Liczba zachorowań na grypę oraz RSV rośnie z tygodnia na tydzień. Coraz więcej pacjentów zgłasza się do przychodni i na szpitalne oddziały ratunkowe, a specjaliści podkreślają, że obecna sytuacja wciąż się rozwija. Dane epidemiologiczne wskazują na wyraźny trend wzrostowy, dlatego najbliższe tygodnie mogą okazać się szczególnie trudne dla systemu ochrony zdrowia.
- Zobacz również: Jarosław Kaczyński w szpitalu. Ujawniono jak naprawdę się czuję. Jego kuzyn przerwał milczenie
Szczyt sezonu jeszcze przed nami
Choć aktualna zapadalność na infekcje wirusowe jest niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, lekarze nie traktują tego jako powodu do uspokojenia nastrojów. Liczba przypadków systematycznie rośnie, a doświadczenia z poprzednich sezonów pokazują, że największe nasilenie zachorowań zwykle przypada na przełom lutego i marca. Jednocześnie większa liczba osób zaszczepionych przeciwko grypie może złagodzić przebieg choroby u części pacjentów, jednak nie zatrzyma samej fali zakażeń.
- Przeczytaj także: Nie żyje legenda kina. Każdy Polak ją znał i uwielbiał, tragiczne wieści uderzyły nagle. Ciężko w to uwierzyć
Objawy podobne do innych infekcji
Pacjenci często próbują samodzielnie ocenić, czy mają do czynienia z grypą, RSV czy przeziębieniem. W praktyce jest to bardzo trudne, ponieważ objawy wielu infekcji wirusowych są do siebie zbliżone. Ból gardła, katar, chrypka, gorączka, bóle mięśni, osłabienie oraz ogólne rozbicie mogą towarzyszyć różnym chorobom. Dlatego sama obserwacja symptomów nie pozwala jednoznacznie określić przyczyny zakażenia, a zbyt szybkie bagatelizowanie objawów bywa ryzykowne.
Testy pomagają w podjęciu decyzji
W sytuacji niepewności coraz większą rolę odgrywają szybkie testy antygenowe dostępne w aptekach. Ich wykonanie pozwala potwierdzić lub wykluczyć grypę, co ma szczególne znaczenie dla osób z grup podwyższonego ryzyka. Wczesne rozpoznanie umożliwia bowiem szybkie wdrożenie leczenia przeciwwirusowego, które działa najskuteczniej w pierwszych kilkudziesięciu godzinach od wystąpienia objawów. Dzięki temu można zmniejszyć ryzyko powikłań oraz ciężkiego przebiegu choroby.
Tych sygnałów nie wolno ignorować
Lekarze zwracają uwagę, że pewne objawy wymagają pilnej konsultacji medycznej. Utrzymująca się wysoka gorączka, krwawienia z nosa, silne osłabienie, duszność lub ból za mostkiem mogą świadczyć o powikłaniach i nie powinny być leczone wyłącznie domowymi sposobami. W takich przypadkach szybka reakcja ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa pacjenta.
Odpowiedzialność chroni innych
Nawet przy łagodnym przebiegu infekcji zaleca się pozostanie w domu i skorzystanie ze zwolnienia lekarskiego. Grypa i RSV bardzo łatwo się rozprzestrzeniają, dlatego ograniczenie kontaktów z innymi osobami zmniejsza ryzyko kolejnych zakażeń. Specjaliści podkreślają, że sezon infekcyjny to czas wzmożonej ostrożności, a lekceważenie objawów może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
