Szok! Tak dostała pracę w TVN! Zaskakujące kulisy „awansu”

Udostępnij:

Pojawienie się Diany Rudnik w głównym programie informacyjnym TVN dla wielu było sporym zaskoczeniem. Jeden z tabloidów ujawnia kulisy jej medialnej kariery…

Rudnik przez lata związana była z TVP. Przez jakiś czas prowadziła nawet „Wiadomości”, co jest spełnieniem marzeń dla każdego newsowego dziennikarza na Woronicza.

Kobieta nie odnalazła się w stacji pod rządami Jacka Kurskiego. Dość szybko Diana znalazła pracę w TVN 24, więc mogła mówić o niezłym szczęściu.

W końcu spora część jej kolegów wymiecionych przez „dobrą zmianę” wylądowała na bezrobociu. Transfer Rudnik nie był jednak aż tak głośny, gdyż to stacja informacyjna bez zasięgów jak główny TVN.

Wszystko zmieniło się kilka dni temu, gdy Rudnik poprowadziła główne wydanie „Faktów” w TVN! Wielu przecierało oczy ze zdumienia, bo nikt wcześniej tego nie zapowiadał. Jak się tam znalazła?

„Super Express” postanowił pospieszyć z odpowiedzią. Przy okazji ujawniając, że jej „awans” nie wszystkim się spodobał. Pojawiły się od razu posądzenia o nepotyzm.

Okazuje się bowiem, że wydawcą „Faktów” jest… Mariusz Rudnik, mąż dziennikarki.

„Gdy okazało się, że Anita Werner jest chora, wydawca ‚Faktów’, czyli mąż Diany, sprowadził swoją życiową partnerkę na główną antenę.

W stacji natychmiast zawrzało i teraz nie wiadomo, czy Diana będzie mogła długo cieszyć się z tego chwilowego awansu.

Na razie ma z tego powodu same nieprzyjemności” – czytamy w tabloidzie.