Decyzja prezydenta wywołała natychmiastową polityczną burzę. Gdy Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy dotyczącej programu SAFE, w sieci zaczęły pojawiać się kolejne komunikaty rządu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji mówi wprost o ogromnych stratach finansowych dla służb i blokadzie strategicznych inwestycji w bezpieczeństwo państwa.
MSWiA: po wecie Nawrockiego przepada ponad 7 miliardów złotych
Resort spraw wewnętrznych poinformował w serii komunikatów, że zawetowanie ustawy o SAFE oznacza utratę ponad siedmiu miliardów złotych, które miały trafić do służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.
Środki miały zostać przeznaczone przede wszystkim dla Policji, Straży Granicznej oraz Służby Ochrony Państwa. Według informacji ministerstwa pieniądze planowano zainwestować w nowoczesny sprzęt i projekty technologiczne realizowane w dużej części w polskim przemyśle obronnym.
W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych MSWiA wskazano, że brak ustawy blokuje kluczowe inwestycje.
„Zawetowanie przez prezydenta ustawy o SAFE to podwójny cios dla Polski – przepada ponad siedem miliardów złotych dla policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa, które miały być zainwestowane głównie w polskim przemyśle obronnym”.
Program SAFE. Na co miały zostać przeznaczone miliardy
Resort przedstawił szczegółową listę projektów, które miały zostać sfinansowane z pieniędzy programu SAFE.
- Zobacz także: Karol Nawrocki zdecydował w sprawie SAFE. Orędzie prezydenta wywołało ogromne poruszenie
Największą część środków planowano przeznaczyć dla Policji – około 3,3 miliarda złotych. Wśród projektów znalazły się m.in. budowa ogólnokrajowego systemu antydronowego, wdrożenie systemów sztucznej inteligencji wspierających pracę funkcjonariuszy oraz wymiana sprzętu transportowego i ochronnego.
Straż Graniczna miała otrzymać około 3,2 miliarda złotych na rozwój systemów nadzoru granic, neutralizacji zagrożeń powietrznych, nową flotę patrolową oraz wyposażenie funkcjonariuszy.
Loading tweet...
— PremierRP (@PremierRP) March 13, 2026
Kolejne 640 milionów złotych przewidziano dla Służby Ochrony Państwa. Pieniądze miały zostać przeznaczone m.in. na systemy detekcji zagrożeń, blokowanie niebezpiecznych transmisji oraz doposażenie pirotechniczne.
Ostre słowa ministra Kierwińskiego po decyzji prezydenta ws. SAFE
Decyzja Karola Nawrockiego wywołała natychmiastową reakcję polityków rządu. Najmocniej wypowiedział się minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński, który w mediach społecznościowych ostro skrytykował decyzję prezydenta.
„Prezydent Nawrocki zdradził polskie wojsko, polskich policjantów, strażników granicznych i polski interes narodowy. Hańba!”
W kolejnym wpisie minister podkreślił, że decyzja prezydenta jego zdaniem osłabia bezpieczeństwo państwa.
„Panie Nawrocki, ślubował Pan strzec niepodległości i bezpieczeństwa Państwa. Dziś rozbraja Pan wojsko i policję. Rozbraja Pan Polskę”.
Podobne stanowisko zaprezentował wiceminister spraw wewnętrznych Czesław Mroczek, który stwierdził, że rząd będzie kontynuował działania na rzecz wzmocnienia polskiego przemysłu obronnego i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Hasztag „zdrada narodowa” w komunikatach rządu
Pierwszy komunikat resortu został opatrzony hasztagiem „zdrada narodowa”. Takie oznaczenie pojawiło się również w publikacjach kancelarii premiera oraz w wpisach części polityków koalicji rządzącej.
MSWiA zaczęło publikować także plansze wskazujące konkretne miejsca w Polsce, gdzie miały trafić środki z programu SAFE. Wśród nich znalazły się m.in. Skarżysko-Kamienna, Nowa Dęba, Tarnów, Ostrów Wielkopolski oraz Kielce.
Według resortu pieniądze miały wspierać produkcję sprzętu i amunicji w polskich zakładach przemysłowych.
Karol Nawrocki: chodzi o suwerenność i kontrolę nad bezpieczeństwem
Prezydent w czwartkowym orędziu zapowiedział, że nie podpisze ustawy pozwalającej Polsce na zaciągnięcie pożyczki w ramach programu SAFE.
Podkreślił, że jego zdaniem mechanizm ten budzi poważne wątpliwości dotyczące suwerenności państwa.
„Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”.
Prezydent wskazał również, że problem SAFE nie dotyczy wyłącznie pieniędzy, ale także zasad decydowania o bezpieczeństwie państwa.
„O tych pieniądzach i naszym bezpieczeństwie nie będą decydowały wyłącznie polskie władze”.
Decyzja głowy państwa wywołała jeden z najostrzejszych sporów politycznych ostatnich miesięcy i pokazuje rosnące napięcie między prezydentem a rządem w sprawach bezpieczeństwa oraz współpracy z instytucjami Unii Europejskiej.
