Mocne! Polka mieszkająca we Włoszech ujawniła przerażająca prawdę

Udostępnij:

Koronawirus we Włoszech: Polka, korespondentka TVP relacjonuje rozwój COVID-19 prosto z Włoch, sytuacja jest bardzo dramatyczna. Magdalena Wolińska-Riedi od lat zdaję relację z najważniejszych wydarzeń mających miejsce we Włoszech.

W ostatnim czasie jest to wyjątkowo niebezpieczne. Aktualnie Włochy są jednym z najbardziej poważnie dotkniętych krajów działaniem pandemii koronawirusa. Liczba zgonów w Italii rośnie z każdą dobą, a to samo dotyczy osób zarażonych. Aktualnie z ponad 50 tysięcy chorych zmarło prawie 5 tysięcy. Sytuacja jest bardzo poważna.

Koronawirus we Włoszech: Polka mieszkająca we Włoszech relacjonuje sytuację

Magdalena Wolińska-Riedi to korespondentka TVP we Włoszech. Dziennikarka na bieżąco zdaje relację z sytuacji mającej miejsce w Italii. Niestety praca dziennikarki w aktualnych warunkach jest bardzo niebezpieczna. Magdalena Wolińska-Riedi ma codziennie kontakt z ludźmi. W rozmowie z portalem Interia wyznała między innymi, że ostatnio czuję się gorzej, lecz ma nadzieję, że nie jest to koronawirus. Reporterka mimo zagrożenia wciąż chce wykonywać swoją misję.

Korespondentka z Włoch koronawirusie

Magdalena Wolińska-Riedi wyznała również, że na dziennikarskim „placu boju” we Włoszech zostało niewiele zagranicznych stacji telewizyjnych.

Zdrowa żywność - zobacz na Ceneo.pl

Telewizja niemiecka nie obsługuje już tematów, Hiszpanie zaczęli się wycofywać, inne stacje też. Koledzy, z którymi współpracujemy na co dzień, wracają do domów.

Dziennikarka była również pytana o to, dlaczego jeszcze sama nie podjęła decyzji o opuszczeniu Włoch. Stwierdziła przede wszystkim, że we Włoszech jest jej dom. Druga sprawa to obowiązek wykonywania misji.

Po pierwsze – tu jest mój dom. A poza tym… może zbyt na serio biorę do serca misję, która towarzyszy dziennikarzowi i nie jestem w stanie przerwać tej pracy z dnia na dzień. Staram się zachowywać wszelkie środki ostrożności, chociaż wiele osób doradza mi, żeby uciekać. Tylko dokąd? Mieszkałam za murami Watykanu przez 16 lat, teraz przeniosłam się kilkadziesiąt metrów dalej. Wciąż mam mieszkanie w Rzymie. Ukrywanie się w Polsce to dla mnie żadne rozwiązanie, a pandemia nie zakończy się za dwa tygodnie.

mówiła korespondentka z Włoch.

Polka mieszkająca we Włoszech powiedziała również, że mimo tak wielkiego zagrożenia jakim jest koronawirus część lokali, sklepów i centr handlowych pozostawało otwartych jeszcze parę dni temu.

Mimo że wirus nacierał, w centrum Mediolanu były otwarte wszystkie sklepy, nawet te kilkupiętrowe. Najpopularniejsze marki, wszystkie knajpy. W końcu zaczęła się lekka panika, zdecydowano o odwołaniu mszy i nabożeństw. Dzień później ponownie otwarto słynne mediolańskie Duomo (Katedra Narodzin św. Marii – red.) dla zwiedzających. Restauracje były otwarte, bary także. We Włoszech to śmierć, bo odwiedzają je wszyscy. Ludzie są tak ściśnięci, że nie sposób się nie zakazić w takich warunkach.

Koronawirus we Włoszech: Polka, korespondetnka TVP relacjonuje rozwój COVID-19 prosto z Włoch, sytuacja jest bardzo dramatyczna
Koronawirus we Włoszech: Polka, korespondetnka TVP relacjonuje rozwój COVID-19 prosto z Włoch, sytuacja jest bardzo dramatyczna

Źródło: Interia

Polecamy także:

Jackowski o epidemii koronawirusa w Polsce. Co przewidział?

Oto jak Polacy ocenili działania rządu ws koronawirusa

To może Cię również zainteresować:

Najpierw śmierć męża, a teraz to! Królikowska przeżywa koszmar

, ,