W dokumentach opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych pojawia się Polska – i to nie jako pojedynczy ślad, tylko powtarzający się motyw w korespondencji oraz logistyce wokół Jeffrey Epstein. Wśród osób wymienianych w mailach mają być m.in. Polki związane z modelingiem. Z kontekstu wiadomości wynika, że miliarder proponował jednej z nich pomoc finansową przy mieszkaniu i edukacji w Warszawie, a inną zachęcał do przylotu do Nowy Jork i na swoją wyspę.
Co dokładnie ujawniono i gdzie widać Polskę
Według opisu sprawy, resort sprawiedliwości w USA opublikował ogromny pakiet materiałów – mowa o milionach dokumentów, a wśród nich o korespondencji, w której Polska ma pojawiać się w blisko dwóch tysiącach maili. W tych wątkach widać zarówno kontakty z osobami z Polski, jak i kwestie organizacyjne – rezerwacje lotów oraz wymianę wiadomości z Polkami.
- Zobacz także: To był spokojny dzień, aż nie pojawiły się wieści o Nawrockim. Prezydent ma powody do obaw
W ujawnionej korespondencji pojawia się też nazwisko Wojciech Fibak, wskazywane jako jeden z polskich wątków w materiałach.
Jeffrey Epstein: korespondencja z modelką. Nowy Jork, studia i rozmowy o pieniądzach
Jeden z opisanych fragmentów dotyczy wieloletniej wymiany maili z Polką, która miała pracować jako modelka. Z kontekstu wynika, że w 2011 r. współpracownicy Epsteina zapraszali ją na przelot helikopterem, a potem sam Epstein pisał do niej bezpośrednio.
W wiadomościach przewijają się typowe dla takiej relacji elementy: pytania o powrót do Nowego Jorku, plany zawodowe i codzienne życie. Modelka informowała, że najpierw chce zamknąć studia. Później miała napisać, że ukończyła uczelnię i podkreślała bardzo dobre wyniki.
„Cześć panie Epstein, chcę donieść, że skończyłam uniwersytet. Zdałam ostatni egzamin dzisiaj, dostałam 5 i aplauz od profesorów (…)”
Dalej korespondencja skręca w stronę pieniędzy i „szybkich” zarobków. Modelka dopytywała o możliwości pracy i kwoty potrzebne na mieszkanie w Warszawa. W mailach pojawia się też temat oczekiwań finansowych. Z przypomnieniem, że kiedyś mówiła o 200 tysiącach, a on miał odpowiadać, że bardziej realne jest 20 tysięcy. Padają też pytania o życie prywatne, m.in. o związek.
Druga Polka i wyspa. Propozycje lotu, apartamentu i opłacenia mieszkania
Drugi opisany wątek ma pochodzić z 2014 r. i dotyczyć innej osoby – również z kontekstu mającej być modelką. Kobieta pisała o planach nauki pielęgniarstwa i wysyłała informacje o kierunkach. W odpowiedzi Epstein miał proponować przyjazd do Nowego Jorku. Zapewniał apartament na czas poszukiwań szkoły oraz krótki pobyt na wyspie, by porozmawiać.
Kolejne maile rozwijały wachlarz „pomysłów na przyszłość”. Od wsparcia w lepszych zleceniach modelingowych, przez pracę w fundacji w Polsce lub w Afryka, po opłacenie szkoły dla pielęgniarek. W tej części pojawia się także wątek Międzynarodowy Instytut Pokoju w Wiedniu. Pojawia się jako jedno z miejsc, które przewija się w rozmowie.
Najmocniej wybrzmiewa jednak fragment dotyczący bezpieczeństwa i mieszkania:
„Jako minimum sugeruję, byś znalazła sobie mieszkanie w Warszawie i ja za nie zapłacę, z awansem na rok, by dać ci bezpieczeństwo”
W korespondencji tej kobiety pojawia się też pożegnanie kierowane do „M.”, interpretowane jako nawiązanie do Ghislaine Maxwell.
Kontekst sprawy. Dokumenty, śledztwo i nazwiska z elit
Tekst przypomina też najważniejsze fakty o sprawie Epsteina: aresztowanie w 2019 r. i zarzuty dotyczące handlu ludźmi, w tym nieletnimi, oraz nakłaniania do prostytucji. Następnie jego śmierć w areszcie – według ustaleń jako samobójstwo. W tym samym kontekście przywołano informację, że DOJ i Federal Bureau of Investigation miały wskazać, że nie mają dowodów na istnienie „listy klientów”, szantażowanie wpływowych osób ani zabójstwo.
W opisie pojawia się też lista znanych postaci, z którymi Epstein miał się spotykać lub utrzymywać kontakty – m.in. Donald Trump, Bill Clinton, Bill Gates, Książę Andrzej, Ehud Barak, George Lucas czy Kevin Spacey. Osobno wspomniano też reakcje w sieci – w tym komentarze Elon Musk.
Co z tego wynika i dlaczego te maile budzą emocje
Najbardziej uderza nie to, że w dokumentach pojawiają się rozmowy z osobami z różnych krajów – tylko sposób, w jaki przedstawiane są propozycje: przeloty, pobyty, mieszkanie, finansowanie planów. W przypadku Polski to szczególnie drażliwy wątek, bo dotyczy kobiet z branży, w której łatwo o zależności, obietnice i presję.
Wirtualna Polska – według opisu – miała zidentyfikować jedną z osób z korespondencji i wysłać pytania, ale do chwili publikacji nie miała otrzymać odpowiedzi.
