Mróz tego nie zabija – nowy mutant. Groźny wariant K szaleje w Polsce
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sezon grypowy w Polsce wyraźnie przyspieszył. W statystykach widać mocny wzrost, a eksperci zwracają uwagę na wariant wirusa grypy typu A(H3N2), określany jako „wariant K”. W praktyce oznacza to jedno: wiele osób może chorować ciężej lub „z zaskoczenia”, nawet jeśli w poprzednich sezonach grypę przechodziło łagodniej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Grypa w natarciu – dlaczego liczba zachorowań rośnie

W ostatnich tygodniach obserwuje się szybki skok liczby zachorowań. To moment, w którym zwykle zaczyna się kulminacja sezonu – szkoły, praca, komunikacja, zamknięte pomieszczenia i wysoka liczba kontaktów robią swoje.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wariant K A(H3N2) jest opisywany jako taki, który dla części układów odpornościowych może być trudniejszy do „rozpoznania”. To właśnie dlatego niektóre osoby, mimo wcześniejszego kontaktu z grypą, mogą zachorować ponownie – organizm nie zawsze reaguje tak sprawnie, jak przy wariantach, które krążyły wcześniej.

Ważne: mróz nie jest tarczą. Zima sprzyja transmisji nie dlatego, że wirus „lubi zimno”, tylko dlatego, że ludzie przebywają bliżej siebie, w słabo wietrzonych przestrzeniach. To w praktyce napędza falę.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Do tego dochodzi niski poziom wyszczepienia. Gdy szczepi się mało osób, wirus ma łatwiejszą drogę – krąży szybciej i szerzej, a fala rośnie.

Nietypowe objawy, które mogą wprowadzać w błąd

Grypa dalej często wygląda „klasycznie”:

  • nagła wysoka gorączka,

  • dreszcze,

  • bóle mięśni i stawów,

  • silne osłabienie,

  • ból głowy,

  • kaszel.

Problem w tym, że przy wariancie opisywanym jako K część osób może mieć objawy, które mylą trop:

  • dolegliwości żołądkowo-jelitowe (nudności, wymioty, biegunka),

  • mocne migrenowe bóle głowy,

  • światłowstręt,

  • bóle oczu przy poruszaniu gałkami.

I najważniejsze: u niektórych pierwszym sygnałem jest skrajne wyczerpanie – zanim pojawi się wyraźny kaszel czy katar. To sprawia, że część osób bagatelizuje stan, chodzi do pracy, „robi swoje” i zakaża innych.

Jak skutecznie chronić siebie i bliskich

Najmocniejszą formą profilaktyki pozostaje szczepienie przeciw grypie – także wtedy, gdy sezon już trwa. Szczepionka nie działa jak magiczna tarcza „na jutro”, bo odporność buduje się zwykle około 2 tygodni, ale nadal może:

  • zmniejszyć ryzyko zachorowania,

  • a przede wszystkim złagodzić przebieg i ograniczyć ryzyko powikłań.

Poza szczepieniem liczą się proste rzeczy, które realnie działają:

  • częste mycie rąk i unikanie dotykania twarzy w miejscach publicznych,

  • regularne wietrzenie pomieszczeń,

  • unikanie dużych skupisk ludzi w okresie szczytu zachorowań,

  • maseczka w zatłoczonych miejscach (szczególnie w komunikacji),

  • zostanie w domu przy objawach (to najszybszy sposób, by przerwać łańcuch zakażeń).

Jeśli objawy już się pojawią:

  • odpoczynek i nawodnienie mają znaczenie większe, niż się wydaje,

  • leki łagodzące objawy stosuj zgodnie z ulotką lub zaleceniem lekarza,

  • antybiotyków nie bierz „na wszelki wypadek” – grypa jest wirusowa.

Kiedy nie czekać i kontaktować się pilnie z lekarzem

Sygnały alarmowe to m.in.:

  • duszność, ból w klatce piersiowej,

  • bardzo wysoka gorączka, której nie da się opanować,

  • objawy odwodnienia, osłabienie tak duże, że trudno wstać,

  • nagłe pogorszenie po chwilowej poprawie,

  • ciężki stan u dziecka, seniora, kobiety w ciąży lub osoby z chorobami przewlekłymi.