Aida ostrzega Polaków przed tym weekendem. O jej słowach mówią wszyscy…
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nadchodzące dni wielu osobom kojarzą się z domknięciem miesiąca, zmęczeniem i nerwową atmosferą. Aida Kosojan-Przybysz zwraca uwagę właśnie na ten stan – i mówi wprost, że ostatni weekend lutego może być wyjątkowo „wrażliwy” na to, co mówimy i jak reagujemy.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Kim jest Aida Kosojan-Przybysz i dlaczego jej przesłania trafiają do ludzi

Aida Kosojan-Przybysz funkcjonuje w polskich mediach jako wizjonerka, artystka i wokalistka, a jej popularność w dużej mierze opiera się na krótkich przekazach publikowanych w przestrzeni medialnej i w mediach społecznościowych. Urodziła się w Batumi w rodzinie ormiańskiej, a do Polski przyjechała w latach 90., gdzie osiedliła się na stałe.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sama podkreśla, że od najmłodszych lat doświadczała silnych przeżyć duchowych i intuicyjnych, które interpretuje jako dar jasnowidzenia przekazywany w rodzinie.

Jak traktować „wizje” Aidy. Bardziej jako impuls do refleksji niż prognozę

W mediach jej przekaz bywa przedstawiany jako ostrzegawczy lub proroczy, ale w praktyce opiera się na metaforach, symbolach i emocjach. To treści, które część odbiorców traktuje jak drogowskaz do zatrzymania się i uporządkowania spraw w głowie, a inni jak element popkultury i ezoteryki.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W samym przekazie dominują jednak nie tyle „konkretne przepowiednie”, co apel o uważność: na siebie, na relacje i na własne reakcje.

„Ostatnie dni lutego są szczególnie wymagające”. Aida ostrzega przed eskalacją emocji

Według Aidy końcówka lutego ma sprzyjać trudnym emocjom. Jej ostrzeżenie dotyczy przede wszystkim komunikacji – tego, co wypowiadamy pod wpływem impulsu i jak szybko jedno zdanie potrafi uruchomić konflikt.

„Ostatnie dni lutego są szczególnie wymagające, jeśli chodzi o trudne emocje – można sobie przy tym naprawdę zaszkodzić, jakby zatrzasnąć drzwi z palcami własnej ręki. Dlatego warto uważnie obserwować, co mówimy i jakie emocje towarzyszą naszym słowom. Zanim powiemy coś, co mogłoby trafić w cudze ego, wywołać przykrość lub uderzyć w czyjeś słabe punkty, postarajmy się wziąć kilka głębszych oddechów”.

To mocny obraz, ale jej przesłanie jest proste: nie dolewać oliwy do ognia, gdy napięcie wisi w powietrzu.

„Dni dobrych słów”. Wprost o toksycznych osobach i potrzebie zatrzymania

Aida podkreśla, że w takich momentach warto świadomie wyhamować. Jej przekaz nie koncentruje się wyłącznie na unikaniu kłótni, ale na świadomym kierowaniu w świat „dobrych emocji”, zamiast odpowiadania impulsem.

„Dzielmy się dobrymi słowami, dobrymi emocjami. Można powiedzieć, że te dwa ostatnie dni lutego powinny być dniami dobrych słów, albo przynajmniej chwilą zatrzymania się, aby nie pozwolić osobom toksycznym wzbudzać w nas trudnych emocji”.

W jej ujęciu to czas, kiedy bardziej niż zwykle opłaca się odpuścić ripostę, zrobić krok w tył i nie dać się wciągnąć w spiralę napięcia.

Co wynika z tego ostrzeżenia. Mniej reakcji, więcej kontroli nad sobą

Sedno przesłania Aidy jest praktyczne: jeśli czujesz, że w weekend łatwo „odpala się” złość, to właśnie teraz warto postawić na pauzę. Wziąć oddech, przespać temat, nie odpowiadać natychmiast, nie uderzać w czyjeś słabe punkty.

Bo nawet jedno zdanie rzucone w nerwach potrafi ustawić relację na długo. Aida sugeruje, że końcówka lutego może to tylko przyspieszyć.