Nie pojawił się na spotkaniu u Nawrockiego – teraz musi się tłumaczyć. Niebywały powód
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Padły słowa ciężkie jak ołów. Mateusz Morawiecki w programie Gość Wydarzeń mówił o zagrożeniach dla Polski – od międzynarodowych rozmów o przyszłym ładzie po problemy, które jego zdaniem widać już na ulicach i w domach. W tle pojawił się też temat jego nieobecności na głośnym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mateusz Morawiecki w rozmowie – bezpieczeństwo Polski a rola Europy Zachodniej

W pierwszej części rozmowy Morawiecki odniósł się do tego, jak – jego zdaniem – zmieniła się Unia Europejska po rosyjskiej napaści na Ukraina. Podkreślał, że architektura bezpieczeństwa nie może opierać się wyłącznie na relacjach z europejskimi stolicami, bo interesy państw bywają rozbieżne, a decyzje zapadają w wąskim gronie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W tym kontekście mówił o mechanizmach podejmowania decyzji w Europie Zachodniej i o tym, kto realnie siada do najważniejszych stołów negocjacyjnych. Sugerował, że nawet przy deklarowanym wsparciu dla Ukrainy część krajów kieruje się przede wszystkim własną sytuacją gospodarczą i polityczną.

Marginalizacja Polski i ryzyko handlowania interesami

Najmocniej wybrzmiał wątek marginalizacji Polski. Morawiecki mówił, że Warszawa może zostać odsunięta na bok w kluczowych rozmowach międzynarodowych, a Zachód – w jego ocenie – potrafi wracać do starych nawyków, gdy robi się trudno.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Przywołał wspomnienie wypowiedzi zachodnich przywódców sprzed lat:

„Byłem świadkiem jak kanclerz Niemiec, prezydent Francji, mówili bardzo otwarcie i głośno, że Ukraina nie ma szans się utrzymać, że za chwilę Kijów będzie zajęty przez Rosję w związku z tym wróćmy do business as usual”.

Zaznaczał, że od 2022 roku zmieniły się rządy w Niemcy, a większość państw UE deklaruje dziś poparcie dla Ukrainy, ale – jak twierdził – ryzyko dla Polski nie zniknęło. Według niego Europa Zachodnia, przy rosnących kłopotach gospodarczych, może wrócić do negocjowania „ponad głowami” państw takich jak Polska, zwłaszcza jeśli zabraknie jej przy stole.

Wprost stawiał tezę o „handlowaniu interesami”:

„Jestem przekonany, że Europa Zachodnia, która jest w coraz trudniejszej sytuacji gospodarczej, ze względu przede wszystkim na zielony ład, ale nie tylko, będzie handlowała naszymi interesami w sytuacji, kiedy za stołem negocjacyjnym nie będzie Polski”.

Nieobecność Morawieckiego u prezydenta i relacje z PiS

W rozmowie pojawił się też wątek krajowy – i pytanie, które krążyło w przestrzeni publicznej: dlaczego Morawiecki nie pojawił się na spotkaniu zwołanym przez Karol Nawrocki w Pałacu Prezydenckim.

Morawiecki podkreślał, że zaproszenie przyjął i że utrzymuje bardzo dobre relacje z prezydentem. Wyjaśniał jednak, że tego dnia miał wcześniej zaplanowane spotkanie z mieszkańcami Dębica. Jak relacjonował, poinformował o tym prezydenta, a wniosek miał być prosty – nie zawodzić ludzi, jeśli termin był ustalony wcześniej.

Dodał, że na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim obecni byli inni członkowie klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Jednocześnie zadeklarował, że w PiS pozostanie do końca swojej kariery politycznej.

Krytyka rządu Tuska i awarie w kluczowych sektorach

W końcówce rozmowy Morawiecki przeszedł do ostrej krytyki rządu Donald Tusk. Twierdził, że państwo nie działa prawidłowo w wielu obszarach – od demografii, przez finanse ochrony zdrowia, po infrastrukturę. Najbardziej emocjonalnie mówił o sytuacji w Warszawa, wskazując na dramat, który – według jego słów – miał wydarzyć się w dzielnicy Ursus.

W tym fragmencie uderzył w samą narrację o koalicji rządzącej, proponując jej nową etykietę:

„Jest dramatyczna sytuacja i ta koalicja powinna się nazywać ‘Koalicją Awarii’. Wiem, że ona ostatnio zmieniła nazwę z Platforma Obywatelska, PO, na KO, ale powinna zmienić na KA, Koalicja Awarii”.

Dalej wyliczał kolejne problemy, mówiąc o awariach ciepła, internetu, trudnościach z KSeF oraz o problemach na kolei. Odnosił się też do mrozów i ich skutków, twierdząc, że „zima zaskoczyła ten rząd”, a jako najbardziej dramatyczny przykład wskazywał informacje o zgonach z powodu wychłodzenia.

W tym kontekście nawiązał również do awarii sieci ciepłowniczej w Trójmiasto. Oceniał, że reakcja władz była niewystarczająca i zarzucał rządowi bierność. Gdy padło pytanie o to, co państwo mogłoby zrobić, wskazywał na rolę Wojska Obrony Terytorialnej, podkreślając, że w trudnych sytuacjach to właśnie ta formacja ma być realnym wsparciem.