Do finału została chwila, a tu takie wieści. Owsiak nagle pilnie przekazał – poruszenie w całej Polsce
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zanim jeszcze na dobre rozwiną się sztaby, zanim wolontariusze wyjdą z puszkami, a miasta zaczną świecić serduszkami, w sieci co roku dzieje się to samo. Dyskusja o WOŚP przyspiesza, robi się głośno, czasem nieprzyjemnie. I właśnie w ten moment Jurek Owsiak postanowił wejść z krótkim, konkretnym przekazem – bez grania na emocjach, bez przekonywania na siłę. Raczej z prośbą, żeby każdy zrobił swoje i przestał rozkręcać kolejną wojnę, która zasłania to, co najważniejsze.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nie jest tajemnicą, że Orkiestra jednych cieszy, innych drażni, a jeszcze innych męczy samą obecnością w przestrzeni publicznej. Owsiak wygląda na człowieka, który to zna na pamięć. Dlatego jego słowa nie były kolejnym manifestem, tylko próbą ucięcia spirali: jeśli chcesz pomagać – pomagaj, jeśli nie chcesz – w porządku, ale nie utrudniaj.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

34. Finał WOŚP coraz bliżej. Data i cel są już jasne

34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się 25 stycznia 2026 roku, a hasło tegorocznej zbiórki brzmi „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Cel jest bardzo konkretny – wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych. To nie jest nośne politycznie, nie jest „na pokaz”, nie jest pod teorie. To zwyczajna medycyna: sprzęt, badania, oddziały, które w wielu miejscach pracują na granicy możliwości.

Dla porównania – w poprzednim finale (w 2025 roku) zbierano na onkologię i hematologię dziecięcą, a suma deklarowana po finale wyniosła 289 068 047,77 zł. Te liczby wracają teraz w rozmowach, bo są najprostszą odpowiedzią na pytanie: „po co to wszystko”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Owsiak nie prosi o miłość. Prosi o spokój i odrobinę uczciwości

W swoim wpisie Owsiak nie próbował nikogo nawracać. Raczej wyciągnął rękę w dwie strony, do osób, które grają z WOŚP od lat i do tych, którzy mają dość całego zamieszania. W skrócie: mniej przepychanek o to, kto kogo lubi, a więcej skupienia na tym, co każdy chce zrobić ze swoim czasem i pieniędzmi.

Najmocniej wybrzmiało jedno zdanie, bo jest proste i do zapamiętania:

„Grasz? Super! Nie grasz? Nie przeszkadzaj”.

W tle jest też przypomnienie, że WOŚP miała być kiedyś akcją „na raz”, a wyszło inaczej. Owsiak napisał to tak, jakby mówił: jeśli nie czujesz tego klimatu, odpuść bez awantury. Jeśli czujesz – bądź z nami, bo to działa tylko wtedy, kiedy ludzie naprawdę chcą.

O hejtowaniu i liczbach, które mają studzić emocje

Owsiak dorzucił też coś, co zawsze rozbraja dyskusje, bo trudno z tym polemizować bez uciekania w czystą złość: liczby. Przywołał monitoring internetu z ostatnich tygodni i pokazał proporcje – że choć negatywnych głosów bywa dużo i są głośne, to wcale nie dominują przestrzeni.

W jego przekazie pojawiają się dane o tysiącach publikacji na temat WOŚP w krótkim czasie, przy czym odsetek materiałów jednoznacznie negatywnych miał być niewielki, a ogromna część przekazu pozostaje neutralna. Do tego dochodzą fakty, które trudno „zagadać”: setki sztabów i dziesiątki tysięcy wolontariuszy, którzy co roku wracają do tej samej pracy. I to jest dla niego dowód, że nawet jeśli wokół Orkiestry bywa hałas, to nie jest on w stanie jej zatrzymać.

Dlaczego ten apel wraca co roku i czemu wciąż działa

Są osoby, które oczekują od Owsiaka ostrzejszej odpowiedzi, a on – zamiast wojować – prosi o normalność. To może frustrować tych, którzy chcą mocnych ripost. Ale ma też drugą stronę: taki ton trafia do ludzi, którzy są zmęczeni krzykiem. I być może właśnie o nich chodzi najbardziej – o tych, którzy chcą wrzucić do puszki, wysłać przelew, kupić coś na aukcji albo po prostu popatrzeć na finał bez kolejnej awantury w komentarzach.

Owsiak kończy to w duchu „róbmy swoje”, bo najwyraźniej uważa, że najlepszą odpowiedzią na nakręcanie złych emocji jest konsekwencja. Jedni będą się spierać, inni będą pomagać. A finał i tak przyjdzie, niezależnie od tego, co akurat trenduje w mediach społecznościowych.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});