Lewica jest wściekła! Prawnicy nie mają dla nich litości
Ambasada Rosji we Francji zestawia niemiecki nazistowski reżim z Francją i Wlk. Brytanią mówiąc o „trzech reżimach zła z krwią milionów Sowietów na rękach”
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Adwokat dr Paweł Bała zauważa, że nie wszystkie zgromadzenia publiczne mają prawo się odbywać. Chodzi tu przede wszystkim o naruszanie dobrych obyczajów przez uczestników manifestacji. Ten aspekt jest bardzo często łamany przez środowiska LGBT.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„ustrojodawca przesądził, że moralność publiczna, jako wartość szczególnie chroniona, może stanowić ustawową przesłankę ograniczenia niektórych praw i wolności”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

– Na marginesie zauważmy, że w przypadku niektórych zgromadzeń publicznych pojawiają się rozliczne wątpliwości, gdzie kończy się głoszenie poglądów, a np. zaczyna publiczne manifestowanie zachowań nieobyczajnych, godzących w moralność publiczną czy wprost stanowiących wykroczenia, czy to tzw. nieobyczajnego wybryku, czy wywołania zgorszenia w miejscu publicznym – mówi prawnik w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dodając, że „dla całościowej oceny problemu konieczne byłoby odniesienie się do konkretnego projektu ustawy”.

Tomasz Pitucha stygmatyzuje marsze LGBT?

Z tego powodu Tomasz Pitucha promuje wprost prawne umożliwienie zakazania marszów środowisk LGBT.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Powstaje obecnie obywatelski projekt zmian ustawy o zgromadzeniach publicznych” – informuje „Nasz Dziennik”.

– W przypadku marszów LGBT rzeczywiście mamy do czynienia z naruszeniem tej moralności, nie tylko przez tzw. obsceniczność, ale poprzez atak na symbolikę chrześcijańską, na Kościół, ogólnie na religię i na podstawy ładu społecznego. W Lublinie pojawiły się bowiem m.in. hasła, że „homofobia szkodzi rodzinie”. Jest to bardzo przewrotna i kłamliwa retoryka – wskazuje radny.

źródło: pch24

POLECAMY:

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});