Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejną fazę. Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, zapewnił, że Pałac Prezydencki jest przygotowany na różne scenariusze. Jednocześnie skierował do rządzących wyraźne ostrzeżenie dotyczące ewentualnych „siłowych ruchów” wobec Trybunału. W tle pozostaje sprawa Macieja Berka, którego Sejm wybrał na sędziego TK, ale który wciąż nie złożył ślubowania przed prezydentem.
Napięcie między Pałacem Prezydenckim a rządem ponownie rośnie. Tym razem punktem zapalnym stała się sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz wybór Macieja Berka na sędziego TK.
Sejm zdecydował o jego wyborze 4 września. Berek uzyskał 226 głosów i pokonał drugiego kandydata, Artura Kotowskiego. Od tamtej pory procedura nie została jednak zakończona. Karol Nawrocki nie odebrał od Berka ślubowania, a jego kancelaria zgłasza zastrzeżenia dotyczące udokumentowania wymaganego doświadczenia zawodowego.
Teraz do całej sprawy odniósł się Rafał Leśkiewicz. Rzecznik prezydenta nie tylko podtrzymał stanowisko Pałacu, ale też mocno odpowiedział na pytania o możliwość zaostrzenia konfliktu.
Rafał Leśkiewicz ostrzega przed „siłowymi ruchami”
Podczas rozmowy w programie „Ewa Bugała. Wszystko jasne” rzecznik Karola Nawrockiego został zapytany o hipotetyczną sytuację, w której służby podległe rządowi podjęłyby działania wobec Trybunału Konstytucyjnego.
Leśkiewicz odpowiedział stanowczo.
„Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Nie radzę rządzącym dokonywania jakichkolwiek siłowych ruchów” – powiedział.
To ważne rozróżnienie: rzecznik odpowiadał na pytanie dotyczące możliwego scenariusza. Nie oznacza to, że rząd oficjalnie zapowiedział przeprowadzenie siłowej operacji wobec Trybunału. Leśkiewicz zapewnił jednocześnie, że prezydent Karol Nawrocki nie zaakceptuje działań, które jego kancelaria uzna za sprzeczne z konstytucją lub obowiązującymi ustawami.
W dalszej części rozmowy język stał się jeszcze ostrzejszy. Rzecznik zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi i jego współpracownikom dążenie do autorytarnego sposobu sprawowania władzy. Była to polityczna ocena przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego, a nie stwierdzenie dotyczące ustalonego faktu.
Rzecznik Nawrockiego ostro o Donaldzie Tusku
Leśkiewicz odniósł się również do wcześniejszych wypowiedzi premiera oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego pod adresem Kancelarii Prezydenta. Przekonywał, że Pałac nie obawia się presji ze strony przedstawicieli większości parlamentarnej. Szczególnie mocne słowa skierował pod adresem szefa rządu.
Rzecznik stwierdził, że Donald Tusk staje się „politycznym chuliganem”. Krytykował również sytuację finansów publicznych i sposób działania obecnej większości. Takie wypowiedzi pokazują, jak bardzo zaostrzył się ton relacji między rządem a prezydentem. Spór nie dotyczy już wyłącznie interpretacji konkretnych przepisów. Coraz częściej towarzyszy mu bezpośrednia polityczna wymiana oskarżeń.
Jednocześnie żadna ze stron nie sygnalizuje obecnie gotowości do wycofania się ze swojego stanowiska w sprawie Macieja Berka.
Spór o Macieja Berka. Pałac chce dodatkowego potwierdzenia
Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, ale nadal nie złożył ślubowania przed głową państwa. Kancelaria Prezydenta podnosi wątpliwości dotyczące jego kwalifikacji formalnych. Chodzi przede wszystkim o wymóg co najmniej 10-letniego wykonywania zawodu radcy prawnego.
Berek przedstawił zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Wynika z niego, że posiada uprawnienia radcy prawnego od 2002 roku oraz zgłaszał wykonywanie zawodu w określonych okresach. Pałac Prezydencki uważa jednak, że dokument ten nie rozstrzyga wszystkich wątpliwości i oczekuje dokładniejszego potwierdzenia faktycznego wykonywania zawodu przez wymagany okres.
Sam Berek stoi na stanowisku, że spełnia ustawowe kryteria, a informacje znajdujące się w dokumentacji i ewidencji samorządu zawodowego potwierdzają jego doświadczenie.
Na tym tle powstał również szerszy spór prawny dotyczący roli prezydenta. Część prawników wskazuje, że po dokonaniu wyboru przez Sejm głowa państwa powinna odebrać ślubowanie od sędziego i nie prowadzić ponownej oceny jego kandydatury. Pałac prezentuje inne stanowisko – uważa, że przed odebraniem ślubowania prezydent musi mieć pewność, że wszystkie wymagania zostały spełnione.
Na razie Maciej Berek nie złożył ślubowania, a stanowiska obu stron pozostają rozbieżne. Najnowsza wypowiedź Rafała Leśkiewicza pokazuje natomiast, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego może stać się jednym z najostrzejszych pól konfliktu pomiędzy prezydentem a rządem.
