Alarm w polskim mieście w niedzielny poranek. Pilna ewakuacja mieszkańców i zamknięte ulice. Trwa kolejna akcja służb w naszym kraju
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niedzielny poranek przyniósł ogromne utrudnienia dla mieszkańców jednego z dużych polskich miast. Jeszcze przed godziną 7 na ulicach pojawili się funkcjonariusze, którzy rozpoczęli zabezpieczanie wyznaczonego obszaru. Część osób musiała natychmiast opuścić swoje mieszkania, a kierowców i pieszych objęto specjalnymi ograniczeniami. Ulice zostały zamknięte, osoby z pobliskich budynków zostały ewakuowane. Na miejsce skierowano wojsko. Sytuacja okazała się na tyle poważna, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało ostrzeżenia. 

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mieszkańcy musieli opuścić domy. Wprowadzono specjalną strefę bezpieczeństwa

Wszystko rozpoczęło się w godzinach porannych w niedzielę, 8 listopada. Na ulicach pojawiły się policyjne radiowozy, a funkcjonariusze zaczęli zabezpieczać kolejne skrzyżowania.

Niektóre drogi zostały całkowicie zamknięte. W innych miejscach ograniczono możliwość poruszania się pieszych.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mieszkańcy wytypowanych budynków zostali poinformowani o konieczności czasowego opuszczenia swoich lokali.

Ewakuacja objęła osiem budynków, w których mieszka około 100–150 osób.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Miasto zorganizowało specjalny transport dla osób, które nie miały możliwości samodzielnego opuszczenia zagrożonego obszaru.

Autobus podstawiono jeszcze przed rozpoczęciem akcji. Ewakuowanych przewieziono w wyznaczone miejsce, gdzie mogli bezpiecznie oczekiwać na kolejne komunikaty.

Sytuacja wymagała wprowadzenia zakazu przebywania na otwartej przestrzeni w części centrum.

Wyznaczono dwie strefy bezpieczeństwa. Pierwsza obejmowała obszar w promieniu 250 metrów, druga sięgała 500 metrów.

Służby apelowały o bezwzględne stosowanie się do wydawanych poleceń.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało ostrzeżenia SMS, informując mieszkańców o prowadzonych działaniach i konieczności zachowania ostrożności.

Dopiero wówczas ujawniono szczegóły operacji.

Do zdarzenia doszło w centrum Szczecina, u zbiegu ulic Edmunda Bałuki i Śląskiej. Powodem alarmu było odkrycie 50-kilogramowej bomby lotniczej z czasów II wojny światowej.

Niebezpieczny przedmiot znaleziono kilka dni wcześniej podczas prac budowlanych.

Robotnicy dokonali niebezpiecznego odkrycia. Na miejsce wezwano saperów

W czwartek, 5 listopada, ekipa prowadząca prace przy modernizowanych kamienicach w Szczecinie natrafiła na przedmiot przypominający wojskową amunicję.

Znalezisko znajdowało się około półtora metra pod powierzchnią ziemi.

Robotnicy prowadzili wówczas prace związane ze wzmacnianiem fundamentów.

Po zawiadomieniu służb teren zabezpieczono, a na miejsce skierowano wojskowych specjalistów.

Saperzy ustalili, że odkryty przedmiot to radziecka bomba zapalająca z okresu II wojny światowej, prawdopodobnie typu ZAB-50.

Ładunek ważył około 50 kilogramów.

Bomba znajdowała się w gęsto zabudowanej części miasta.

Przeprowadzenie działań powierzono żołnierzom 5. Pułku Inżynieryjnego.

Operację wyznaczono na niedzielny poranek i o godzinie 7 rozpoczęła się ewakuacja.

Zamknięto fragmenty ulic Bałuki, Śląskiej, Więckowskiego, św. Wojciecha i Bogurodzicy.

Na czas operacji wprowadzono objazdy dla autobusów linii 74 i 86.

Policjanci i strażnicy miejscy informowali mieszkańców o obowiązujących zakazach, wykorzystując między innymi megafony.

Szczecin, który w czasie wojny funkcjonował jako niemiecki Stettin, był wielokrotnie bombardowany. Pozostałości uzbrojenia do dziś są odnajdywane podczas robót ziemnych i budowlanych.

Akcja saperów zakończona. Wiadomo, co stanie się z niebezpiecznym znaleziskiem

Niedzielne działania rozpoczęły się zgodnie z przygotowanym wcześniej planem.

Po zabezpieczeniu okolicy wojskowi saperzy przystąpili do podjęcia niewybuchu.

W tym czasie mieszkańcy musieli pozostawać poza wyznaczonym obszarem.

Najnowsze informacje potwierdzają, że 50-kilogramowa bomba została bezpiecznie usunięta z miejsca odkrycia.

O zakończeniu najważniejszego etapu operacji poinformowało Twoje Radio.

Nie przekazano informacji o osobach poszkodowanych podczas działań.

Zgodnie z ustalonym planem niewybuch ma zostać przetransportowany na poligon wojskowy w Drawsku Pomorskim.

Tam zostanie zdetonowany w kontrolowanych warunkach.

Służby zapowiedziały, że mieszkańcy otrzymają osobne komunikaty dotyczące zakończenia ograniczeń i możliwości powrotu do swoich lokali.

Bezpieczne podjęcie bomby nie oznaczało automatycznego otwarcia wszystkich zamkniętych ulic.

O przywróceniu normalnego ruchu mieli informować policjanci oraz strażnicy miejscy.

Niedzielna operacja pokazuje, że pozostałości wojennego uzbrojenia nadal mogą prowadzić do poważnych utrudnień, nawet w ścisłych centrach dużych miast.

Należy oddalić się na bezpieczną odległość i zawiadomić służby pod numerem alarmowym 112.

W Szczecinie najważniejsza część operacji zakończyła się pomyślnie. Niebezpieczny ładunek został podjęty, a jego ostateczne zniszczenie zaplanowano poza terenem miasta.