Wywiad na żywo z Karolem Nawrockim, nagle padły ostre słowa. Tak prezydent zareagował na pytanie o TK, Tusk i Berek w tarapatach
Screenshot
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Karol Nawrocki stanowczo odpowiedział na zarzuty Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego, którzy w sporze o Trybunał Konstytucyjny mówili o „abdykacji” prezydenta z konstytucyjnych obowiązków. W wywiadzie dla Polsat News i Interii głowa państwa przekonywała, że nie zamierza ustępować i traktuje swoje działania jako wykonywanie obowiązków, a nie ich porzucenie. Nawrocki szeroko odniósł się również do sprawy Macieja Berka, jego doświadczenia zawodowego, ślubowania złożonego w Sejmie oraz najnowszej opinii Komisji Weneckiej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nawrocki odpowiada na zarzut „abdykacji”. „To wykonywanie swoich obowiązków”

Jednym z głównych tematów rozmowy był narastający spór pomiędzy Pałacem Prezydenckim a przedstawicielami większości parlamentarnej. Premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty używali w ostatnich dniach określenia „abdykacja”, zarzucając prezydentowi, że odmawiając przyjęcia ślubowania od części osób wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego, nie wykonuje swoich obowiązków.

Karol Nawrocki zdecydowanie odrzucił taką interpretację.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Dla mnie abdykacja zupełnie nie wchodzi w grę, przy służeniu Polsce nie można myśleć o żadnej abdykacji” – powiedział w rozmowie z Piotrem Witwickim i Joanną Miziołek.

Prezydent przekonywał, że jego postawa jest dokładnym przeciwieństwem rezygnacji z konstytucyjnej roli.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„To nie jest abdykacja, to wykonywanie swoich obowiązków” – podkreślił.

Nawrocki odniósł się również bezpośrednio do Włodzimierza Czarzastego. Stwierdził, że marszałek Sejmu nie jest w stanie go obrazić, a jego pozycję polityczną ocenił bardzo krytycznie. Są to jednak polityczne oceny prezydenta, a nie stwierdzenia faktyczne dotyczące konstytucyjnej pozycji marszałka Sejmu.

Spór o Macieja Berka. Prezydent mówi o brakujących dokumentach

Duża część wywiadu dotyczyła Macieja Berka, którego Sejm wybrał na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent nie odebrał od niego ślubowania, wskazując między innymi na swoje wątpliwości dotyczące spełnienia wymogów formalnych.

Nawrocki powiedział, że Kancelaria Prezydenta nadal oczekuje na potwierdzenie dziesięciu lat wykonywania przez Berka zawodu radcy prawnego.

„My wciąż w Pałacu Prezydenckim czekamy na dopełnienie obowiązku i potwierdzenie dziesięciu lat pracy pana ministra Berka jako radcy prawnego” – tłumaczył.

Prowadzący zwrócili uwagę, że istnieje dokument Okręgowej Izby Radców Prawnych odnoszący się do uprawnień Berka. Prezydent odpowiedział, że jego zdaniem dokument ten nie potwierdza dziesięcioletniego faktycznego wykonywania zawodu.

Sam Berek wcześniej podkreślał, że Kancelaria Prezydenta nie zwróciła się do niego o dodatkowe dokumenty, a on sam kwestionuje podstawę prawną do takiego żądania. Nawrocki odpowiedział, że weryfikacja doświadczenia osoby wybieranej do TK powinna należeć do Sejmu, a nie do jego kancelarii.

Prezydent bardzo ostro ocenił również środowe ślubowanie Berka w Sejmie. Maciej Berek wypowiedział rotę ze słowami, że składa ją „wobec prezydenta”, choć Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości. Następnie pisemny dokument został przekazany do Kancelarii Prezydenta.

Nawrocki nazwał taką procedurę „scenariuszem istnego cyrku” i podtrzymał stanowisko, że Berek nie objął skutecznie urzędu sędziego TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski również nie dopuścił go dotąd do orzekania i zwrócił się do prezydenta o stanowisko w sprawie ślubowania.

Komisja Wenecka i wyrok TK z 2015 roku. Dwie strony sporu powołują się na prawo

W rozmowie pojawiła się również opinia Komisji Weneckiej, która w październiku wskazała, że prezydent powinien przyjmować ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm bez nieuzasadnionej zwłoki. Komisja dopuściła też możliwość dopełnienia ślubowania bez fizycznej obecności głowy państwa, jeżeli prezydent odmawia jego przyjęcia lub zwleka z wykonaniem tej czynności. Opinia Komisji ma jednak charakter doradczy i sama w sobie nie zmienia polskiego prawa.

Nawrocki właśnie na ten aspekt zwrócił uwagę.

„Jest to opinia, która nie stanowi zmiany prawa w Polsce” – powiedział, wskazując, że nadrzędnym punktem odniesienia pozostaje dla niego konstytucja.

Prezydent mówił również o dwóch opiniach prawnych, którymi dysponuje jego kancelaria i które – według niego – uzasadniają odmowę przyjęcia ślubowania w przypadku wątpliwości formalnych lub prawnych.

W tej sprawie istnieje jednak także ważne wcześniejsze orzeczenie samego Trybunału Konstytucyjnego. W wyroku z 3 grudnia 2015 roku, sygn. K 34/15, TK stwierdził, że przepisy dotyczące ślubowania należy rozumieć w ten sposób, iż prezydent ma obowiązek niezwłocznie odebrać ślubowanie od sędziego TK wybranego przez Sejm. Trybunał wskazywał wówczas, że prezydent nie może wykorzystywać tej procedury do blokowania rozpoczęcia urzędowania przez osobę prawidłowo wybraną przez parlament.

Karol Nawrocki podkreślił natomiast, że nie zamierza brać odpowiedzialności za wieloletni kryzys wokół Trybunału.

„Ja za ten chaos w Trybunale Konstytucyjnym jako prezydent Polski, który trwa od wielu lat, nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać” – powiedział.

Mówił również o potrzebie przyszłego „resetu” wokół Trybunału, choć zaznaczył, że na obecnym etapie nie przedstawia konkretnego mechanizmu prawnego. Według prezydenta po wyborach parlamentarnych w 2027 roku powinno dojść do porozumienia, które pozwoli odbudować autorytet tej instytucji.

Spór o Macieja Berka pozostaje więc nierozstrzygnięty. Prezydent nie uznaje środowego ślubowania za wystarczające do objęcia urzędu, podczas gdy Berek oraz przedstawiciele większości parlamentarnej stoją na stanowisku, że procedura została skutecznie dopełniona.