Szokujące wyznanie Katarzyna Dowbor. Wróciła do TVP i nie dostaje pensji
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Katarzyna Dowbor na początku 2024 roku wróciła do Telewizji Polskiej po 11-letniej przerwie. Objęła rolę prowadzącej w programie „Pytanie na Śniadanie”, a kilka miesięcy później stanęła na czele Fundacji TVP. W sierpniu 2024 roku została jej prezesem. Funkcję pełni społecznie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Powrót do TVP i szczera rozmowa w „Fakcie”

Dziennikarka przez trzy dekady była związana z TVP. Jej powrót na antenę wywołał szerokie komentarze. W wywiadzie udzielonym „Faktowi” podkreślała, że propozycja prowadzenia programu na żywo była dla niej zaskoczeniem, ale też wyzwaniem.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Uwielbiam pracować na żywo i powiem szczerze, że kiedy dostałam taką propozycję – bo to mnie zaproponowano – najpierw byłam zaskoczona, a potem sobie pomyślałam: No dziewczyno! Sprawdź się, pokaż, że tego poweru ci jeszcze trochę zostało, że kobiety dojrzałe też dają radę. Też mogą! Bo my Polacy mamy trochę takie przeświadczenie, że dochodzi się do wieku emerytalnego i właściwie to już jest koniec”.

To właśnie w rozmowie w „Fakcie” zwróciła uwagę na stereotypy dotyczące wieku i aktywności zawodowej. Podkreślała, że dojrzałość nie wyklucza energii ani skuteczności.

Prezes Fundacji TVP bez wynagrodzenia

Pod koniec sierpnia 2024 roku Dowbor objęła stanowisko prezesa Fundacji TVP. Fundacja powstała w 2022 roku, gdy Telewizją Polską kierował Jacek Kurski. Wcześniej funkcję prezesa pełnił Mateusz Rychlik.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dowbor otwarcie mówiła o słabej kondycji organizacji i konieczności zmian. Jednocześnie jasno zadeklarowała, że nie pobiera za swoją funkcję żadnego wynagrodzenia. W rozmowie z Pomponikiem tłumaczyła:

„Uważam, że to jest moja działalność dodatkowa. Ja normalnie pracuję, mam emeryturę, a jeśli mogę pomagać ludziom, którzy mają nieszczęście pod tytułem chore dziecko, dla którego szukają pomocy, to według mnie nieetyczne byłoby pobieranie pensji. Zresztą cały zarząd, nas jest troje w zarządzie, nie pobiera żadnego wynagrodzenia”.

Według jej słów cała trójka członków zarządu działa społecznie, bez pensji.

Miły gest czy standard w takich sytuacjach?

Decyzja o niepobieraniu wynagrodzenia może być odbierana jako gest solidarności z podopiecznymi fundacji. Z drugiej strony w organizacjach pozarządowych społeczna praca zarządu nie jest rzadkością.

W tym przypadku Dowbor jasno podkreśla, że traktuje tę funkcję jako misję i dodatkową działalność, a nie źródło dochodu.