Tusk nie wytrzymał i pilnie spotkał się z Czarzastym. Wszystko po decyzji Nawrockiego
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To nie było rutynowe, zaplanowane z wyprzedzeniem spotkanie. W środę premier Donald Tusk pojawił się u marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w trybie pilnym, na najwyższym szczeblu. Z relacji wynika, że rozmowa miała związek z ruchem Pałacu Prezydenckiego, który w ostatnich dniach mocno podgrzał polityczne emocje.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W tle jest decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zwołaniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego na 11 lutego. I właśnie ten element ma być dla koalicji sygnałem alarmowym.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Pretekst spotkania: „wschodnie kontakty” marszałka Sejmu

Bezpośrednim zapalnikiem stały się doniesienia prawicowych mediów, w tym „Gazety Polskiej”, dotyczące rzekomych powiązań Czarzastego i jego żony z Rosjanką Swietłaną Czestnych. W publikacjach sugerowano, że chodzi o kontakty o charakterze towarzysko-biznesowym, a wątek ma zahaczać o środowiska związane z rosyjskimi instytucjami finansowymi.

Według tych doniesień Czestnych ma być powiązana z domem aukcyjnym współpracującym z jednym z dużych rosyjskich banków. Media wskazywały też na spółkę hotelową, w której wiceprezesem ma być Małgorzata Czarzasty, oraz na układ właścicielski i personalny spółek pojawiających się w tym kontekście.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To właśnie wokół takich sugestii prezydent zdecydował, że na RBN ma znaleźć się punkt dotyczący „wyjaśnienia okoliczności wschodnich kontaktów” marszałka Sejmu.

Co dokładnie ma się pojawić na RBN i dlaczego to tak działa na koalicję

W porządku planowanego posiedzenia RBN znalazły się trzy tematy:

  • pożyczka rządowa na program SAFE,

  • zaproszenie Polski do Rady Pokoju,

  • okoliczności „wschodnich kontaktów” Włodzimierza Czarzastego.

Ten trzeci punkt jest politycznie najbardziej wybuchowy. Koalicja odbiera go jako próbę ustawienia marszałka Sejmu pod publiczną presją i wciągnięcia instytucji bezpieczeństwa w spór personalny. Właśnie dlatego spotkanie Tuska z Czarzastym interpretowane jest jako szybka reakcja na sytuację, zanim temat zacznie żyć własnym życiem w kolejnych dniach.

Polityczny sens rozmowy Tusk–Czarzasty: sygnał jedności i przygotowanie na starcie

Z perspektywy premiera kluczowe jest pokazanie, że marszałek Sejmu nie zostaje sam. Ten gest ma znaczenie koalicyjne, bo atak wymierzony w jednego z liderów może przełożyć się na napięcia między partnerami rządzącymi i uruchomić wewnętrzną nerwowość.

W tle pojawia się też pytanie o taktykę przed RBN: czy i jak koalicja będzie uczestniczyć w obradach, jak będzie komunikować swoje stanowisko, oraz jak zareaguje na próbę przeniesienia sporu politycznego na forum, które z definicji ma dotyczyć bezpieczeństwa państwa.

Wcześniejsze wypowiedzi części polityków koalicji sugerowały, że temat Czarzastego w RBN postrzegają jako działanie bardziej polityczne niż merytoryczne. Spotkanie z Tuskiem można więc czytać jako element budowania wspólnej linii obrony.

Szerszy kontekst: narastająca konfrontacja Pałac Prezydencki – rząd

Sprawa nie dzieje się w próżni. Od objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego relacje prezydenta z koalicją rządzącą są napięte, a kolejne decyzje i komunikaty obu stron coraz częściej odbierane są jako element większej gry o wpływy i narrację.

RBN, które powinno być miejscem rozmowy o strategicznych zagrożeniach, zaczyna wyglądać jak arena, na której strony mogą próbować udowodnić, kto ma kontrolę nad przekazem o bezpieczeństwie. Dla Pałacu to szansa, by wystąpić w roli strażnika państwa. Dla rządu to test, czy uda się zablokować wrażenie, że instytucje bezpieczeństwa stają się narzędziem politycznej presji.

Najbliższe dni pokażą, czy koalicja utrzyma spójność i narzuci własną narrację, czy też temat „wschodnich kontaktów” przykryje rozmowę o SAFE i międzynarodowych inicjatywach, które miały być główną osią RBN.