Donald Trump ogłosił w Davos powstanie Rady Pokoju. Według statutu to organ, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Na scenie obok prezydenta USA pojawiło się 19 przywódców, którzy podpisali dokumenty założycielskie. Wśród nich nie było Karola Nawrockiego – choć Trump podczas wystąpienia wyraźnie mu podziękował i poświęcił kilka zdań.
- Czytaj też: Marzena Rogalska po latach ogłosiła rozstanie i zerwała zaręczyny. Chwilę później ogłosiła to
Rada Pokoju ogłoszona w Davos. Trump: „Każdy chce uczestniczyć”
Trump mówił o inicjatywie jak o projekcie, który ma przyciągać państwa z całego świata. Podkreślał, że zainteresowanie jest ogromne i że liderzy przyjechali, by podpisać dokumenty.
W Davos, podczas prezentacji, na scenie obok Trumpa zasiadło łącznie 19 przywódców. To oni złożyli podpisy pod statutem. Sam Trump określił Radę Pokoju jako narzędzie mające porządkować procesy pokojowe i odpowiadać za działania zgodne z prawem międzynarodowym.
Trump dziękuje Nawrockiemu. „Fantastyczny człowiek”
Wystąpienie Trumpa zaczęło się od podziękowań. W tym miejscu padło nazwisko polskiego prezydenta.
„Dziękuję polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Fantastyczny człowiek. Wygrał ważne wybory. Jesteśmy z niego dumni” – powiedział Trump podczas prezentacji Rady.
Jednocześnie w relacji z Davos zaznaczono, że Nawrocki nie zasiadł z Trumpem na scenie wśród przywódców podpisujących dokumenty. To detal, który od razu wywołał pytania, jak Polska ustawi się wobec amerykańskiej inicjatywy.
Statut Rady Pokoju. Kadencje, miliard dolarów i szerokie uprawnienia przewodniczącego
W tekście pojawiają się kluczowe założenia statutu. Kadencja państwa w Radzie ma trwać trzy lata. Może jednak stać się bezterminowa, jeśli dany kraj wpłaci miliard dolarów na działalność organu.
Wskazano też, że przewodniczący ma mieć szerokie uprawnienia. Wśród nich ma być możliwość stosowania weta oraz usuwania członków organizacji. Pierwszym przewodniczącym ma być sam Donald Trump.
To właśnie te zapisy – w tle – budują napięcie wokół całej inicjatywy. W części państw pojawiają się obawy, że nowy organ może stać się alternatywą wobec ONZ.
Trump o wojnach i NATO. „Zakończyłem osiem wojen”
Trump w Davos mówił nie tylko o Radzie, ale też o własnych osiągnięciach. Twierdził, że w ciągu dziewięciu miesięcy zakończył osiem wojen i wskazywał na konkretne konflikty. Wymienił między innymi spór między Indiami i Pakistanem oraz kilka innych napięć międzynarodowych. Mówił też o mobilizowaniu krajów NATO do zwiększenia wydatków na obronność, krytykując przy tym Hiszpanię.
W wątku ukraińskim padła deklaracja, że USA dążą do zakończenia wojny w Ukrainie. Trump podkreślał, że rozmawiał z Władimirem Putinem i oceniał, że do wojny „nigdy nie powinno dojść”.
Kto wchodzi do Rady Pokoju, a kto odmawia. Europa w oporze
Według informacji przekazanych w tekście, z około 50 wysłanych zaproszeń 35 państw zobowiązało się dotąd do przystąpienia do Rady Pokoju. Wśród nich mają być liczne państwa Bliskiego Wschodu, jak Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt. Mają być też deklaracje od państw NATO, takich jak Węgry i Turcja. Zaproszenie miał przyjąć również Alaksandr Łukaszenka.
Jednocześnie w Europie pojawił się opór. W relacji wskazano, że udziału odmówiły Norwegia i Szwecja, a we Włoszech politycy mieli mówić o problemach prawnych. Zasygnalizowano również, że Emmanuel Macron planuje odrzucić zaproszenie, a Wielka Brytania nie przystąpi do inicjatywy – co miała ogłosić brytyjska szefowa dyplomacji.
Polska i Rada Pokoju. Nawrocki: udział jest potrzebny, ale są procedury
W tekście przywołano też wypowiedź Karola Nawrockiego z Davos. Prezydent miał zaznaczyć, że udział Polski jest „potrzebny w Radzie Pokoju”, ale jednocześnie podkreślił, że taka decyzja musi przejść procedurę konstytucyjną. Zwrócił też uwagę, że łatwiej jest podejmować takie decyzje tam, gdzie władza jest skupiona w rękach jednej osoby.
W tle pozostaje pytanie, czy Polska dołączy formalnie i na jakich warunkach – zwłaszcza przy zapisach o szerokich uprawnieniach przewodniczącego i progu miliarda dolarów.
