Aleksandra Kwaśniewska rzadko robi wielkie wejścia „na pokaz”. Tym bardziej uderza, gdy publikuje kilka zdań i nagle robi się ciszej. W Nowy Rok właśnie tak było – bez fajerwerków, za to z emocją, którą trudno zignorować.
- Czytaj też: Ledwo Sting wyleciał z Polski a tu takie wieści. Doszło do scen za kulisami Sylwestra z TVP
Święta w Szwajcarii, sylwester w Polsce. U nich to wyglądało inaczej niż u większości
Koniec 2025 roku u Badachów miał dwa tempa. Najpierw święta w Szwajcarii, spędzone rodzinnie, w otoczeniu bliskich ojca. Potem szybki zwrot, bo Kuba Badach musiał wrócić do kraju na występ sylwestrowy w TVP.
W rozmowach wokół tego wyjazdu pojawiło się nawet pytanie: czy Aleksandra dojedzie na czas. Kuba przyznał, że sam do końca nie ma pewności, choć nie tracił nadziei.
Kuba Badach kończył rok na scenie. W tle był jeszcze jeden, duży projekt
W ostatnich miesiącach mieli dużo pracy. Z przekazanych informacji wynika, że Aleksandra Kwaśniewska zaangażowała się w nowy album męża i napisała wszystkie teksty na płytę, która okazała się sukcesem.
- Zobacz także: Rusin przekazała pilne wieści ws. córki. Błaga ludzi o pomoc – została już tylko nadzieja
Równolegle Badach sporo czasu spędzał w TVP jako juror „The Voice of Poland”, co też tłumaczyło jego obecność przy sylwestrowej produkcji.
W Nowy Rok odezwała się Kwaśniewska. I to był mocny, osobisty komunikat
Największą uwagę przyciągnął jednak jej wpis opublikowany 1 stycznia. Bez sensacji. Bez kreowania „idealnego życia”. Za to z wyraźnym oddechem ulgi, że domknęła trudny etap.
„To już pewne. Mimo że do końca drżałam, że coś jeszcze odstawi na ostatniej prostej i się cofnie, 2025 przeszedł do historii. Rok trudny, pełen wyzwań, zmuszający do ciągłego szukania odpowiedzi w sobie, kwestionujący stare porządki, a jednak bardzo satysfakcjonujący”
Po chwili dodała, że końcówka roku przyniosła jej więcej spokoju niż początek.
„Na pewno skończył się dla mnie lepiej, niż się zaczął, i za to, jak i za każdą przygodę, jestem nieskończenie wdzięczna”
„Traciłam wiarę w ludzi”. Jedno zdanie, które wybrzmiało najmocniej
W dalszej części podziękowała osobom z najbliższego i dalszego kręgu. I właśnie tu pojawił się fragment, który wielu czytelników wyciąga dziś na pierwszy plan. Bo brzmi bardzo „po ludzku”, bez instagramowej waty.
„Dziękuję wszystkim, którzy są w mojej orbicie – bliższej i dalszej. Wielokrotnie w tym roku traciłam wiarę w ludzi, ale też ludzie mi ją przywracali. Naprawdę z serca dziękuję. Oby ten 2026 był dla nas łaskawy, a jeśli nie będzie – obyśmy byli łaskawi dla siebie nawzajem. Ściskam Was wszystkich najmocniej! Niech Wam będzie dobrze”
To podsumowanie nie jest cukierkowe. Jest szczere i spokojne. I chyba dlatego tak dobrze „siada” w Nowy Rok, gdy wielu ludzi ma podobne myśli, tylko nie zawsze umie je powiedzieć na głos.
