Nielegalny obrót lekami w Polsce wszedł w nową fazę, ponieważ poza legalnym systemem pojawiają się już nie tylko oryginalne preparaty wyprowadzane z aptek, ale również profesjonalnie sfałszowane psychotropy. Produkty trafiają do sprzedaży głównie przez internet, a ich opakowania do złudzenia przypominają oryginały. Skala zjawiska dopiero się ujawnia, jednak już teraz widać, że pacjenci, system ochrony zdrowia i legalny biznes ponoszą coraz wyższe koszty.
- Przeczytaj także: „Dojrzałem do poważnej decyzji”. Zaskakująca deklaracja Szymona Hołowni
Nielegalny rynek leków przestaje być marginesem
Zakup leków psychotropowych poza apteką dla części osób stał się alternatywą wobec publicznej i prywatnej opieki zdrowotnej. Część pacjentów omija lekarzy, aby uniknąć diagnozy, kontroli dawkowania lub długiego oczekiwania na wizytę. Znaczenie mają również koszty konsultacji oraz łatwość zakupu online. W efekcie nielegalny handel nie konkuruje ceną, lecz szybkością i dostępnością. Za opakowanie popularnych benzodiazepin na czarnym rynku płaci się wielokrotnie więcej niż w aptece, co pokazuje skalę finansowych motywacji.
- Zobacz też: Pilna narada wszystkich służb tuż po zmroku. Wszyscy postawieni na równe nogi. Wiemy, co się dzieje
Internetowe kanały komunikacji, w tym komunikatory i zamknięte grupy sprzedażowe, stały się podstawą cyfrowego czarnego rynku leków. Tymi samymi drogami sprzedawcy oferują zarówno psychotropy na receptę, jak i klasyczne narkotyki. Początkowo dominowały leki wyprowadzane z legalnego obiegu, jednak obecnie coraz częściej pojawiają się całkowicie fałszywe preparaty, wytwarzane poza jakąkolwiek kontrolą jakości.
Podróbki niemal nie do odróżnienia od oryginałów
Największym zagrożeniem pozostaje jakość fałszywych leków. Opakowania, blistry i oznaczenia są tak dopracowane, że bez badań laboratoryjnych trudno je odróżnić nawet specjalistom. Dla pacjenta takie rozróżnienie jest praktycznie niemożliwe. Dopiero analizy wykazują, że w tabletkach znajdują się zupełnie inne substancje, często o działaniu przeciwnym do deklarowanego. W przypadku opioidów badania ujawniają obecność bardzo silnych związków, które nie są dopuszczone do stosowania w lecznictwie.
Choć psychotropy stanowią niewielki procent przebadanych próbek z nielegalnego obiegu, samo ich pojawienie się ma poważne konsekwencje. Ryzyko obejmuje brak efektu terapeutycznego, działania toksyczne, opóźnienie właściwego leczenia oraz maskowanie rzeczywistego obrazu choroby. Jednocześnie podrabianie leków uderza w legalnych producentów i dystrybutorów, których marki wykorzystują fałszerze, co destabilizuje cały rynek farmaceutyczny.
Dlaczego fałszowanie leków coraz bardziej się opłaca
Przestępczość farmaceutyczna coraz częściej zastępuje klasyczny handel narkotykami. Wysokie ceny oryginalnych preparatów, niskie koszty nielegalnej produkcji, sprzedaż online oraz niewspółmierne sankcje karne sprawiają, że ryzyko dla przestępców pozostaje ograniczone. Dane organów ścigania pokazują jedynie fragment zjawiska, ponieważ rzeczywista skala nielegalnego rynku pozostaje trudna do oszacowania.
Eksperci wskazują, że globalizacja i brak skutecznej współpracy międzynarodowej sprzyjają rozwojowi fałszerstw leków. Jednym z kluczowych narzędzi walki z tym zjawiskiem pozostaje Konwencja Rady Europy Medicrime, która ma na celu zwalczanie podróbek i wzmocnienie współpracy między państwami. Polska nadal nie ratyfikowała tego dokumentu, co zdaniem specjalistów osłabia zdolność państwa do realnego przeciwdziałania nielegalnemu rynkowi farmaceutycznemu.
