Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o nocnych wlotach obiektów z terytorium Białorusi w przestrzeń powietrzną Polski. Zdarzenie miało miejsce w nocy z piątku na sobotę na pograniczu polsko-białoruskim. Na podstawie parametrów lotu wojsko oceniło, że chodziło prawdopodobnie o balony wykorzystywane do przemytu. W reakcji na incydent wprowadzono czasowe ograniczenia w korzystaniu z części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim przez lotnictwo cywilne.
Komunikat Dowództwa Operacyjnego RSZ
Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało, że obiekty nadlatujące z terytorium Białoruś pozostawały pod stałym nadzorem wojskowych systemów radiolokacyjnych. Według informacji zawartych w komunikacie nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. Jednocześnie podkreślono, że działania miały charakter prewencyjny i były prowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Ograniczenia nad województwem podlaskim
W związku z zaobserwowanymi wlotami wojsko zdecydowało o czasowym ograniczeniu wykorzystania części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim przez lotnictwo cywilne. Jak zaznaczono, decyzja miała na celu zapewnienie bezpieczeństwa i umożliwienie służbom skutecznego monitorowania sytuacji. Dowództwo zapewniło, że pozostaje w stałej współpracy z innymi instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę granicy i bezpieczeństwo państwa.
Incydenty o charakterze hybrydowym
Dowództwo Operacyjne RSZ wskazało, że nocne zdarzenie wpisuje się w serię incydentów określanych jako działania hybrydowe. W ostatnich dniach odnotowano podobne przypadki z użyciem balonów, które według służb mogą służyć do przemytu lub testowania reakcji systemów bezpieczeństwa.
Podobne zdarzenia na Litwie
Analogiczne sytuacje miały miejsce także poza Polską. Na Litwie tymczasowo wstrzymano ruch lotniczy na Lotnisko w Wilnie po podejrzeniu naruszenia przestrzeni powietrznej przez balony. Litewskie władze informowały, że obiekty te bywają wykorzystywane przez przemytników papierosów. Jednocześnie wskazywały na brak reakcji władz białoruskich, określając tego typu działania jako element presji o charakterze hybrydowym.
