Syberyjski mróz uderzy w Polskę, zacznie się już za chwilę. Czegoś takiego nie było od lat
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zima wchodzi w kolejny etap. Po dniach, w których dało się jeszcze „jakoś” funkcjonować, pogoda zaczyna dokręcać śrubę – i to w sposób, który szybko odczują kierowcy, piesi, a także wszyscy pracujący na zewnątrz. Według zapowiedzi IMGW najbliższe godziny to mieszanka śniegu, wiatru i mrozu, która potrafi rozbić codzienną logistykę w kilka chwil.

Nocne pogorszenie pogody i wiatr, który robi różnicę

Pierwsze mocniejsze sygnały zmiany pojawiły się już w nocy z soboty na niedzielę. Nad dużą częścią kraju dominowało pełne zachmurzenie, miejscami przechodziły okresowe opady śniegu. Najbardziej „zrobiło się zimowo” na północy – zwłaszcza w rejonach nadmorskich, gdzie krajobraz szybko się zabielił.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W nocy temperatura spadła poniżej zera niemal w całej Polsce. Do tego doszedł silny wiatr, który w połączeniu ze śniegiem ograniczał widoczność i sprzyjał tworzeniu zasp oraz lokalnych zawiei, szczególnie na otwartych przestrzeniach.

Niedziela pod znakiem śniegu. Najmocniej na północy

W ciągu dnia poprawy większej nie widać. Utrzymuje się duże zachmurzenie, a śnieg pojawia się w wielu regionach. Najintensywniejszych opadów należy spodziewać się na północy kraju – w tym w pasie nadmorskim oraz na Pomorzu, gdzie przyrost pokrywy śnieżnej może być wyraźny.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W dzień temperatury pozostają niskie, głównie wokół wartości ujemnych. Lokalnie – zwłaszcza na zachodzie i nad morzem – mogą pojawić się niewielkie plusy, ale to nie znaczy, że będzie „lżej”. Przy porywistym wietrze odczuwalna temperatura spada zauważalnie, a warunki sprzyjają zamieciom śnieżnym, które są realnym zagrożeniem na drogach i chodnikach.

Noc z niedzieli na poniedziałek może być jedną z najzimniejszych

Najbardziej nerwowo zapowiada się start tygodnia. Noc z niedzieli na poniedziałek może należeć do najzimniejszych w ostatnim czasie. Co ciekawe, chwilowe rozpogodzenia – tam, gdzie się pojawią – mogą tylko pogłębić spadek temperatury.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Najchłodniej ma być na południu i w centrum, gdzie mróz może osiągać wartości dwucyfrowe. Na północy wciąż możliwe są przelotne opady śniegu i dalszy przyrost pokrywy śnieżnej. Wiatr w części kraju zacznie słabnąć, ale nad morzem i na bardziej otwartych terenach nadal może być odczuwalny.

Co to oznacza w praktyce: drogi, zdrowie, codzienność

Taki zestaw – mróz, wiatr i śnieg – zwykle uderza w trzy miejsca naraz.

Po pierwsze, komunikacja. Przy intensywnych opadach i zawiejach sytuacja może zmieniać się z kilometra na kilometr, a przejazd „krótkiego odcinka” potrafi zająć dwa razy dłużej.

Po drugie, bezpieczeństwo pieszych. Śnieg i niska temperatura to prosta droga do śliskich chodników, zwłaszcza rano i wieczorem.

Po trzecie, zdrowie. Niskie temperatury to ryzyko wychłodzenia i zaostrzeń u osób wrażliwych na mróz. W takiej aurze lepiej skrócić przebywanie na zewnątrz i ubierać się warstwowo, bez „testowania granic”.