że obecna większość narusza zasady praworządności. To polityczna ocena lidera opozycji, która jest kwestionowana przez przedstawicieli rządu.
Kaczyński odniósł się również do pomysłów rozwiązania wieloletniego sporu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. Krytycznie mówił o propozycjach określanych jako „reset konstytucyjny” i zapowiedział dalszą mobilizację swoich zwolenników. W jego wystąpieniu pojawiła się także możliwość organizowania kolejnych protestów dotyczących innych instytucji państwa.
Święczkowski publikuje apel. „Nie możemy ustępować”
Podczas gdy przed budynkiem trwała manifestacja, na oficjalnym profilu Trybunału Konstytucyjnego opublikowano stanowisko Bogdana Święczkowskiego.
Prezes TK podziękował wszystkim osobom uczestniczącym w zgromadzeniu i przedstawił protest jako wyraz poparcia dla niezależności Trybunału oraz niezawisłości jego sędziów.
Święczkowski stwierdził również, że sędziowie i pracownicy TK mierzą się obecnie z presją, próbami zastraszania oraz – jak to określił – „przemocą instytucjonalną”. Są to oceny prezesa Trybunału odnoszące się do działań podejmowanych w ostatnich dniach przez inne organy państwa.
Najmocniej zabrzmiała końcówka jego wystąpienia.
„W obronie Konstytucji, niezależności i praworządności nie możemy ustępować” – napisał Święczkowski.
Prezes TK przekonywał także, że niezależność Trybunału nie jest wyłącznie interesem jego sędziów, lecz ma służyć ochronie konstytucyjnych praw i wolności obywateli.
Jego stanowisko wpisuje się w ostrą wymianę ocen pomiędzy obecnym kierownictwem Trybunału a przedstawicielami rządu. Donald Tusk dzień wcześniej mówił z kolei o potrzebie odsunięcia Święczkowskiego od kierowania TK. Status i działania prezesa Trybunału stały się więc jednym z centralnych elementów konfliktu.
Spór o TK zaostrzył się po sprawie Macieja Berka
Bezpośrednim tłem sobotniej manifestacji były wydarzenia z poprzednich dni.
W środę Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, używając formuły „wobec prezydenta”. Karol Nawrocki nie uczestniczył jednak w tej uroczystości i nie uznaje, że w taki sposób doszło do skutecznego objęcia urzędu.
Berek udał się następnie do siedziby Trybunału. Bogdan Święczkowski nie dopuścił go do orzekania. Wokół budynku doszło tego dnia do przepychanek pomiędzy policją a częścią protestujących, którzy próbowali uniemożliwić wjazd osób wybranych przez Sejm do TK.
W piątek konflikt wszedł w kolejny etap. Do Trybunału przyjechał prokurator w towarzystwie policjantów i biegłego informatyka. Zabezpieczono między innymi dane z monitoringu związane z postępowaniem dotyczącym wydarzeń wewnątrz budynku.
Wszystko to sprawiło, że sobotnia demonstracja stała się nie tylko manifestacją poparcia dla obecnego kierownictwa TK, lecz również polityczną odpowiedzią na działania rządu i prokuratury z ostatnich dni.
Obie strony sporu przedstawiają wydarzenia w zupełnie inny sposób. Politycy PiS oraz Święczkowski mówią o obronie niezależności Trybunału. Rząd wskazuje natomiast na potrzebę przywrócenia prawidłowego funkcjonowania TK i dopuszczenia do pracy osób wybranych przez Sejm.
Sobotnie wystąpienia pokazują, że konflikt szybko nie wygaśnie. Zamiast uspokojenia sytuacji pojawiają się kolejne manifestacje, interwencje służb i coraz ostrzejsze deklaracje przedstawicieli najważniejszych instytucji państwa.
