Wtorkowy wieczór w Czersku nagle zamienił się w scenę, której nikt nie chciałby oglądać na żywo. Na jednej z ulic zrobiło się nerwowo, a na miejsce błyskawicznie ruszyły patrole. Dopiero po czasie wyszło na jaw, co dokładnie wydarzyło się na ul. Targowej.
Groźne zdarzenie drogowe w Czersku. Policja interweniowała na ul. Targowej
Do zgłoszenia doszło w godzinach popołudniowych, gdy w tej części miasta wciąż panował ruch pieszy i samochodowy. Policjanci z Chojnice zostali skierowani do Czerska, gdzie – jak wynikało z informacji przekazanych służbom – poszkodowane miały być osoby poruszające się chodnikiem.
- Zobacz również: Zaatakował dziewczynkę na przejściu i próbował porwać. Stawiała opór, zaczął ją szarpać. Dantejskie sceny
Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczali teren i rozpoczęli czynności, które miały pozwolić odtworzyć przebieg zdarzenia. Już od pierwszych minut sytuacja była traktowana jako bardzo poważna – także dlatego, że do potrącenia doszło poza jezdnią.
Volkswagen wjechał na chodnik. Potrącona kobieta i dziecko
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02AGuz8AD5UUQCdRHFer69qc7REBQfidytYpMcRHoyZp8bVLn3Vz2C2sadp57UX3iTl&id=100069140162147
Z komunikatu przekazanego przez Komenda Powiatowa Policji w Chojnicach wynika, że do zdarzenia doszło około godziny 18:10 na Czersk, przy ul. Targowej. Kierowca samochodu osobowego marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na chodnik.
Auto potrąciło 32-letnią kobietę oraz kilkuletnie dziecko, które znajdowały się poza jezdnią. Po wypadku kierowca nie zatrzymał się, by udzielić pomocy. Porzucił pojazd i uciekł z miejsca zdarzenia, co uruchomiło intensywne działania policji.
Pijany kierowca zatrzymany. Miał blisko 1,5 promila alkoholu
Sprawca został szybko zidentyfikowany i zatrzymany. Jak ustalili funkcjonariusze, był to 25-letni mieszkaniec Czerska. Badanie trzeźwości wykazało u niego blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie, co ma kluczowe znaczenie dla dalszej oceny jego zachowania i odpowiedzialności.
W momencie publikacji komunikatu policjanci nadal prowadzili czynności na miejscu – zabezpieczali ślady, gromadzili materiał dowodowy i ustalali wszystkie okoliczności. Sprawa została określona jako rozwojowa, a dalszy bieg postępowania ma zależeć od zebranych dowodów.
